REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy – kiedy można zmienić wewnętrzny regulamin?

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Mateusz Rzemek
Mateusz Rzemek
Oprac. Paulina Karpińska
Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy – kiedy można zmienić wewnętrzny regulamin?
Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy – kiedy można zmienić wewnętrzny regulamin?
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Badanie trzeźwości pracowników. Po wejściu w życie nowych przepisów o kontroli trzeźwości pracowników przewidzianych w noweli kodeksu pracy na dwa tygodnie może powstać luka prawna w tysiącach firm, które będą musiały poczekać na wdrożenie ich do wewnętrznych regulaminów.
rozwiń >

Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy, a vacatio legis

Na najbliższym posiedzeniu Sejm prawdopodobnie uchwali potrzebne i oczekiwane zmiany w kodeksie pracy wprowadzające na stałe możliwość prewencyjnych kontroli trzeźwości pracowników oraz regulacje dotyczące pracy zdalnej. Pracodawcy pilnie śledzą przebieg tych prac ze względu na krótkie vacatio legis regulacji dotyczących badania trzeźwości
(14 dni).

REKLAMA

Z sondy, którą DGP przeprowadził wśród przewoźników kolejowych, wynika, że mają do sprawy różne podejście.

Polregio informuje, że skoro nie jest jeszcze znana ostateczna treść przepisów k.p., jest za wcześnie na wprowadzenie zmian w regulacjach wewnątrzzakładowych oraz na rozpoczęcie negocjacji ze związkami zawodowymi w tym zakresie. Natomiast PKP SKM w Trójmieście już teraz planuje wdrożenie zmian do obowiązujących w spółce procedur określonych w regulaminie pracy. Zwraca jednak uwagę, że zgodnie z nowelizacją będzie to wymagać ustawowego czasu na przyjęcie tej zmiany, czyli 30 dni na uzgodnienie ze związkami zawodowymi plus 14 dni na wejście w życie od dnia ogłoszenia zmian w regulaminie.

Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy – kiedy można zmienić regulaminy?

Powstaje więc wiele wątpliwości na tym gruncie. Czy pracodawcy będą mogli rozpocząć negocjacje dotyczące nowej treści przepisów wewnętrznych jeszcze przed wejściem nowelizacji k.p. w życie? Od tego zależy, od kiedy te zmiany mogą zacząć obowiązywać w poszczególnych firmach.

- Prace nad wdrożeniem nowych przepisów w firmie można, a nawet trzeba rozpocząć jeszcze przed ich wejściem w życie. Może się jednak okazać, że będzie to jedynie sondowanie stanowiska związków zawodowych. Jeśli będą one chciały uzależnić swoją zgodę na wdrożenie przepisów o trzeźwości np. od podwyżek, przyznania pracownikom benefitów albo ograniczenia planowanych zwolnień, mogą przedłużyć czas niezbędny na przeprowadzenie zmian. Nie wyobrażam sobie wtedy, że pracodawca nie będzie miał podstawy do przeprowadzenia prewencyjnych badań pracowników na trzeźwość - uważa Iwona Jaroszewska-Ignatowska, partner w kancelarii Raczkowski.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Po noweli k.p. badanie trzeźwości bez zmiany regulaminu lub układu zbiorowego będzie oznaczać naruszenie przepisów.

Wskazuje, że w takiej sytuacji pracodawcy będą musieli odwołać się do przepisów o bezpieczeństwie pracy i dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego, który pozwalał na takie badania. - Pracodawcy powinni jednak zadbać o to, by mogli udowodnić, że niewdrożenie przepisów na czas nastąpiło nie z ich winy, że dochowali należytej staranności, negocjując ze związkami, a badania dochowali należytej staranności, negocjując ze związkami, a badania muszą prowadzić ze względu na ryzyko odpowiedzialności za skutki działania nietrzeźwych pracowników - podkreśla ekspertka.

Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy – lukę mogą wydłużyć jeszcze układy zbiorowe

- Nowe przepisy są tak skonstruowane, że tylko zasady określone w regulaminie pracy lub układzie zbiorowym będą mogły stanowić podstawę do takiego badania. Warto tu zwrócić uwagę na to, że takie zmiany we wszystkich firmach, gdzie takie badania są prowadzone już obecnie, trzeba będzie wprowadzić w błyskawicznym tempie - zauważa Katarzyna Sarek-Sadurska, partner w Deloitte Legal.

Wskazuje, że nawet jeśli pracodawca wcześniej uzgodni zmiany w regulaminie, i tak będzie mógł je ogłosić dopiero po zmianie przepisów, a wtedy będzie musiało minąć kolejne 14 dni, zanim wejdą one w życie. - Ten okres przejściowy może trwać jeszcze dłużej w przypadku firm, w których funkcjonują układy zbiorowe pracy, bo protokoły dodatkowe do układów trzeba zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy, która ma miesiąc na ich rejestrację - tłumaczy ekspertka.

Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy – jakie ryzyko przedwczesnej zmiany wewnętrznego regulaminu?

- W przypadku prewencyjnych badań dotyczących trzeźwości mam wrażenie, że ci przedsiębiorcy, którzy już teraz prowadzą je bez wyraźnej podstawy prawnej, będą nadal to robili po zmianach, ryzykując jednak znacznie więcej niż obecnie - zauważa Agnieszka Fedor, partner w kancelarii SKS.

Ostrzega, że po nowelizacji będzie jasne, że prowadząc takie badania trzeźwości bez zmiany regulaminu lub układu zbiorowego (co może wynikać nie tylko z czasu potrzebnego na wdrożenie nowych regulacji, lecz także z braku zgody związkowców na zakres albo sposób prowadzenia takich badań), pracodawca będzie naruszał wprost przepisy.

A kodeks pracy będzie po nowelizacji mówił jasno, że prowadzenie takich badań bez zmiany regulaminu lub układu zbiorowego będzie stanowiło naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych. Tymczasem informacje o trzeźwości pracowników, jako dotyczące ich zdrowia, są traktowane jako dane szczególnie chronione. Pracodawcy badający trzeźwość zatrudnionych w okresie przejściowym będą narażali się na kary nakładane przez Urząd Ochr

Badanie trzeźwości pracowników po zmianie w kodeksie pracy - za mało czasu na wprowadzenie zmian

- Nie rozumiem, dlaczego ustawodawca, który od trzech lat zmaga się z uregulowaniem zasad pracy zdalnej, a z wprowadzeniem prewencyjnych badań trzeźwości jeszcze dłużej, daje pracodawcom tak mało czasu na przygotowanie się do zmian - zauważa Agnieszka Fedor.

Dodaje, że pracodawcy i partnerzy społeczni powinni mieć więcej czasu na uzgodnienie, jak nowe regulacje będą stosowane w danej firmie, wypracowanie nowych procedur i poinformowanie zatrudnionych o tych zmianach. - Tak wynika z podstawowej zasady, która powinna rządzić procesem legislacyjnym, czyli przewidywalności prawa. W tej chwili możemy szykować się do wdrożenia nowych przepisów, bazując na projekcie. Problem w tym, że wciąż może on ulegać kolejnym zmianom. Wszelkie przygotowania i ewentualne uzgodnienia są więc obarczone ryzykiem niepewności - dodaje mec. Fedor.

Jej zdaniem rozwiązaniem tej sytuacji byłoby ustalenie, że ograniczenia wynikające z konieczności ochrony danych osobowych nie mogą przeważać nad koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa pracy oraz ochrony życia i zdrowia ludzi.

- Niestety Urząd Ochrony Danych Osobowych prezentuje tu od lat nieprzejednane stanowisko. Gdy na jednej szali jest bezpieczeństwo pracy, a na drugiej ochrona danych osobowych, zawsze zwycięża ta druga - konkluduje prawniczka.

Praca zdalna po zmianach w kodeksie pracy

Pracodawcy mogą mieć też problem z wdrożeniem nowych regulacji o pracy zdalnej. W przypadku tych przepisów ma obowiązywać dłuższy, bo dwumiesięczny okres vacatio legis.

- Tu również warto rozpocząć uzgodnienia i konsultacje ze związkowcami w sprawie wdrożenia nowych zasad pracy zdalnej, zanim wejdą w życie przepisy ustawy - radzi Iwona Jaroszewska-Ignatowska.

Jeśli związki się zgodzą, to już w pierwszym dniu ich obowiązywania można podpisać porozumienie. Jeśli zgody nie będzie, 30-dniowy termin trzeba będzie liczyć dopiero od rozpoczęcia negocjacji po dniu wejścia w życie ustawy. - A zatem także w tym przypadku może dochodzić do spóźnienia z wdrożeniem nowych regulacji, nawet uwzględniając dłuższe vacatio legis - ostrzega ekspertka.

Przypomina, że pracodawcy będą musieli zwracać pracownikom koszty pracy zdalnej lub płacić ryczałty nawet wtedy, gdy nie uzgodnią jeszcze treści porozumienia ze związkami zawodowymi lub nie wydadzą regulaminu pracy zdalnej (chyba że będą stosować jedynie pracę zdalną okazjonalną).

Katarzyna Sarek-Sadurska zwraca z kolei uwagę na przepisy o telepracy. - Choć świadczy ją obecnie zaledwie garstka pracowników, dla nich nowela przewiduje półroczny okres przejściowy, a dla kilkuset tysięcy pracowników zdalnych ani jednego dnia - dodaje.

OPINIA

Prof. Arkadiusz Sobczyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, partner w kancelarii Sobczyk i Współpracownicy

Nowela zdezaktualizuje orzecznictwo SN

Ocena regulacji przejściowych dotyczących pracy zdalnej zależy od tego, czy rząd odwoła stan zagrożenia epidemią COVID-19. Jeśli tego nie zrobi, nie widzę problemu we wprowadzaniu nowych przepisów. Pracodawcy po prostu jednostronnie polecą wówczas pracę zdalną do czasu zakończenia negocjacji ze związkami zawodowymi lub przedstawicielami załogi w sprawie zmian przepisów wewnętrznych w taki sposób, by były zgodne z nowelizacją k.p. Jeśli jednak rząd odwoła stan zagrożenia epidemicznego, nowe przepisy należy wówczas uznać za sformułowane w sposób skandaliczny, bo zrywający ciągłość dotychczasowych regulacji.

W przypadku prewencyjnych badań trzeźwości pracowników sprawa jest bardziej skomplikowana, bo dotyczy odpowiedzi na kluczowe pytanie, jaki jest zakres nowej regulacji. Gdyby uznać, że po zmianach wyłączną podstawę do badań będą mogły stanowić jedynie dostosowane do nowych przepisów regulaminy pracy lub układy zbiorowe, wielu pracodawców może mieć problem. Oznaczałoby to, że nowelizacja k.p. zdezaktualizuje dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie pozwalające na prowadzenie takich badań ze względu na bezpieczeństwo pracy. Po zmianach każde badanie niezgodne z nowymi przepisami będzie narażało pracodawców na odpowiedzialność za naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych.

Jestem jednak zwolennikiem podejścia, że prewencyjne badania trzeźwości pracowników są elementem bezpieczeństwa pracy i mogą być prowadzone nawet bez zgody związków zawodowych i przedstawicieli załogi. Nowelizacja nic nie zmieni i nawet jeśli przedsiębiorcy nie wynegocjują nowych regulacji wewnętrznych, nadal będą mogli prowadzić takie badania (jak to robią obecnie). Choć może lepiej, gdyby robili to bez gromadzenia danych osobowych badanych, aby nie ryzykować odpowiedzialności przewidzianej w RODO

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA