Przepisy upokorzyły stopień znaczny. Osoby niepełnosprawne symulują na komisjach orzeczniczych

REKLAMA
REKLAMA
Na czym polega to upokorzenie? Do mieszkania osoby niepełnosprawnej przychodzi komisja z WZON. Chodzi o świadczenie wspierające. Nawet 4353 zł miesięcznie. Osoba niewidoma będzie sprawdzana co do samodzielności w swoim mieszkaniu (określenie poziomu potrzeby wsparcia). Doskonale wie jak otworzyć drzwi (mieszka w tym mieszkaniu od urodzenia - 45 lat). Ale specjalnie nie wykonuje płynnie tej czynności. Wie, że jeżeli ją wykona to komisja natychmiast to wykorzysta do przyznania jej mniejszej liczby punktów.
- Osoby niepełnosprawne symulują większą niepełnosprawność (niż jest w istocie). I dotyczy to stopnia znacznego. Wszystko przez testy samodzielności
- Jestem niepełnosprawna „tylko” na jedną niepełnosprawność
- Ja jednak mogę chodzić – jak zakwalifikować osobę niepełnosprawną przykutą do łóżka?
- Niezdolność do samodzielnej egzystencji jest kryterium koniecznym do uzyskania choćby dodatku dopełniającego, który jest potrzebny wszystkim rencistom socjalnym, bo przeżycie za 1700 złotych miesięcznie po prostu nie jest możliwe
- Co proponuje ZUS?
- Osoba niewidoma, bez sprzężonych niepełnosprawności, nie ma żadnych podstaw, żeby się o takie orzeczenie ubiegać, a wsparcia również potrzebuje
- Testy samodzielności i orzeczenie o całkowitej niesamodzielności
Do redakcji Infor.pl nieustannie trafiają listy od osób z niepełnosprawnościami, które wskazują na narastające problemy związane z rosnącym znaczeniem kryterium niesamodzielności w systemie wsparcia. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności bywają uznawane za samodzielne – na przykład dlatego, że posiadają sprawne ręce i są w stanie przygotować sobie herbatę.
REKLAMA
REKLAMA
Samo orzeczenie o niepełnosprawności, w tym orzeczenie o znacznym stopniu, w realiach świadczenia wspierającego, dodatku dopełniającego czy planowanego dodatku do renty z tytułu niezdolności do pracy (o ile zostanie on wprowadzony zgodnie z zapowiedziami polityków), nie ma decydującego znaczenia. Ciężar oceny przesunął się w stronę testów samodzielności funkcjonalnej.
W konsekwencji osoba niewidoma, która potrafi samodzielnie otworzyć drzwi w swoim mieszkaniu, może zostać uznana za osobę z poważną dysfunkcją wzroku, ale jednocześnie relatywnie samodzielną w codziennym funkcjonowaniu. Co istotne, osoby zainteresowane systemem szybko uczą się, że na komisji nie należy demonstrować zbyt dużej sprawności w podstawowych czynnościach – ponieważ ich wykonanie może obniżyć liczbę punktów potrzebnych do uzyskania świadczenia wspierającego.
Podobne mechanizmy pojawiają się również przy dodatku dopełniającym. W efekcie część osób z niepełnosprawnościami obawia się, że realną formą wsparcia pozostanie dla nich jedynie renta, a bardziej pesymistycznie patrząc – konieczność funkcjonowania na zasiłku pielęgnacyjnym w wysokości 215,84 zł oraz ewentualnych świadczeniach z MOPS.
REKLAMA
Wnioski: Osoby z poważnymi dysfunkcjami bywają uznawane za samodzielne tylko dlatego, że mają dwie sprawne ręce. Dotyczy to niewidomych, głuchoniemych, a nawet osób sparaliżowanych na wózkach aktywnych.
Efekty tego podejścia są alarmujące:
- Dostosowanie do systemu: Niepełnosprawni już wiedzą, że muszą symulować większe ograniczenia niż w rzeczywistości mają - jeżeli robi to osoba niewidoma to jest dla niej upokorzenie, a dla ludzi zdrowych wstyd.
- Ryzyko utraty wsparcia: Jeśli wnioskodawca okaże się „zbyt samodzielny” w oczach komisji, nie otrzyma 70 punktów wymaganych do świadczenia wspierającego.
- Obawy o przyszłość: Osoby niepełnosprawne nie mają już stabilności wynikającej z orzeczeń o niepełnosprawności - zastępują te orzeczenia testy samodzielności.
Osoby niepełnosprawne symulują większą niepełnosprawność (niż jest w istocie). I dotyczy to stopnia znacznego. Wszystko przez testy samodzielności
W liście prezentowanym Państwu w tym artykule nasza czytelniczka stawia następujące tezy:
TEZA 1) Pojęcie "niepełnosprawność znaczna" jest zbyt pojemne - powinno być stopniowalne. Inna jest sytuacja osoby sparaliżowanej, inna niewidomej;
TEZA 2) Stopień znaczny to określenie z gumy, które musi pomieścić wszystkich. ZUS teoretycznie ma rozwiązanie, w postaci orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji, którego nie można zdobyć (poza najpoważniejszymi przypadkami niepełnosprawności);
TEZA 3) Testy samodzielności osób niepełnosprawnych (stopień znaczny) wymuszają symulację większej niepełnosprawności.
"Dzień dobry!
Od dłuższego czasu śledzę Pańskie artykuły na temat świadczeń dla osób niepełnosprawnych i wszelkich problemów z tym związanych. Przyznaję, że brakuje mi bardzo szerszej dyskusji o czymś, co większości ludzi umyka, czy też wydaje się po prostu nieistotne, a w samym środowisku osób niepełnosprawnych jest kwestią - z różnych przyczyn - niemalże nie do poruszenia. Mam tu namyśli bardzo szeroki zakres tego, co określa się mianem znacznego stopnia niepełnosprawności, czy też, zgodnie z terminologią orzeczników ZUS:
1) niezdolności do pracy oraz
2) niezdolności do samodzielnej egzystencji.
Pozwolę sobie przybliżyć problem na własnym przykładzie.
Jestem niepełnosprawna „tylko” na jedną niepełnosprawność
Jestem osobą od urodzenia niewidomą, bez żadnych innych niepełnosprawności. Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności przyznał mi bez żadnych wątpliwości znaczny stopień niepełnosprawności, ostatnio już na stałe. Absolutnie można się z tym zgodzić. Brak możliwości korzystania z jednego ze zmysłów istotnie jest znaczną niepełnosprawnością.
Ja jednak mogę chodzić – jak zakwalifikować osobę niepełnosprawną przykutą do łóżka?
Z drugiej strony jak w takim razie określić niepełnosprawność osób, które nie są w stanie wstać z łóżka i, z którymi nie ma kontaktu, żeby w pełni oddać ich nieporównanie większy zakres potrzeby wsparcia?
W każdym razie na tym etapie nie jest to jeszcze tak problematyczne. Przywykliśmy do tego, że ten stopień znaczny to określenie z gumy, które musi pomieścić wszystkich. ZUS teoretycznie ma rozwiązanie, w postaci orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji. W praktyce wygląda to tak, że niezdolne do samodzielnej egzystencji są osoby pracujące, z własnymi rodzinami, bardzo dobrze zrehabilitowane, które owszem, wymagają wsparcia, mają dużo mniejsze szanse na rynku pracy, ale do niezdolności do samodzielnej egzystencji na szczęście im daleko. Zakrawa to na absurd i rodzi problemy, co do których panuje swego rodzaju zmowa milczenia. Jedynie od czasu do czasu gdzieś w mediach społecznościowych ukazuje się post o niepełnosprawnych rodzicach, którym szpital nie chce oddać pod opiekę ich własnego dziecka, które właśnie przyszło na świat. I w świetle prawa jest to niestety w pełni zrozumiałe, choć dla rodziców bardzo krzywdzące. Bo skoro są niezdolni do samodzielnej egzystencji, nie będą w stanie zaopiekować się dzieckiem. Podobnie postępują pracodawcy wobec kandydatów z takimi orzeczeniami, często od razu odrzucając ich jako potencjalnie problematycznych. Takich przykładów można by zebrać całkiem sporo. Trudno przewidzieć konsekwencje traktowania tego zapisu dosłownie, co już się zdarza, ale moim zdaniem jest to dość niebezpieczna furtka prawna, z której istnienia wiele osób nie zdaje sobie sprawy. Dopóki boleśnie się o tym nie przekonają.
Niezdolność do samodzielnej egzystencji jest kryterium koniecznym do uzyskania choćby dodatku dopełniającego, który jest potrzebny wszystkim rencistom socjalnym, bo przeżycie za 1700 złotych miesięcznie po prostu nie jest możliwe
Należałoby więc pozostawić taki zapis w orzeczeniu dla osób faktycznie wymagających stałej opieki. Rzecz jednak w tym, że niezdolność do samodzielnej egzystencji jest kryterium koniecznym do uzyskania choćby dodatku dopełniającego, który jest potrzebny wszystkim rencistom socjalnym, bo przeżycie za 1700 złotych miesięcznie po prostu nie jest możliwe. Ja akurat mam to szczęście, że pracuję i mogę sobie pozwolić na moralne dylematy, na zastanawianie się, czy składać wniosek, czy nie; koszty życia z niepełnosprawnością zawsze będą wyższe, a przy obecnej "otwartości" rynku pracy na zatrudnianie osób niepełnosprawnych i pułapce rentowej bardzo trudno osiągnąć dochód, przy którym można by, kolokwialnie mówiąc, machnąć ręką na świadczenia od państwa. Niemniej mogę sobie na to pozwolić zdecydowanie bardziej, niż rencista socjalny z orzeczoną niezdolnością do pracy, który rzeczywiście tej pracy nie ma.
Co proponuje ZUS?
Zostaliśmy pozostawieni z niczym, bez perspektywy na zmianę. ZUS na swojej stronie pisze: "Jeśli jesteś osobą całkowicie niezdolną do pracy i nie masz orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji – złóż wniosek o dodatek dopełniający".
I dalej: "Jeśli masz prawo do renty socjalnej i na 1 stycznia 2025 r. nie masz orzeczonej niezdolności do samodzielnej egzystencji, dodatek dopełniający będzie Ci przysługiwał, gdy złożysz odpowiedni wniosek i otrzymasz orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji".
Osoba niewidoma, bez sprzężonych niepełnosprawności, nie ma żadnych podstaw, żeby się o takie orzeczenie ubiegać, a wsparcia również potrzebuje
Tyle, że osoba niewidoma, bez sprzężonych niepełnosprawności, nie ma żadnych podstaw, żeby się o takie orzeczenie ubiegać, a wsparcia również potrzebuje.
Zostaliśmy więc pozostawieni może nie z niczym, lecz z wyraźną sugestią, żeby kolejny raz stanąć przed komisją i udawać dużo bardziej niepełnosprawnych, niż jesteśmy. To już zaczyna nosić znamiona obłędu, w kontekście tego ile się mówi o rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. Obecny system wprost zniechęca do samodzielności, a chyba nie tak to powinno wyglądać.
Z poważaniem
Imię i nazwisko Czytelniczki
Testy samodzielności i orzeczenie o całkowitej niesamodzielności
Orzeczenie o całkowitej niesamodzielności ma nazwy urzędowe - orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji lub całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji.
Poniższe orzeczenia zapewniają tylko "wejście" na komisję WZON przyznającą punkty po przeprowadzeniu testów samodzielności - głównym ich elementem jest samoocena, wywiad, ale też przyjmowanie odgórnych założeń, że np. osoba niepełnosprawna na wózku aktywnym mając sprawne ręce, jest w gruncie rzeczy osobą samodzielną:
Zgodnie art. 6b3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 44 z późn. zm.) decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia wydaje wojewódzki zespół na wniosek osoby, o której mowa osobie posiadającej jedno z niżej wymienionych orzeczeń:
1) o zakwalifikowaniu przez organy orzekające do jednego z trzech stopni niepełnosprawności tj. lekkiego, umiarkowanego lub znacznego;
2) lekarza orzecznika ZUS:
- o całkowitej niezdolności do pracy, ustalonej na podstawie art. 12 ust. 2, i niezdolności do samodzielnej egzystencji, ustalonej na podstawie art. 13 ust. 5 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
- o niezdolności do samodzielnej egzystencji, ustalonej na podstawie art. 13 ust. 5 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych;
- o całkowitej niezdolności do pracy, ustalonej na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych;
- o częściowej niezdolności do pracy, ustalonej na podstawie art. 12 ust. 3 z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, oraz celowości przekwalifikowania, o którym mowa w art. 119 ust. tej ustawy.
- O zaliczeniu do I, II lub III grupy inwalidów albo stałej lub długotrwałej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym wydanych przed dniem 1 stycznia 1998 r., jeżeli nie utraciły one mocy.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


![Sądy i MOPS: Miesięcznie to 3386 zł. Ale MOPS może w prawie odebrać ponad 21.300,00 zł [świadczenie pielęgnacyjne, przykład]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLm/luZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVz/LzM4OTE5MDAwL3BvZHd5em/tpLTM4OTE4NjMwLmpwZyJ9.jpg)
