REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy 'babciowe" pomoże kobietom w powrocie na rynek pracy? [KOMENTARZ]

Fundacja Rodzic w mieście
“Babciowe” - czy to dobry pomysł?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Matka, która po macierzyńskim chce wrócić do pracy, dostanie 1500 zł miesięcznie - to nowy pomysł KO na rozwiązanie problemu powrotu kobiet do pracy po urodzeniu dziecka. Teoretycznie „babciowe” ma wesprzeć kobiety w znalezieniu opieki nad dzieckiem i dzięki temu pomóc w powrocie do aktywności zawodowej. W praktyce nie dość, że nie rozwiąże problemu, to jeszcze go pogłębi.

Kobieta musi wybierać - albo macierzyństwo, albo praca

Ponad 75% biernych zawodowo kobiet nie pracuje ani nie poszukuje pracy z powodu opieki nad dziećmi lub innych obowiązków rodzinnych[1]. Według najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego “Mama wraca do pracy” co trzecia matka dzieci w wieku 1-9 lat jest nieaktywna zawodowo[2]. To dane pokazujące, jak ogromne są braki w naszym kraju w zakresie wspierania aktywności zawodowej kobiet ze szczególnym uwzględnieniem matek.

REKLAMA

REKLAMA

Jakie są przyczyny tego, że matki nie wracają do pracy? Na plan pierwszy wysuwają się:

  • problem ze znalezieniem opieki nad dzieckiem do lat 3. Problem dotyczy zarówno miejsc w żłobku, jak i braku zasobów finansowych na zatrudnienie niani.
  • brak wsparcia ze strony pracodawcy - niemal 70% mam boi się tego, że po powrocie do pracy nie będą miały możliwości łączenia opieki nad dzieckiem i pracy w sposób, jaki by chciały[3].
  • utrata pracy związana z urodzeniem dziecka - wspomniany raport PIE wskazuje, że aż 15% kobiet traci zatrudnienie z powodu bycia mamą.
  • obciążenie obowiązkami opiekuńczymi - mężczyźni w niewielkim stopniu korzystają z przysługujących im praw związanych z opieką nad dzieckiem. Jedynie 1% ojców korzysta z urlopów rodzicielskich[4].

"Babciowe może dać poczucie ulgi i satysfakcji. Poczucie, że ktoś zrozumiał polską kobietę, która po urodzeniu, po odchowaniu w tych pierwszych najważniejszych miesiącach będzie chciała wrócić do pracy" - powiedział Donald Tusk. „Moim zdaniem jednak ten pomysł nie wynika z wysłuchania potrzeb matek, a z chęci znalezienia szybkiego i łatwego rozwiązania, którym będzie można pochwalić się podczas wyborów” – komentuje Karolina Bury, wiceprezeska Fundacji Rodzic w mieście, ekspertka ds. sytuacji kobiet na rynku pracy.

„Babciowe” pogłębia stereotypowe postrzeganie roli kobiety jako opiekunki

To co jest rażące w tym pomyśle, to fakt, że „babciowe” pogłębia schemat patriarchalnego myślenia o tym, że opieka nad dzieckiem to sprawa tylko i wyłącznie kobiety. To wciskanie kobiet w opiekuńcze role na całe życie. Bo najpierw kobieta opiekuje się dziećmi, potem wnukami, a na końcu rodzicami. Tymczasem państwo powinno wziąć odpowiedzialność za dziecko, które się rodzi i kierować programy wsparcia do obydwu rodziców.

REKLAMA

„Babciowe” nie rozwiązuje problemu braku dostępu do opieki 

⅔ gmin w Polsce nadal nie ma dostępu do żłobka - ani prywatnego, ani publicznego[5]. Z tego aż 75% dostępnych żłobków to placówki prywatne. Znalezienie więc miejsca w jakiejkolwiek placówce, nawet prywatnej, jest niezwykle trudne.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co sprawi 1500 zł? Być może część rodziców, których do tej pory nie było stać na żłobek prywatny, zyska taką możliwość. Ale tylko pozornie. Istnieje bowiem duże ryzyko, że żłobki podniosą cenę, ponieważ wzrośnie (i tak już wysoki) popyt. 1500 zł nie tylko więc nie rozwiąże problemu braku miejsc w żłobkach, a jeszcze bardziej go pogłębi.

A co z nianią? 1500 zł to zdecydowanie za mało na zatrudnienie niani. Przypuśćmy, że koszt zatrudnienia opiekunki to 20 zł netto za godzinę (w wielu wojewódzkich miastach to i tak zaniżona stawka). Miesięczny koszt takiej opieki to około 3500 zł netto. A gdzie pieniądze na opłacenie składek i podatków? Obecne rozwiązania i również pomysł „babciowego” wpycha kobiety opiekujące się dziećmi do szarej strefy. Rodziców bowiem nie stać na opłacanie legalnego zatrudniania niań. 

Zwiększenie dostępności żłobków to program na lata, a już teraz potrzebne są działania wpływające na aktywizację zawodową kobiet. Warto więc przyjrzeć się dostępnym rozwiązaniom. Takim przykładem jest dzienny opiekun. Jest to osoba, która opiekuję się maksymalnie piątką dzieci w wieku od 20 tygodnia do 3 lat w warunkach domowych albo zbliżonych do domowych. Zorganizowanie opieki sprawowanej przez dziennego opiekuna nie wymaga tak dużych nakładów finansowych, tak jak np. w przypadku utworzenia żłobka czy klubu dziecięcego. Rozwiązuje to dwa problemy — brak aktywności zawodowej matek i budowania nowych przedszkoli. To łatwe i przystępne rozwiązanie.

„Babciowe” nie uwzględnia roli mężczyzn w wychowywaniu dzieci

Dziecko rodzi się w rodzinie, a nie dziecko rodzi się kobiecie. Dlatego też programy wspierające opiekę nad dzieckiem powinny być kierowane na równi do kobiet i mężczyzn. W opiece nad dzieckiem znowu nie ma ojca. Po co pogłębiać stereotyp, skoro można go zmienić i rozwiązać systemowo?

„Szansą na zwiększenie udziału ojców w opiece nad dzieckiem była dyrektywa work-life balance. W mojej ocenie to stracona szansa, ponieważ zaoferowany przez rząd zasiłek za urlop rodzicielski, czyli 70% wynagrodzenia, jest zbyt niski. Rezygnacji z 30% wynagrodzenia przez ojca, czyli osobę która statystycznie zarabia więcej, będzie dla rodziny zbyt dużą stratą finansową.” – mówi Karolina Bury.

„Babciowe” zrzuca odpowiedzialność za opiekę nad dziećmi na rodzinę

Rozwiązanie proponowane przez Donalda Tuska po raz kolejny pokazuje, że rodzicielstwo i opieka nad dzieckiem postrzegane jest jako indywidualna sprawa rodziny. I o ile decyzja o posiadaniu dziecka jest sprawą indywidualną, o tyle państwo powinno wziąć odpowiedzialność za dziecko, które się rodzi i wspierać w tej roli obydwu rodziców. Dziecko to dobro społeczne. 

Już teraz nasz kraj stoi na skraju katastrofy demograficznej. Mamy jeden z najniższych współczynników dzietności w Europie[6]. Bez systemowego podejścia do wspierania rodzin w opiece nad dziećmi i łączeniu roli rodzica z pracą nie zmienimy tego. Przekazanie kobietom 1500 zł na opiekę to łatanie ogromnej dziury plasterkiem. Tu konieczne są rozwiązania systemowe.

------

Fundacja Rodzic w mieście powstała z reprezentacji rodziców w życiu publicznym i tworzenia dla nich lepszej i łatwiejszej codzienności. Przeciwdziałamy wykluczeniu matek z rynku pracy, wspierając przedsiębiorczość mam. Pokazujemy pracodawcom, jak wspierać swoich pracowników w łączeniu obowiązków zawodowych i rodzicielskich. Zmieniamy miasta wierząc, że mogą one być przyjaznym i bezpiecznym miejscem do życia dla rodzin.


 

[1] Instytut Badań Strukturalnych: https://ibs.org.pl/publications/jak-zwiekszyc-aktywnosc-zawodowa-kobiet-w-polsce/ 

[2] Raport “Mama wraca do pracy” Polski Instytut Ekonomiczny: https://pie.net.pl/co-trzecia-matka-dziecka-w-wieku-do-9-lat-nie-pracuje/

[3] Raport „Macierzyństwo a aktywność zawodowa”, Fundacja Rodzic w mieście: https://pracujeiwychowuje.pl/raport/ 

[4] Dane za rok 2021. Źródło: ZUS

[5] Dane za rok 2020. Źródło: GUS

[6] Współczynnik dzietności za rok 2020 wynosił 1,38 (dane OECD). Przy prostej zastępowalności pokoleń, czyli w sytuacji kiedy liczba urodzeń i zgonów jest sobie równa i co za tym idzie populacja ludzi nie zmienia się, współczynnik ten powinien wynosić 2,1.

 

 

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
To świadczenie nie podlega ochronie. To przykra niespodzianka przed urlopem. Komornik zajmie je w całości

Czy pracodawca powinien dokonywać potrąceń z należnego pracownikom świadczenia z zfśs? Choć pracownicy często uważają, że jako świadczenie socjalne jest ono spod niej wyłączone, to rzeczywistość jest inna

Ten nadajnik automatycznie przekaże informacje o trybie życia mieszkańców. Co będzie wynikało z profilu grzewczego?

Już od 1 stycznia 2027 r. zmienią się zasady rozliczania zużycia wody i ciepła. Z danych dotyczących zużycia będzie można stworzyć profil grzewczy. Czego będzie można się z niego dowiedzieć o mieszkańcach?

Osoby z niepełnosprawnościami coraz częściej pracują. Co z limitami w ZUS?

Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, iż w Polsce rośnie zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami. Czy jest szansa na likwidację limitów dorabiania do rent socjalnych i chorobowych?

WZON: Podobno niepełnosprawny dostał miskę z wodą, żeby udowodnił, że potrafi sam umyć ręce. Kazali mu się podrapać po głowie, wstać z łóżka i chodzić po pokoju

Mamy przesunięcie w tym co jest ważne dla osoby niepełnosprawnej. Kiedyś najważniejsze było orzeczenie o niepełnosprawności. Dziś w posiadanie tego dokumentu jest tylko wstępem staraniach o np. świadczenie wspierające. Ważniejsze jest wykazanie przed komisją orzeczniczą przyznającą świadczenia faktycznej niesamodzielności. I odbywa się to poprzez pytania i odpowiedzi. Osoby niepełnosprawne mają dziś listy pytań sprawdzających ich samodzielność, które są zadawane w procesie przyznawania punktów, od których zależy wysokość świadczenia wspierającego (albo w ogóle jego przyznanie).

REKLAMA

Zasądzenie kwoty na rzecz małżonków bez solidarności oznacza podział kwoty po połowie - wtedy może być poniżej progu do skargi kasacyjnej

Sąd Najwyższy 27 lutego 2026 (I CSK 150/25) odrzucił skargę kasacyjną pozwanego w sprawie, gdzie małżonkowie żądali solidarnego zasądzenia 90 261 zł. Problem? Sąd zasądził tę kwotę, ale bez solidarności – więc z mocy prawa podzieliła się po połowie (art. 379 § 1 k.c.). Każdy małżonek dostał 45 131 zł, czyli poniżej progu 50 000 zł wymaganego dla skargi kasacyjnej. Co to oznacza, gdy majątek jest wspólny?

Najem krótkoterminowy: wysokie zyski czy kosztowna pułapka? Kiedy staje się działalnością gospodarczą?

Najem krótkoterminowy w Polsce wciąż jest trochę „między światami”. Nie ma jednej ustawy, która porządkuje go od A do Z, a wszystko zależy od charakteru najmu i jego skali. Oznacza to, że ten sam wynajem może być raz traktowany jako prywatny, innym razem jako działalność gospodarcza, a w pewnych sytuacjach nawet jako coś zbliżonego do usług hotelowych. I właśnie przez tę nieostrość wielu właścicieli porusza się w szarej strefie interpretacyjnej – dopóki nic się nie wydarzy, temat nie istnieje.

Ceny paliwa w środę. Tyle dzisiaj zapłacimy za benzynę i olej napędowy

Minister energii wydał nowe obwieszczenie, w którym określił maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego obowiązujące w środę 27 maja. Czy nadal utrzymuje się tendencja spadkowa cen paliw? Sprawdzamy!

Czy banki celowo dawały kredytobiorcom wadliwe umowy do podpisu? Anatomia systemowego błędu

W debacie publicznej na temat wadliwych umów o kredyt konsumencki coraz częściej pojawia się narracja o celowym działaniu banków na szkodę klientów. Jej zwolennicy twierdzą, że instytucje finansowe świadomie wpisywały do umów klauzule niezgodne z prawem, licząc na niewiedzę konsumentów i nikłe prawdopodobieństwo zakwestionowania zapisów. Tezę tę chętnie podchwytują prawnicy reprezentujący kredytobiorców w sporach sądowych. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona - i właśnie dlatego bardziej niepokojąca. Jeśli błędy wynikały z chciwości, remedium jest proste: lepsza regulacja i dotkliwe sankcje. Jeśli jednak u ich podstaw leży splot strukturalnych dysfunkcji organizacyjnych, luk kompetencyjnych i nieprecyzyjnych przepisów - problem jest znacznie trudniejszy do wyeliminowania. I znacznie trudniejszy do zapobieżenia w przyszłości. Dlatego rozumiem zarówno stronę kredytobiorców przez których najczęściej przemawiają emocje oraz bankowców, którzy rozliczani są za swoje błędy po wielu latach bez względu na to ile w tych bledach było celowego działania.

REKLAMA

Polska coraz bardziej zależna od cudzoziemców na rynku pracy. Nowe dane

W 2025 r. pracujący i mieszkający w Polsce cudzoziemcy zwiększyli nasz PKB od 200 do 416 mld zł, czyli od 5,1 proc. do 10,7 proc. - wynika z raportu „Migracja w Polsce”, którego wyniki publikuje „Rz”.

Pracodawcy żądają rachunków potwierdzających zakup wakacyjnych wyjazdów. Bez tego nie chcą wypłacać pieniędzy. Czy to jest zgodne z prawem?

Prawo do świadczeń z ZFŚS budzi wiele emocji. Uprawnieni błędnie zakładają, że należą się one każdemu po równo, a pracodawcy często próbują w uchwalanych regulaminach niezgodnie z prawem ograniczać dostęp do świadczeń. Są też kwestie, których od lat nie udaje się ostatecznie wyjaśnić. Tymczasem każdemu zależy na przysługujących mu pieniądzach.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA