REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Pracodawca nie zawsze musi płacić, aby wywiązać się z ciążących na nim obowiązków. Co wynika z przepisów?

Małgorzata Masłowska
Prawniczka, mediatorka, szkoleniowiec
Pracodawca nie zawsze musi płacić, aby wywiązać się z ciążących na nim obowiązków. Co wynika z przepisów?
Pracodawca nie zawsze musi płacić, aby wywiązać się z ciążących na nim obowiązków. Co wynika z przepisów?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Aby wywiązać się z obowiązków narzuconych przez ustawę, pracodawca nie zawsze musi ponieść koszty finansowe. Jakie inne rozwiązania mogą zostać zastosowane w przypadku podnoszenia przez pracownika kwalifikacji?

Podnoszenie kwalifikacji w interesie obu stron umowy

Przez podnoszenie kwalifikacji zawodowych ustawodawca rozumie zdobywanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności przez pracownika. Może ono się odbywać z inicjatywy pracodawcy albo za jego zgodą. Jednak choć do podstawowych zasad prawa pracy należy obowiązek ułatwiania pracownikom podnoszenia kwalifikacji zawodowych (art. 17 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy), to regulacja ta nie ma charakteru roszczeniowego. W konsekwencji choć pracodawca ma obowiązek, to pracownik nie może domagać się od niego czynnego udziału w swoim dokształcaniu, np. poprzez sfinansowanie jego kosztów. Można więc powiedzieć, że w praktyce ten obowiązek ułatwiania, to w istocie obowiązek nieutrudniania, czy też obowiązek nieodmawiania bez istotnej przyczyny. Istotne jest również to, że podnoszenie kwalifikacji, o którym mowa powinno co do zasady być związane z pracą wykonywaną przez pracownika. To zaś oznacza, że jeśli pracownik chciałby się przekwalifikować, to nie może wymagać od pracodawcy w tym zakresie wsparcia, choć oczywiście można wyobrazić sobie i taką sytuację, w której również przekwalifikowanie byłoby w interesie pracodawcy, który dostrzegając potencjał pracownika widziałby go w przyszłości w swojej firmie w innej roli.

REKLAMA

ORZECZNICTWO

Obowiązek ten nie oznacza, że poszczególny pracownik może (ma prawo w znaczeniu posiadania roszczenia) domagać się na tej podstawie od pracodawcy określonego udziału w podnoszeniu swoich zawodowych kwalifikacji, polegającego na przykład na zorganizowaniu i przeprowadzeniu szkolenia komputerowego. Pracodawca nie ma obowiązku szkolenia pracowników, ma natomiast ułatwiać im podnoszenie kwalifikacji zawodowych, jeżeli oni sami chcą te kwalifikacje podnosić. Dbałość o zawodowe kwalifikacje jest w warunkach gospodarki wolnorynkowej sprawą samych zainteresowanych, warunkującą ich funkcjonowanie na rynku pracy.

Wyrok SN z 25 maja 2000 r., sygn. akt I PKN 657/99

Polecamy: Kalendarz 2026

Można zdobywać wiedzę i umiejętności

Warto pamiętać, że zdobywanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności, o którym mowa w obowiązujących przepisach może obejmować zarówno teoretyczne zdobywanie wiedzy, jak i praktyczne zdobywanie umiejętności. Bez znaczenia w tym wypadku pozostaje to, w jakiej formie będzie się to zdobywanie (uzupełnianie) wiedzy odbywało – czy będzie to nauka w szkole wyższej, czy na kursie zawodowym, czy może pracownik odbędzie w stosownym miejscu praktyki zawodowe. Regulacja ta dzięki takiemu sformułowaniu może znaleźć odpowiednie zastosowanie w odniesieniu do pracowników wykonujących pracę każdego rodzaju.

Jednak co w praktyce oznacza obowiązek ułatwiania podnoszenia kwalifikacji? Czy pracodawca musi w związku z tym zawsze ponosić ich koszty finansowe? W praktyce możliwe są przypadki, w których pracownik kształci się za inicjatywy i za zgodą pracodawcy, ale również i takie, w których podnosi kwalifikacje na innych zasadach. Wówczas, choć pracodawca nie ma obowiązku ponoszenia kosztów takiego kształcenia czy udzielania pracownikowi zwolnień od pracy, nadal może je ułatwiać i okazywać pracownikowi wsparcie. Ustawodawca przewidział bowiem, że pracownikowi zdobywającemu lub uzupełniającemu wiedzę i umiejętności na zasadach innych, niż określone w art. 1031–1035, mogą być przyznane:
1) zwolnienie z całości lub części dnia pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia,
2) urlop bezpłatny
– w wymiarze ustalonym w porozumieniu zawieranym między pracodawcą i pracownikiem.

Jak wynika z tej regulacji, w takich przypadkach konieczne jest zawarcie porozumienia, w którym pracodawca wyraźnie zadeklaruje, jakiego rodzaju wsparcia i w jakim wymiarze może udzielić pracownikowi. Na przykład, może zobowiązać się, że pokryje koszty dokształcania, ale nie zapewni pracownikowi możliwości korzystania z urlopu szkoleniowego. Sytuacja może również być odwrotna – pracodawca może zaoferować pracownikowi czas wolny na naukę, ale nie zobowiąże się do pokrywania związanych z nią kosztów.
Decydując się na tego rodzaju współpracę trzeba pamiętać, aby w zawieranym porozumieniu wyraźnie wskazać, że jego podstawą jest art. 1036 Kodeksu pracy, aby nie było podstaw do wątpliwości, czy stanowi ono zgodę pracodawcy na podnoszenie przez pracownika kwalifikacji zawodowych, co wiązałoby się z obowiązkami przewidzianymi w przepisach. Niedbałe skonstruowania tego dokumentu może sprawić, że pracodawca wbrew swoim planom i zamiarom może zostać obciążony obowiązkami wynikającymi z przepisów Kodeksu pracy (np. udzieleniem urlopu szkoleniowego).

Polecamy: Dokumentacja kadrowa 2025

Dalszy ciąg materiału pod wideo
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Jest czy nie ma zakazu zgrzewek w UE? Zajrzyjmy po prostu do rozporządzenia

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

Czternasta emerytura w 2026 roku (tabela brutto -netto). Kiedy wypłata z ZUS? Jaka kwota – najniższa emerytura, czy więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA