REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy warto negocjować zarobki na rozmowie kwalifikacyjnej

Małgorzata Czarnota

REKLAMA

REKLAMA

Negocjacje z pracodawcą dotyczące wynagrodzenia są bardzo drażliwym punktem rozmowy kwalifikacyjnej. Wielu ludzi w ogóle nie porusza tego tematu z uwagi na fakt, iż tak bardzo chcą zdobyć zatrudnienie, że mają obawy, czy nie stanie się to powodem odmownej decyzji w sprawie konkretnego pracodawcy.

Chociaż dla wielu osób tak naprawdę kwestia wynagrodzenia za pracę jest kluczowa, to nadal nie podejmują żadnych kroków, aby wynegocjować dobre warunki finansowe od przełożonego. Czy w ogóle warto poruszać w rozmowie z pracodawcą sprawę pensji?

REKLAMA

REKLAMA

W pierwszej kolejności warto zapoznać się z warunkami finansowymi na stanowisku, o jakie aplikujemy. Jeśli jesteśmy osobą, która dopiero rozpoczyna swoją ścieżkę zawodową, to oczekiwania w tej sprawie będą trochę inne niż osoby, która już ma bogate doświadczenie zawodowe i może wnieść jako kapitał do firmy szereg umiejętności pozyskanych w poprzednich miejscach zatrudnienia. Również różnice istnieją w zależności od kwalifikacji zawodowych. Mamy prawo wymagać większego wynagrodzenia, jeśli nasze wykształcenie jest potwierdzone wieloma dyplomami pozyskanymi na drodze kształcenia, a ponadto posiadamy certyfikaty ukończenia kursów czy szkoleń, które są pomocne w pracy na stanowisko, o jakie się ubiegamy. Te wszystkie czynniki różnicują nasze wygrodzenie, jak również w trakcie pracy zawodowej dają podstawy do zwiększenia tego wynagrodzenia. I dlatego też chociażby w wielu firmach czy instytucjach doliczany jest dodatek za „wysługę lat”, czyli w zależności od przepracowanego okresu w życiu.

Jeśli zrobimy rozpoznanie w obszarze stanowiska, to następnie należy zapoznać się z możliwościami, które mają pracownicy w danej firmie. Może się bowiem okazać, że nasze oczekiwania finansowe nie mogą zostać spełnione, ponieważ pracodawca w ogóle nie przewiduje tak wysokiej pensji, o jakiej myśleliśmy. Dlatego warto, jeśli jest to możliwe, zapytać, jakiego rzędu pieniądze zarabiają osoby, pracujące w miejscu, w jakim chcielibyśmy podjąć pracę.

Mając te wszystkie informacje możemy stworzyć przedział finansowy, w którym chcielibyśmy się znaleźć. Nie warto jasno określać konkretnej kwoty, jaką chcielibyśmy zarabiać, ponieważ pracodawca może uznać, że nie jest w stanie jej nam zaproponować. Jeśli natomiast kwota ta będzie zbyt niska, to nieuczciwy pracodawca, może w ten sposób zaniżyć nasze wynagrodzenie.

REKLAMA

Kwestię pieniędzy warto poruszyć podczas rozmowy kwalifikacyjnej w momencie jeśli mamy przekonanie, że nasza sylwetka zawodowa zainteresował pracodawca i może on rozważać przyjęcie nas do pracy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nie należy rozmawiać o pieniądzach w początkowym etapie rozmowy z pracodawcą, ponieważ może on odnieść wrażenie, że jesteśmy zbyt pewni siebie lub wręcz aroganccy, gdyż jeszcze nie zapadła decyzja o przyjęciu do pracy, a my już stawiamy warunki.

Na rozpoczęcie rozmowy od negocjacji finansowych mogą pozwolić sobie wysokiej klasy specjaliści, których pracodawca sam zaprasza na rozmowę, ponieważ chce pozyskać takiego pracownika w swojej firmie. Zazwyczaj odbywa się to na zasadzie „podkupieniu pracownika” czyli głównym powodem dla którego osoba miałaby zmienić pracę jest znaczny wzrost wynagrodzenia przy zachowaniu podobnych warunków pozostałych elementów, takich jak możliwości awansu, z poprzedniego miejsca zatrudnienia.

Należy również pamiętać, że można negocjować nie tylko samo wynagrodzenie, które jest wypłacane comiesięcznie, lecz również istnieją inne możliwości finansowego wsparcia. Często osoby zgadzają się na niższą pensję w zamian za dodatkowe premie uzależnione od efektów pracy, za opiekę medyczną, za świąteczne bony na zakupy czy dofinansowanie do urlopu wypoczynkowego. Są to źródła finansowania, które w korzystny sposób wpływają na pozyskanie dodatkowego dochodu w budżecie domowym.

Najczęściej to pracodawca zadaje pytanie dotyczące oczekiwań pieniężnych ze strony kandydata do pracy. Osoba, która nie jest na nie przygotowana, najczęściej wpada w zakłopotanie i mówi, że będzie pracować za każde pieniądze. Dla nieuczciwego pracodawcy jest to informacja, że taką można wykorzystać, że nie jest ona pewna swojej wartości, swoich kwalifikacji. Dlatego też, wbrew pozorom, pracodawcy cenią sobie, kiedy kandydat nie krępuje się odpowiadać na tego typu pytania i próbuje przedstawić, że jest osobą godną zainwestowania.

Negocjacje podczas rozmowy kwalifikacyjnej pozwalają uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji, które mogą się pojawić po zatrudnieniu kandydata. Osoba, która nie jest świadoma, jakie wynagrodzenie chce jej zaproponować pracodawca, może się rozczarować przy podpisywaniu umowy, gdyż liczyła na więcej. Wówczas w trudnej sytuacji są osoby, które poczyniły specjalne kroki, aby pozyskać tę pracę, np.: zwolniły się z poprzedniego miejsca zatrudnienia, znalazły opiekunkę do dziecka, podjęły konkretny kierunek studia, by spełnić oczekiwania pracodawcy.

Dlatego też nie należy się bać poruszać kwestii finansowych w rozmowie z pracodawcą, gdyż w dużej mierze to właśnie pieniądze są motywem do podejmowania kolejnego zatrudnienia.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA