REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Spam a naruszenie dóbr osobistych - teroria i praktyka

Robert Nogacki
radca prawny
Kancelaria Prawna Skarbiec
Kancelaria Prawna Skarbiec świadczy doradztwo prawne z zakresu prawa podatkowego, gospodarczego, cywilnego i karnego.
Pojęcie „spamu” nie ma bezpośredniej definicji legalnej./Fot. Shutterstock
Pojęcie „spamu” nie ma bezpośredniej definicji legalnej./Fot. Shutterstock
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Wiadomości z informacjami, które nie zostały przez nas zamówione, zapełniają nasze skrzynki e-mailowe każdego dnia. Czy jednak spam może być uznany za naruszenie dób osobistych?
rozwiń >

Czy spam może być uznany za naruszenie dóbr osobistych?

Pojęcie „spamu” nie ma bezpośredniej definicji legalnej. Najbliższe istocie tego terminu zdaje się być określenie, którym posługuje się ustawodawca w art. 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. W świetle przywołanego przepisu „zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej”. Nie sposób zaprzeczyć, że tego typu wiadomości z informacjami, które bez wątpienia nie zostały przez nas zamówione, zapełniają nasze skrzynki e-mailowe każdego dnia. Niemniej, czy taka uciążliwość ingeruje w naszą prywatność na tyle, aby można ją było uznać za naruszenie dóbr osobistych?

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy: Pracodawca w kryzysie

Teoria i praktyka

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w opracowanym przez siebie zbiorze porad „Konsument w Sieci” zwraca uwagę, że choć spam najczęściej kojarzy się z wysyłką niechcianych wiadomości za pośrednictwem poczty elektronicznej, to w rzeczywistości ma dużo szerszy zakres. A zatem, oprócz przesyłek kierowanych do odbiorców drogą e-mailową, za spam należy uznać również komunikację o treści reklamowej, marketingowej czy handlowej przekazywaną w szczególności poprzez: połączenia telefoniczne, wiadomości SMS, komunikatory internetowe, media społecznościowe czy strony www w formie pojawiających się pop-upów. Oczywiście nie jest to wyliczenie enumeratywne. Aby sklasyfikować korespondencję jako spam, musi ona spełnić kumulatywnie następujące przesłanki:

  • może być kierowana do znacznej liczby osób z uwagi na uniwersalną i zasadniczo neutralną treść – nie jest wiadomością zindywidualizowaną;
  • adresat nie udzielił nadawcy uprzedniej, świadomej, wyraźnej zgody na otrzymywanie tych wiadomości;
  • okoliczności dowodzą dysproporcji korzyści – oznacza to, że potencjalne korzyści nadawcy związane z wysyłką korespondencji są większe niż te, które może w związku z tym pozyskać odbiorca wiadomości.

Niemniej jednak zdecydowanie najczęściej warunki te spełniają wciąż wiadomości e-mail, na których skupimy się w dalszej części tekstu.

REKLAMA

Brak wiadomości to… dobra wiadomość?

Mając powyższe na uwadze, można zaryzykować stwierdzenie, że spam, mimo iż dokuczliwy i częstokroć nadmierny, nie jest zjawiskiem, w towarzystwie którego nie da się żyć. Co więcej, wielu użytkowników Internetu przywykło, a nawet uznaje ten rodzaj marketingu za akceptowalny. Okazuje się jednak, że nie jest to pogląd w pełni podzielany, a wiele osób ma na ten temat zdanie zgoła odmienne. Za przykład najzagorzalszych przeciwników tych wiadomości należy podać odbiorców, którzy poczuli się dotknięci spamem w znacznym stopniu, ubiegając się w związku z tym o zadośćuczynienie za naruszenie szeregu dóbr osobistych, do czego ich zdaniem doszło w konsekwencji otrzymanego spamu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dobra bardzo osobiste

Na gruncie polskiego porządku prawnego kwestię dóbr osobistych oraz ich ochrony regulują w znacznej mierze przepisy Kodeksu cywilnego. Do kodeksowego (otwartego) katalogu tych wartości należą: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Na pierwszy rzut oka na próżno doszukiwać się tutaj prawa do „nieotrzymywania niezamówionych wiadomości” czy też do „przejrzystości skrzynki elektronicznej”. Tym niemniej w omawianym szeroko w ostatnim czasie wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie za naruszenie dóbr osobistych uznany został nie tyle uporczywy i notoryczny spam, ile jednorazowa wysyłka wiadomości reklamowej (sic!).

Stan faktyczny

Przywołany wyżej Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie wyrokiem z dnia 24 stycznia 2019 r. zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę w wysokości 500 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, do którego doszło w wyniku otrzymywania wiadomości e-mail, którą zakwalifikowano jako spam. Stosownie do stanowiska powoda, z uwagi na nagminne otrzymywanie niechcianych przesyłek mailowych czuł się on pokrzywdzony z uwagi na okoliczność, że proceder ten uniemożliwiał mu bezproblemowy użytek posiadanego przez niego sprzętu elektronicznego, takiego jak komputer oraz smartfon. Twierdził on również, iż aby zminimalizować skutki spamu, zmuszony był do ciągłego usuwania licznych wiadomości, która to czynność była nie tylko niezwykle czasochłonna, ale też stwarzała ryzyko, że przez przypadek skasowaniu mogła ulec inna, istotna wiadomość. Ponadto powód utrzymywał, że regularne odbieranie tych nieoczekiwanych e-maili burzyło jego wewnętrzny spokój, a co za tym idzie – określone dobra osobiste: prawo do prywatności, prawo do nienaruszalności psychicznej, jak również prawo do wolności. Nie bez znaczenia dla rezultatu tej sprawy pozostawało stanowisko pozwanego, w świetle którego był on nadawcą tylko jednej z wiadomości, na które powoływała się strona powodowa.

Co na to sąd?

Argumenty pozwanego nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Sąd orzekł na rzecz powoda zadośćuczynienie za krzywdę doznaną przez niego z tytułu otrzymania niepożądanej korespondencji w żądanej przez powoda wysokości. W treści uzasadnienia zaznaczono, iż nawet pojedyncza wiadomość e-mailowa, jeżeli nosi cechy spamu, narusza dobra osobiste jej adresata. Sąd skonkretyzował przywołane dobra, wskazując wśród nich spokój wewnętrzny człowieka, prywatność, a także swobodę korespondencji. Uwzględniono natomiast wyjaśnienia powoda w zakresie utrudniania korzystania z poczty elektronicznej z powodu napływającego do skrzynki spamu. Nadmieniono nadto, że następstwem konieczności częstego porządkowania konta poczty elektronicznej i selekcjonowania otrzymywanych wiadomości mogą być odczuwane przez użytkownika zniecierpliwienie i irytacja.

Dobra osobiste a dane osobowe

Zaprezentowana powyżej sprawa, a także każda analogiczna sytuacja ma również inne niż naruszenie dóbr osobistych płaszczyzny. Chodzi przede wszystkim o nieprzestrzeganie przepisów ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która nie dopuszcza wysyłki niezamówionej informacji handlowej do osób fizycznych, jak również o zasady ochrony danych osobowych, które w przypadku spamu zasadniczo nie są respektowane wobec braku podstaw (najczęściej w postaci zgody) nadawcy do przetwarzania danych osobowych odbiorców. Należy jednak podkreślić, że niejednokrotnie przez własną nieuwagę sami możemy dostarczyć takie podstawy nadawcom spamu. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, że przeciętny użytkownik Internetu rzadko zagłębia się w zaznaczane przez siebie checkboxy, często robiąc to odruchowo. W ten właśnie sposób z pewnością przychodzi do nas znaczna część korespondencji marketingowej. Niemniej należy mieć na uwadze, że jeżeli otrzymujemy wiadomości spam w takich okolicznościach, wyrażoną uprzednio (choćby nieświadomie) zgodę zawsze możemy wycofać.

Podsumowanie

Nie ulega wątpliwości, że wyrok warszawskiego Sądu rejonowego można uznać za przełomowy. Nie można nadto wykluczyć, że zachęci on innych, zniecierpliwionych użytkowników poczty elektronicznej do dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Nowe postępowania przyczynią się z pewnością do utworzenia nowych linii orzeczniczych. Trudno przewidzieć, czy będą one pokrywały się z omawianym wyrokiem, czy raczej pójdą w przeciwnym kierunku. O tym jednak powinniśmy dowiedzieć się już wkrótce.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA