REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Prawo do prywatności pracownika obowiązuje także w pandemii

RK Legal
Od 18 lat wspieramy biznes naszych klientów
Prawo do prywatności pracownika obowiązuje także w pandemii
Prawo do prywatności pracownika obowiązuje także w pandemii

REKLAMA

REKLAMA

W ostatnich miesiącach trwa intensywna dyskusja dotycząca możliwości i zakresu przetwarzania poszerzonego zakresu danych pracowników i współpracowników, w związku z przeciwdziałaniem skutkom pandemii. Praktyczne aspekty tej kwestii są niezwykle istotne, dotyczą bowiem dopuszczalności skierowania pracownika na testy, żądania ujawnienia ich wyników czy informowania zespołu o stanie zdrowia konkretnego pracownika. Zastosowanie się do zbyt liberalnych interpretacji może narazić pracodawcę na liczne ryzyka.

Czy mogę poinformować zespół o zakażeniu konkretnej osoby?

Klienci coraz częściej zadają nam podobne pytania. Odpowiedź nie jest jednoznaczna nawet dla samych prawników specjalizujących się w ochronie danych osobowych. W internecie czy prasie dostępnych jest szereg publikacji, z których płyną sprzeczne wytyczne dla pracodawców. Największe kontrowersje budzi to, czy mogą oni poinformować cały zespół lub jego część o pozytywnym wyniku testu konkretnego pracownika w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się zakażeń.

Bezsprzeczne jest to, że informacje o stanie zdrowia pracownika stanowią szczególną kategorią danych osobowych w rozumieniu art. 9 RODO (tzw. „dane wrażliwe”). Dane te objęte są szczególną ochroną i specjalnymi przesłankami legalizującymi ich przetwarzanie. Jedną z nich (art. 9 ust. 2 lit. i RODO) jest sytuacja, w której przetwarzanie danych osobowych jest niezbędne ze względów związanych z interesem publicznym w dziedzinie zdrowia publicznego, takich jak ochrona przed poważnymi transgranicznymi zagrożeniami zdrowotnymi.

Warunkiem powołania się jednak na tę przesłankę jest to, aby konkretne przepisy krajowe zapewniały odpowiednie, konkretne środki ochrony praw i wolności osób, których dane dotyczą, w szczególności tajemnicę zawodową. Pracodawca musi ponadto przestrzegać zasady minimalizacji danych (art. 5 ust. 1 lit. c RODO) – czyli przetwarzać dane w minimalnym możliwym zakresie, niezbędnym do osiągnięcia założonych celów.

REKLAMA

Pandemia nie wyłącza prawa do prywatności

W tym kontekście, pojawiające się liberalne wytyczne, wskazujące na bezwarunkową i szeroką możliwość podania do wiadomość pozostałych pracowników informacji o zakażeniu konkretnej osoby wydają się zbyt daleko idące. Upublicznienie takiej informacji może spowodować stygmatyzowanie pracownika i w dużym stopniu narazić na uszczerbek jego prawa i wolności. Pracodawcę może zaś narazić na ryzyka związane z odpowiedzialnością wynikającą nie tylko z RODO, ale także Kodeksu pracy.

W praktyce bowiem, w konkretnych okolicznościach i specyfice firmy, osiągnięcie celu jakim jest ograniczenie rozprzestrzeniania się zakażeń może być osiągnięte bez publikacji danych konkretnego pracownika. Tak może być w szczególności w przypadku, gdy znacząca część pracowników pracuje zdalnie, gdy w firmie obowiązuje praca zmianowa, czy w inny sposób można określić precyzyjny krąg osób, które powinny być wyłączone z kontaktu z resztą zespołu. Informacja o zakażeniu konkretnej osoby nie musi więc wyjść poza niewielki krąg osób zarządzających firmą i odpowiedzialnych za obszar kadrowy.

Należy mieć tu na uwadze wytyczne Europejskiej Rady Ochrony Danych. Wskazała ona, że gdy konieczne jest ujawnienie nazwiska pracownika, który zarażony jest wirusem (np. w kontekście profilaktyki) pracownicy, których sprawa dotyczy, powinni zostać poinformowani z wyprzedzeniem, a ich godność i uczciwość powinny być chronione. Co więcej, dopuszczalność takiego upublicznienia zawsze musi wynikać wprost z przepisów prawa krajowego.

W Polsce dotychczasowa legislacja nie przesądza wprost dopuszczalności takiego upublicznienia danych o zakażeniu konkretnego pracownika. Interpretacje istniejących przepisów wydawane przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w większości uzależniają jednak dopuszczalność działań pracodawców obejmujących przetwarzanie dodatkowych danych o stanie zdrowia pracowników (w tym testowania i żądania ujawnienia wyników testów) od decyzji wydawanych w konkretnej sprawie przez Głównego Inspektora Sanitarnego. Samodzielne działania pracodawców są w tym zakresie wykluczone.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Konkretne doświadczenia, jakie obserwujemy w RK RODO wskazują, że możliwości w poszczególnych firmach jest wiele. Pracodawca każdorazowo jest jednak zobowiązany do przeprowadzenia wnikliwej analizy konkretnej sytuacji. Jeżeli prowadzi ona do decyzji o upublicznieniu danych konkretnych pracowników, zgodnie z zasadą rozliczalności (art. 5 ust. 2 RODO) analiza powinna zostać udokumentowana, a upublicznienie poprzedzone przekazaniem pracownikom stosownych klauzul informacyjnych (art. 13-15 RODO). Osiągnięcie kompromisu między ochroną prywatności a przeciwdziałaniem jest możliwe, ale wymaga racjonalnej i przemyślanej decyzji, podjętej z poszanowaniem praw i godności pracownika.

Nowe zagrożenia i stare obowiązki

Obecna sytuacja epidemiologiczna w kraju wskazuje, że jeszcze przez dłuższy czas wiele firm będzie zmuszonych do pracy zdalnej oraz tworzenia nowych kanałów komunikacji i kontaktu z klientem. Wszystko to rodzi nowe ryzyka dla systemu ochrony danych osobowych. Nowe rozwiązania powinny gwarantować nie tylko odpowiednie zabezpieczenia danych, w szczególności przetwarzanych w systemach teleinformatycznych. Powinny także m.in. uwzględniać zasady ochrony danych domyślnej i w fazie projektowania (art. 25 RODO) oraz analizę ryzyk w kierunku potencjalnej konieczności przeprowadzenia oceny skutków dla ochrony danych (art. 35 RODO).

Pracodawca nie powinien także zapominać o „starych” obowiązkach związanych z ochroną danych. W tym kontekście pomocne będą cykliczne audyty zgodności procesów przetwarzania z przepisami prawa i wewnętrznymi procedurami czy aktualizacja wymaganych przepisami rejestrów i ewidencji. Niezwykle istotne są regularne szkolenia dla pracowników, obejmujące zarówno kwestie związane z ochroną danych, jak i praktyczne zasady i wskazówki dotyczące ze sprzętów mobilnych umożliwiających pracę zdalną.

Podejmując niełatwe decyzje dotyczące bezpieczeństwa danych w czasach pandemii przedsiębiorcy powinni pamiętać o podstawowych zasadach wynikających z przepisów RODO. Obecna sytuacja nie może być traktowana bezrefleksyjnie jako podstawa do podejmowania działań naruszających prawo do prywatności osób fizycznych, w tym pracowników. Racjonalne decyzje zarządów, świadomość po stronie pracowników oraz odpowiednia wiedza osób odpowiedzialnych za ochronę danych i bezpieczeństwo teleinformatyczne umożliwi znaczące zmniejszenie ryzyk związanych z przetwarzaniem danych, w tym ewentualnych sankcji ze strony organów nadzorczych.

adw. dr Jan Prasałek, RK RODO, RK Legal

Polecamy: Monitor prawa pracy i ubezpieczeń

Serwis Kadry

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA