Kredyty z WIBOR przed TSUE. Trybunał 12 lutego prawdopodobnie potwierdzi obecną linię orzeczniczą sądów

REKLAMA
REKLAMA
W polskiej debacie publicznej od miesięcy trwa ożywiona dyskusja wokół wskaźnika WIBOR. Emocje, podsycane często przez narrację części kancelarii prawnych, przesłaniają fundamentalne fakty dotyczące stabilności sektora bankowego i logiki funkcjonowania rynku kapitałowego i samego wskaźnika. Tymczasem dotychczasowa praktyka orzecznicza jest jednoznaczna: zapadło ponad 150 prawomocnych wyroków i w żadnym z nich sądy nie podzieliły zarzutów wobec WIBOR-u. Oczekiwany 12 lutego 2026 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prawdopodobnie potwierdzi tę linię, przywracając racjonalność w debacie publicznej i chroniąc zasadę pewności prawa.
- WIBOR jako kluczowy wskaźnik referencyjny
- Metodologia oparta na faktach: Kaskada danych i kwotowania wiążące
- Rzecznik Generalny TSUE: WIBOR jest zgodny z unijnymi przepisami
- Standardy informacyjne a przewidywalność umów
- Stabilność systemu to bezpieczeństwo gospodarki
WIBOR jako kluczowy wskaźnik referencyjny
Fundamentem zrozumienia obecnej sytuacji jest fakt, że WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) nie jest wskaźnikiem ustalanym arbitralnie przez banki. Jest to wskaźnik referencyjny administrowany przez GPW Benchmark – spółkę zależną Giełdy Papierów Wartościowych, podmiot pośrednio kontrolowany przez Skarb Państwa i podlegający rygorystycznemu nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).
Od 22 marca 2019 r. WIBOR posiada status „kluczowego wskaźnika referencyjnego” w rozumieniu unijnego rozporządzenia BMR. Oznacza to, że podlega on szczególnemu reżimowi prawnemu, a jego poprawność jest cyklicznie weryfikowana przez organy nadzoru. Ostatnia taka kontrola, przeprowadzona przez KNF 29 maja 2025 r., jednoznacznie potwierdziła zdolność wskaźnika do pomiaru realiów gospodarczych oraz jego reprezentatywność. Dla banku WIBOR jest parametrem zewnętrznym – bank jedynie dostarcza dane wejściowe, ale to administrator oblicza ostateczną wartość stawki.
REKLAMA
REKLAMA
Metodologia oparta na faktach: Kaskada danych i kwotowania wiążące
Wiele mitów narosło wokół rzekomej „nietransakcyjności” WIBOR-u. W rzeczywistości metoda opracowywania wskaźnika opiera się na tzw. kaskadzie danych. W pierwszej kolejności brane są pod uwagę realne transakcje międzybankowe. W przypadku ich braku, administrator wykorzystuje dane z rynków powiązanych oraz kwotowania wiążące.
Warto w tym miejscu podkreślić, że kwotowanie wiążące to nie luźna sugestia, lecz twarde zobowiązanie banku do zawarcia transakcji po wskazanej cenie. Odmowa skutkuje natychmiastowym raportowaniem do administratora i nadzorcy. Taka konstrukcja, połączona z faktem, że skrajne dane są odrzucane, wyklucza możliwość manipulacji wskaźnikiem przez pojedynczą instytucję. Mechanizm ten zapewnia precyzyjny pomiar kosztu pieniądza, co jest kluczowe dla ochrony depozytów i stabilności całego systemu.
Rzecznik Generalny TSUE: WIBOR jest zgodny z unijnymi przepisami
Kluczowym momentem w trwającym sporze była opinia Rzeczniczki Generalnej TSUE, Laili Mediny, przedstawiona 11 września 2025 r. Jej stanowisko w dużej mierze studzi oczekiwania na masowe unieważnianie umów kredytowych. Rzeczniczka wyraźnie wskazała, że choć klauzule umowne mogą podlegać badaniu pod kątem przejrzystości, to sama metodologia wyznaczania wskaźnika referencyjnego, zatwierdzona przez organy nadzoru zgodnie z rozporządzeniem BMR, nie podlega ocenie sądów cywilnych.
Dopuszczenie do podważania metodologii przez sądy krajowe zniszczyłoby spójność unijnego systemu zarządzania wskaźnikami. Banki mają obowiązek stosować jedynie wskaźniki licencjonowane, a próba przerzucania na nie odpowiedzialności za konstrukcję samego indeksu jest prawnie i logicznie bezzasadna.
Standardy informacyjne a przewidywalność umów
Kolejnym polem sporu są obowiązki informacyjne. Sektor bankowy stoi na stanowisku, że klient powinien otrzymać informacje kluczowe: nazwę wskaźnika, administratora oraz symulację wpływu zmiany stawki na wysokość raty. Takie wymogi banki konsekwentnie realizowały.
Rzeczniczka TSUE potwierdziła, że bank nie ma obowiązku przekazywania pełnej, technicznej metodologii wskaźnika, gdyż te dane są publicznie dostępne na stronach administratora. Wymóg „prostego i zrozumiałego języka” jest spełniony, gdy konsument może bez nadmiernego wysiłku dotrzeć do tych informacji w przestrzeni publicznej. Co istotne, ewentualny brak przejrzystości (np. starych umowach) nie oznacza automatycznie nieuczciwości czy nieważności umowy – sąd musi każdorazowo dowieść istnienia rażącej nierównowagi stron.
REKLAMA
Stabilność systemu to bezpieczeństwo gospodarki
Również próby porównywania kredytów złotowych do sporów frankowych są całkowicie nieuprawnione. W przypadku walut obcych problemem była jednostronna swoboda banku w ustalaniu kursów. WIBOR natomiast jest parametrem rynkowym, powiązanym bezpośrednio ze stopami referencyjnymi Narodowego Banku Polskiego.
Podważenie wskaźnika, który stanowi podstawę nie tylko kredytów hipotecznych, ale też finansowania samorządów, przedsiębiorstw czy emisji obligacji, miałoby dramatyczne skutki dla polskiej gospodarki. Wartość instrumentów opartych na WIBOR przekracza PKB Polski. Ewentualny kryzys uderzyłby zatem nie tylko w banki, ale w każdego obywatela i stabilność całego państwa.
Dotychczasowa praktyka orzecznicza jest jednoznaczna: zapadło ponad 150 prawomocnych wyroków i w żadnym z nich sądy nie podzieliły zarzutów wobec WIBOR-u. Oczekiwany 12 lutego 2026 r. wyrok TSUE prawdopodobnie potwierdzi tę linię, przywracając racjonalność w debacie publicznej i chroniąc zasadę pewności prawa.
Autor: mec. Aneta Ciechowicz- Jaworska z Kancelarii Radców Prawnych Aneta Ciechowicz-Jaworska Bartłomiej Ślażyński
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA