REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Praca po godzinach. Co sądzą o niej „Baby Boomersi”, a co „Zetki”?

Praca po godzinach. Co sądzą o niej Baby Boomersi, a co „Zetki”?
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Temat 35-godzinnego tygodnia pracy coraz częściej przebija się w mediach i wśród opinii publicznej. Natomiast dzisiaj o tym rozwiązaniu nadal możemy myśleć bardziej w kategoriach egzotyki. Dlaczego? 

Pracowity jak… Polak, czyli jak postrzegamy pracę po godzinach? 

Polacy pracują dużo, także po godzinach. Jak wynika z najnowszego raportu Aplikuj.pl „Wielopokoleniowa siła w miejscu pracy” 9 na 10 osób dopuszcza wykonywanie “nadliczbówek”. Ponad 60 proc. z nich rozważa taką opcję w szczególnych sytuacjach. Z kolei 1/3 badanych osób otwarcie przyznaje, że zgadza się na wykonywanie zadań służbowych poza przyjętymi godzinami[1]. A czy podejście pracowników do nadgodzin zmienia się w zależności od wieku? I czy tak samo do pracy po godzinach podchodzą Zetki jak i Baby Boomersi? 

REKLAMA

Które pokolenie najczęściej pracuje po godzinach?

Badanie przeprowadzone przez Aplikuj.pl nie pozostawia wątpliwości: im starsze pokolenie, tym mniejsze zastrzeżenia do kwestii nadliczbowych godzin pracy. W zasadzie wszyscy Baby Boomersi są w stanie wyrazić zgodę na dłuższą pracę, z czego 43 proc. – zawsze i w każdej sytuacji, a 57 proc. – tylko czasami, w szczególnych przypadkach. Pokolenie osób urodzonych w latach 1945-1964 zdecydowanie wyróżnia się pod tym względem na tle młodszych pracowników. Dla porównania: jednoznacznie twierdzącej odpowiedzi na pytanie o możliwość pracy po godzinach udzieliło zaledwie 29 proc. Millenialsów i 22 proc. Zetek. Jednocześnie co dziesiąty przedstawiciel tych pokoleń zupełnie wyklucza “nadliczbówki”.

Czy dane te potwierdzają stereotypy o leniwych „Zetkach” i pracowitości osób z dużym stażem na rynku pracy? - Zdecydowanie nie – w końcu możliwość nadgodzin w wyjątkowych sytuacjach dopuszcza aż 67 proc. osób urodzonych po 1997 roku i 59 proc. „Igreków”. Natomiast powody tych rozbieżności mogą być zupełnie innekomentuje Izabela Foltyn, Kierownik działu sprzedaży, Aplikuj.pl 

Różne doświadczenia pokoleniowe a podejście do nadgodzin 

Jedną z możliwych przyczyn związku między wiekiem a stosunkiem do nadgodzin są różne doświadczenia pokoleniowe. Konserwatywny i zhierarchizowany model życia w czasach dorastania Baby Boomersów wpłynął na ich stosunek do pracy. Osoby te są przywiązane do swojego miejsca zatrudnienia i rzadko je zmieniają – zawodowa część życia ma dla nich na tyle duże znaczenie, że często pozostają aktywni na rynku pracy mimo możliwości przejścia na emeryturę. Ponadto wykazują się niekiedy większą solidarnością wobec swoich pracodawców, dlatego też chętniej pracują po godzinach. Młodsze pokolenia zdecydowanie bardziej cenią sobie work-life balance. Często są w stanie zostać dłużej w pracy, jednak nie chcą, by ta zdominowała ich życie.

- Wyniki badania Aplikuj.pl pokazują trend, który obserwujemy od wielu lat. Osobom obecnym na dzisiejszym rynku pracy – szczególnie pracownikom z młodszych generacji – zależy na tym, aby pracodawca wspierał ich wysiłki na rzecz dbania o dobrostan i zachowania work-life balance. Wpływ na te kwestie ma to, ile pracujemy. „Zetki” i Millenialsi coraz częściej odrzucają propozycję pracy „po godzinach”, nawet jeżeli ma iść za tym gratyfikacja finansowa. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku osób urodzonych zaraz na początku drugiej połowy XX wieku i w następnych dekadach. Wśród Baby-boomersów i osób z pokolenia X nadal panuje przekonanie, że trzeba pracować więcej i dłużej, żeby udowodnić swoją wartość lub po prostu spełnić oczekiwania szefa, bo kiedyś praca w nadliczbowych godzinach była czymś oczywistym – komentuje Michał Wróbel, HR Business Partner, Intrum. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Informacja o nadgodzinach w ofercie pracy? 

Obecnie nie jest to często stosowana praktyka, ale warto, żeby w przyszłości pracodawcy ją rozważali. Dlaczego warto informować potencjalnych pracowników o nadgodzinach już na etapie tworzenia oferty pracy? 

Z naszych badań wynika, że zdecydowana większość pracowników dopuszcza możliwość pracy po godzinach. Dla wielu z nich nadliczbówki są szansą na dodatkowy zarobek. Jeśli pracodawca odpowiednio ujmie tę informację w ogłoszeniu, może zainteresować swoją ofertą dodatkowych kandydatów. Jednak, aby nie zniechęcić innych, musi pamiętać o ważnym aspekcie. Zatrudnieni muszą zgodzić się na dodatkowe godziny – pracodawca nie powinien ich narzucać. Aczkolwiek Kodeks Pracy dopuszcza np. możliwość nadgodzin m.in. w przypadku „szczególnych potrzeb pracodawcy”, ale nie powinno stać się to stałą praktyką - komentuje Izabela Foltyn, Kierownik działu sprzedaży, Aplikuj.pl 
 

[1] Raport „Wielopokoleniowa siła w miejscu pracy”, 2023, Aplikuj.pl

 

Źródło: Informacja prasowa

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA