REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kredyty z WIBOR przed TSUE: dlaczego „sprawa jest zamknięta” to narracja, nie analiza

Kredyty z WIBOR przed TSUE: dlaczego „sprawa jest zamknięta” to narracja, nie analiza
Kredyty z WIBOR przed TSUE: dlaczego „sprawa jest zamknięta” to narracja, nie analiza
fot. materiały prasowe

REKLAMA

REKLAMA

W polskiej debacie o WIBOR od miesięcy dominuje jedna wygodna konstrukcja: wskaźnik jest legalny, nadzorowany, kluczowy, a sądy wydały ponad 150 prawomocnych wyroków – więc nie ma o czym rozmawiać. Do tego dochodzi sugestia, że wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. „przywróci racjonalność” i potwierdzi tę linię. Problem polega na tym, że ta opowieść jest w dużej części komunikatem uspokajającym, a nie merytoryczną odpowiedzią na pytania, które w sporach konsumenckich są kluczowe: czy klauzula była przejrzysta, czy klient rozumiał mechanizm ceny, czy ryzyko zostało rzetelnie wyjaśnione i czy konstrukcja umowy nie przerzuca na konsumenta konsekwencji, których nie potrafił oszacować w chwili podpisania umowy. W prawie konsumenckim nie działa zasada „jest nadzór – jest świętość” ani „jest dużo wyroków – jest prawda”. Działa zasada transparentności. A transparentność w sprawach o WIBOR jest dokładnie tym, czego często zabrakło.

rozwiń >

150 wyroków nie przesądza o prawdzie. Przesądza o etapie sporu

Powtarzanie, że „zapadło ponad 150 prawomocnych wyroków i żaden nie podzielił zarzutów”, ma sprawiać wrażenie argumentu rozstrzygającego. Nie jest nim.

Po pierwsze – sama liczba rozstrzygnięć nie odpowiada na pytanie, jaką jakością argumentacji dysponowały pierwsze pozwy oraz jakie dowody były przedkładane. W nowych typach sporów to norma, że pierwsze sprawy bywają prowadzone nierówno i bez pełnego aparatu dowodowego.

Po drugie – historia frankowa pokazuje mechanizm bardzo podobny: początkowo dominowały oddalenia, a dopiero później – wraz z dojrzeniem argumentacji o przejrzystości i równowadze kontraktowej – nastąpiła systemowa zmiana podejścia.

REKLAMA

REKLAMA

Wniosek jest prosty: statystyka wyroków nie jest dowodem prawidłowości konstrukcji umowy. Jest jedynie informacją o stanie orzecznictwa na danym etapie.

Status WIBOR w BMR: „kluczowy” nie oznacza „nietykalny”

W debacie publicznej status WIBOR jako „kluczowego wskaźnika referencyjnego” bywa przedstawiany jak tarcza, która zamyka spór. To błędna interpretacja. W rozporządzeniu BMR „kluczowość” oznacza przede wszystkim częstość i skalę wykorzystania wskaźnika w systemie finansowym – nie jego nietykalność. Jeśli wskaźnik jest kluczowy, to znaczy, że ma znaczenie systemowe i dlatego podlega zaostrzonym wymogom. To argument za większą odpowiedzialnością, a nie za wyłączeniem dyskusji.

Ważne

I co ważne: BMR reguluje rynek finansowy, natomiast spory WIBOR-owe to przede wszystkim spory konsumenckie. A w sporach konsumenckich pytanie nie brzmi: czy wskaźnik ma status w rejestrze, tylko: czy bank w konkretnej umowie podał cenę kredytu w sposób zrozumiały i weryfikowalny dla klienta.

Oczywiście sama stawka (zwłaszcza ta administrowana przez stowarzyszenie ACI Polska) również może być przedmiotem sporu. Jeżeli uda się wykazać jej nieadekwatność, błędy metodologiczne, brak realnego rynku odniesienia, a w skrajnym wariancie nawet zmowę cenową, to konsekwencje mogą być dla umowy drastyczne — łącznie z jej „wywróceniem”, nawet wtedy, gdy od strony standardów informacyjnych wszystko wygląda poprawnie.

Trzeba jednak jasno powiedzieć: to jest kierunek znacznie bardziej złożony i dla większości pełnomocników kredytobiorców praktycznie nieosiągalny w typowej sprawie sądowej. Wymaga nie tylko ponadprzeciętnej wiedzy prawnej, ale też specjalistycznych kompetencji z obszaru benchmarków, rynku międzybankowego, danych transakcyjnych i metod wyznaczania stawek — a często również dostępu do materiału dowodowego, którego zdobycie bywa trudniejsze niż sama argumentacja.

REKLAMA

„KNF potwierdził” nie jest kropką. To co najwyżej przecinek

Narracja o kontroli nadzorczej ma dziś funkcję: zamknąć temat. Tymczasem nadzór finansowy bada głównie zgodność procedur i metodologii z regulacją rynku. Nie bada tego, co w procesach konsumenckich jest kluczowe: jak klient rozumiał mechanizm oprocentowania i ryzyko na dzień zawarcia umowy.

Dodatkowo, argument „organ potwierdził, więc nie dyskutujemy” jest logicznie ryzykowny. Organy nadzorcze nie są nieomylne. Przykłady z innych obszarów rynku (w tym prace nad nowymi wskaźnikami) pokazały, że błędy metodologiczne są możliwe, a korekty – realne. To nie jest atak na nadzór. To elementarna zasada racjonalnej debaty: autorytet nie zastępuje dowodu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Reprezentatywność: BMR wymaga reprezentatywności ceny, a nie tylko „panelu”

Jeden z najbardziej przemilczanych problemów dotyczy tego, co właściwie jest weryfikowane w komunikatach nadzorczych i publicznych uzasadnieniach.

BMR stawia wymóg, aby wskaźnik odzwierciedlał realia ekonomiczne rynku – czyli aby był reprezentatywny dla ceny, którą ma mierzyć. Tymczasem w debacie koncentruje się uwagę na reprezentatywności panelu i poprawności procedur, a nie na tym, czy wskaźnik ma solidne zakotwiczenie w realnych transakcjach i realnym koszcie finansowania.

Jeżeli brak jest wystarczającej bazy transakcyjnej (a na rynku unsecured to właśnie jest kluczowe), wówczas nie można uczciwie twierdzić, że wskaźnik „mierzy” rynek. W najlepszym razie – modeluje go na podstawie danych zastępczych.

To właśnie tutaj znajduje się sedno wątpliwości: czy istnieje „obiekt pomiaru”, czy jedynie konstrukcja, która ma go zastąpić.

„Parametr zewnętrzny” – formalnie tak, ekonomicznie nie

Często powtarza się tezę, że WIBOR jest parametrem zewnętrznym, bo administrator go oblicza, a bank „tylko dostarcza dane wejściowe”. Tyle że z perspektywy relacji bank–konsument to rozróżnienie jest drugorzędne. Bank jest stroną umowy i odpowiada za to, jak skonstruowana jest cena kredytu. A jeśli dane wejściowe pochodzą od banków panelowych, to twierdzenie o całkowitej zewnętrzności wskaźnika staje się czysto formalne.

Co więcej, przy niewielkiej liczbie panelistów każdy z nich ma realny wpływ na dane wejściowe. A skoro banki jednocześnie:
- dostarczają dane do wskaźnika,
- stosują wskaźnik w masowych produktach kredytowych,
- osiągają wynik finansowy zależny od poziomu WIBOR,
to nie da się pominąć podstawowego problemu: strukturalnego konfliktu interesów. To nie jest zarzut „manipulacji”. To wskazanie, że bodziec ekonomiczny istnieje, a w prawie rynku finansowego bodźce są faktem, który trzeba brać pod uwagę.

Kaskada danych i mit „transakcyjności”: gdy nie ma transakcji bazowych, nie ma czego mierzyć

Obrona transakcyjności WIBOR często opiera się na haśle „kaskady danych”: transakcje, potem rynki powiązane, potem kwotowania. Tylko że jeżeli transakcji bazowych w praktyce jest niewiele lub nie ma ich w ogóle, to kaskada przestaje być mechanizmem awaryjnym. Staje się stałym trybem działania, czyli wskaźnik w istocie opiera się na substytutach. W takim układzie powstają dwa pytania:
1. Czy wskaźnik nadal mierzy rynek, czy już go zastępuje?
2. Czy mechanizmy eliminacji danych skrajnych – nawet jeśli formalnie uzasadniane – nie prowadzą do „wygładzania” rzeczywistości w sposób, który trudno pogodzić z priorytetem danych rzeczywistych?

Obowiązki informacyjne: w starych umowach często dominował minimalizm

Sektor bankowy twierdzi, że klienci otrzymywali informacje kluczowe: nazwę wskaźnika, administratora, symulację wpływu zmian na ratę. Tyle że w „starych” umowach (zawieranych w czasach niskich stóp) rzeczywistość bywała inna.

Wskazywanie administratora w treści umowy było rzadkością, a symulacje – jeśli występowały – często dotyczyły niewielkich zmian i nie pokazywały scenariuszy poważnego wzrostu oprocentowania. Tymczasem w praktyce rekomendacje, aby klient zobaczył skutki wysokich poziomów oprocentowania (np. w scenariuszu 15%), były realizowane wybiórczo lub w formie materiałów marketingowych, które nie stawały się częścią umowy.

A obowiązek informacyjny w prawie konsumenckim nie polega na tym, żeby „coś przekazać”. Polega na tym, żeby klient mógł zrozumieć ekonomiczne skutki. Banki jednak wolały budować przekonanie u klientów, że na kredyt ich stać. Nie chcieli ich straszyć aby nie ograniczać sprzedaży kredytów. Rzetelna informacja niestety tutaj działa niekorzystnie na poziom sprzedaży.

„WIBOR jest bezpośrednio powiązany ze stopami NBP” – to slogan, nie reguła prawa

W debacie powtarza się też tezę, że WIBOR jest rynkowo powiązany bezpośrednio ze stopami NBP. Tyle że nie istnieje norma prawna, która nakazywałaby WIBOR poruszać się w sposób „bezpośredni” ani utrzymywać się powyżej stopy referencyjnej NBP. Taka „kotwica” miała sens w realiach sprzed 30 lat, kiedy rynek międzybankowy faktycznie był źródłem finansowania dla mniej płynnych banków i stanowił realny punkt odniesienia dla kosztu pieniądza w sektorze.

Dziś te warunki w dużej mierze zniknęły. Sektor jest strukturalnie nadpłynny, a banki co do zasady nie potrzebują finansowania na rynku międzybankowym na dłuższe terminy — tym bardziej w skali, która uzasadniałaby utrzymywanie stawki jako „rynkowej” ceny pieniądza na miesiące czy lata.

W efekcie cel utrzymywania WIBOR „przy życiu” przesunął się: coraz mniej chodzi o pierwotną funkcję, czyli pozyskanie kapitału na akcję kredytową, a coraz bardziej o zachowanie spójności i wykonalności długoterminowych umów kredytowych, które masowo odwołują się do tego wskaźnika. Innymi słowy — WIBOR pełni dziś rolę nie tyle naturalnego odbicia rynku, ile mechanizmu podtrzymującego konstrukcję portfela kredytów, która została na nim oparta.

Taka zasada jest wygodna w warunkach ograniczonej transakcyjności rynku międzybankowego i może prowadzić do efektu, w którym wskaźnik nie wynika z mechanizmu rynkowego, tylko z utrwalonej konwencji.

To nie jest detal. To pytanie o to, czy mamy do czynienia z ceną weryfikowalną rynkiem, czy z ceną „stabilizowaną” przez praktykę panelistów.

TSUE 12 lutego 2026 r.: Trybunał nie „uspokaja debat”. Bada konkretne umowy

Na koniec najważniejsze: TSUE nie jest instytucją od przywracania spokoju medialnego. TSUE bada zgodność praktyk i klauzul z prawem UE.

Jeśli Trybunał wypowie się o przejrzystości klauzul, to kluczowe będą:
- treść konkretnej umowy,
- moment jej zawarcia,
- standard informacji przekazanej klientowi,
- realna przewidywalność skutków ekonomicznych.

To oznacza, że nie ma jednego „wyroku o WIBOR”. Są różne umowy, różne okresy regulacyjne i różne standardy informacji. Kto próbuje to spłaszczyć do hasła „TSUE potwierdzi linię”, ten zwyczajnie upraszcza rzeczywistość.

Konkluzja: spór o WIBOR nie dotyczy „legalności wskaźnika”, tylko uczciwości umów

Sedno polemiki jest proste: obrona WIBOR w debacie publicznej zbyt często opiera się na argumentach formalnych (BMR, nadzór, liczba wyroków), które nie odpowiadają na pytania konsumenckie: czy klauzula była przejrzysta, czy ryzyko było rzetelnie przedstawione, czy klient mógł zrozumieć i oszacować konsekwencje, oraz czy cena kredytu została skonstruowana w sposób uczciwy i weryfikowalny.

Dopóki te pytania nie zostaną rozstrzygnięte rzetelną analizą dokumentów, a nie statystyką i autorytetem instytucji, dopóty mówienie o „zamknięciu dyskusji” będzie jedynie wygodną narracją – nie konkluzją wynikającą z prawa.

Krzysztof Szymański, ekonomista

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Dodatkowe 12 dni wolnych od pracy dla wszystkich z powodu bólu uniemożliwiającego pracę i bez L4 – zamiast urlopu menstruacyjnego dla kobiet, który już obowiązuje

W OHP (tj. Ochotniczych Hufcach Pracy), będących jednostkami budżetowymi, podlegającymi pod Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – obowiązuje tzw. urlop menstruacyjny dla zatrudnionych tam kobiet, w wymiarze 1 pełnopłatnego dnia w miesiącu, co daje łącznie 12 dodatkowych dni wolnych od pracy w ciągu roku. W ostatnim czasie, jeden z posłów, wystąpił z postulatem zastąpienia ww. urlopu – urlopem zdrowotnym, przysługującym każdemu pracownikowi (bez podziału na płeć), który miałby stanowić pełnopłatny dzień wolny od pracy (w każdym miesiącu w ciągu roku), z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę.

Sprzeczne przepisy o wyrównaniach w świadczeniu wspierającym. ZUS ma art. 5 jednej ustawy, a osoby niepełnosprawne art. 26 ust. 2 innej

Fora internetowe osób niepełnosprawnych zalane są informacjami o zaprzestaniu w 2026 r. (w porównaniu do lat poprzednich) przez ZUS wypłaty wyrównań w świadczeniu wspierającym. Większa część osób wiąże to z nowelizacją przepisów. Nie było takiej. ZUS powołuje się na art. 5 jednej ustawy. Można w drodze wykładni systemowej wyprowadzić z niego podstawę do blokady wyrównań przez ZUS. Ale jednocześnie ZUS nie stosuje art. 26 ust. 2 innej ustawy, który nakazuje wprost (bez wykładni systemowej) wypłatę wyrównań. Chodzi o poważne kwoty rzędu 4000 zł, 8000 zł, 12 000 zł, 30 000 zł, 50 000 zł .... Wysokość zależy od tego ile miesięcy upłynęło między datą złożenia wniosku (od tej daty liczy się wyrównanie) a datą przyznania punktów przez WZON (jest podana w decyzji WZON - przykład na skanie dokumentu poniżej).

Od 1,5 nawet do 22 tys. złotych na hektar. O takie wsparcie można wnioskować do końca lipca 2026 r.

Z początkiem czerwca wystartował nabór wniosków o wsparcie na inwestycje leśno-zadrzewieniowe. W zależności od rodzaju inwestycji można zyskać od 1,5 do 22 tysięcy złotych na hektar m.in. na zwiększenie bioróżnorodności lasów prywatnych i tworzenie zalesień śródpolnych.

Nieważność kredytu - od kiedy liczyć odsetki? TSUE: decyduje data wezwania do zapłaty konkretnej kwoty roszczenia

W dniu 11 czerwca 2026 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-903/24 (Zmarka), istotny dla kredytobiorców frankowych. Tym razem przedmiotem rozstrzygnięcia nie była kwestia abuzywności klauzul przeliczeniowych ani nieważności umowy - te sprawy zostały rozstrzygnięte wcześniej i linia orzecznicza jest tu ugruntowana. TSUE wypowiedział się w kwestii, która w praktyce sądowej generuje liczne spory: od kiedy naliczać odsetki ustawowe za opóźnienie po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu?

REKLAMA

Cena benzyny i oleju napędowego od 20 do 22 czerwca. Podajemy ceny paliw na weekend

Minister energii podjął decyzję w sprawie wysokości maksymalnych cen detalicznych benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego w dniach od 20 do 22 czerwca. Ile kierowcy zapłacą za paliwo na stacjach benzynowych w weekend?

MOPS wygrywa w sądzie: Dochód 5700 zł nie przeskoczy limitu 3292 zł

MOPS wygrywa w sądzie sprawę o zasiłek: Dochód rodziny 5700 zł nie przeskoczy limitu dochodowego 3292 zł. Zasiłku nie będzie. łMOPS odmówił jego przyznania. Bo osoba niepełnosprawna ma dochód 1420 zł na osobę w rodzinie. Zasiłki są według kryterium dochodowego dla osób poniżej 823 zł. Przekroczenie kryterium dochodowego jeszcze lepiej pokazuje suma dochodów rodziny osoby niepełnosprawnej – w sprawie rozstrzygniętej przez sąd dochód rodziny to aż 5700 zł (wszystko z zasiłków). Limit z ustawy o pomocy społecznej wynosił dla rodziny 3292 zł.

Czy czas, w którym pracownik przygotowuje się do wykonywania pracy, zalicza się do jego czasu pracy? SN nie miał wątpliwości

Czy przebieranie się i kąpiel należy zaliczać do czasu pracy pracownika? To pytanie z perspektywy jednych pracowników (i pracodawców) może być uznane za sztuczne tworzenie problemów, a z perspektywy innych stanowić istotny problem we wzajemnych relacjach. Nawet sądy nie są zgodne udzielając na nie odpowiedzi.

Sądy źle stosowały przepisy o przepadku równowartości pojazdu - są pieniądze do odzyskania, a przykładem kasacja RPO z czerwca 2026

Jeśli dostałeś wyrok na przepadek równowartości pojazdu za prowadzenie po pijaku i wyrok II instancji był po 29 stycznia 2026 r., możesz go zaskarżyć. RPO złożył właśnie w takiej sprawie kasację do Sądu Najwyższego, która dotyczyła kobiety skazanej na przepadek 19,2 tys. zł. Od stycznia 2026 r. przepadku równowartości już się nie orzeka – zamiast tego jest nawiązka. Jak dokładnie to wygląda?

REKLAMA

Polacy nie ufają sztucznej inteligencji. Ponad 70 proc. obawia się o swoje dane

Ponad 70 proc. Polaków obawia się o prywatność swoich danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji - wynika z raportu firmy Future Mind. Wielu dostrzega też m.in. ryzyko dla demokracji związane z dezinformacją napędzaną przez AI oraz obawia się zastosowań wojskowych tej technologii.

PZON odbierają świadczenia niepełnosprawnym. Takie są przepisy. Komisje z restrykcyjną interpretacją

Stale widzę skargi rodziców, których dzieci straciły pkt 7 w PZON - oznacza to utratę cennego świadczenia pielęgnacyjnego. Rodzice są oburzeni procedurą stosowaną przez PZON wobec ich niepełnosprawnych dzieci. Niestety wynika to z przepisów (choć trzeba przyznać restrykcyjnie interpretowanych w PZON). Dla otrzymania świadczenia dziecko w relacji do otoczenia musi spełnić wymogi tej definicji: "Całkowita zależność osoby od otoczenia, polegająca na pielęgnacji w zakresie higieny osobistej i karmienia lub w wykonywaniu czynności samoobsługowych". Jeżeli dziecko wykonuje choć część tych czynności samodzielnie (np. myje sobie zęby, wiąże buty, ubiera się, utrzymuje kontakty z rówieśnikami), to PZON odbiera pkt 7 w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie potwierdza niepełnosprawność, ale nie wynika z niego niesamodzielność.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA