REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Alimenty, kredyty, koszty sądowe - jakie długi w 2021 r.?

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A.
Alimenty, kredyty, koszty sądowe - jakie długi w 2021 r.?/Fot. Shutterstock
Alimenty, kredyty, koszty sądowe - jakie długi w 2021 r.?/Fot. Shutterstock
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Wartość nieopłaconych w terminie bieżących rachunków, alimentów czy kosztów sądowych oraz rat kredytów po I kwartale 2021 r. wynosi prawie 80 mld zł.
rozwiń >

Im gorzej, tym lepiej – w czasie pandemii w zaległościach prawie bez zmian

Polacy mają niemal taką samą kwotę zaległości po roku pandemii jak na jej starcie. Wartość nieopłaconych w terminie bieżących rachunków, alimentów czy kosztów sądowych oraz rat kredytów wynosi po I kw. 2021 r. prawie 80 mld zł. Przez rok podwyższyła się o 177 mln zł, a to niewiele w porównaniu z wcześniejszymi zmianami. Liczba niesolidnych dłużników spadła o ponad 90 tys., do 2,74 mln osób – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK.

REKLAMA

REKLAMA

– Po tym jak przez pierwsze pół roku pandemii zaległości wzrosły o ok. 3 mld zł, przez następne pół roku spadły do poziomu, jaki widzieliśmy przed ogłoszeniem pierwszego lockdownu. Może to zaskakiwać, bo taryfy ulgowej ze strony gospodarki nie było. Wiele branż zamarło. Traciły na tym firmy, ich właściciele, a także pracownicy, którzy w najlepszym przypadku zarabiali mniej albo też podejmowali decyzję o przebranżowieniu. Problem dotyczył setek tysięcy osób powiązanych z gastronomią, fitnessem, handlem czy transportem. Mimo tego, patrząc ogólnie konsumenci nie wpadli w dodatkową spiralę zadłużenia – zauważa Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. Powodów było kilka m.in. ograniczenie konsumpcji i wakacje kredytowe. Polacy kupowali mniej, bo częściowo wymusiły to obostrzenia sanitarne. – Brak możliwości korzystania z wielu usług skutkował spadkiem wydatków konsumpcyjnych i nie wyrównały tego zakupy dóbr trwałego użytku – zaznacza Sławomir Grzelczak. Konsumenci zmniejszali też wydatki z obaw o kondycję budżetów domowych, a także o sytuację całej gospodarki. Jednocześnie odszedł inny istotny dla popadania w kłopoty finansowe element – optymizm pozwalający konsumować na poczet przyszłych dochodów, który niejednokrotnie wpływał na przeszacowywanie możliwości finansowych.

Koniec końców, wartość oszczędności Polaków w okresie pandemii (w tym gotówka, depozyty i papiery wartościowe) wzrosła o 140 mld zł. Pomoc publiczna dla przedsiębiorców trafiła również do tych mikro, gdzie często finanse prywatne przenikają się z firmowymi. Na rachunkach przedsiębiorstw także zauważalny jest duży wzrost wolnych środków.

Po raz pierwszy od lat w minionym roku spadła kwota wydatków deklarowanych na organizację świąt Bożego Narodzenia i to wcale nie symbolicznie, bo o 10 proc. To, jak również fakt, że trudno było szaleć na zamykających rok wyprzedażach spowodowało, że I kwartał br. zamiast przyrostu zaległości, przyniósł ich spadek. Tymczasem zwykle pierwsze miesiące roku mocno podbijały statystyki nieopłaconych przez konsumentów na czas rachunków i rat kredytowych. Wystarczy przypomnieć, że tuż przed pandemią, na początku 2020 r. odnotowany został wzrost o ponad 2 mld zł (37 tys. nowych niesolidnych dłużników), podobnie działo się w 2019 r.

REKLAMA

Tym razem, przez cały rok zaległości wzrosły o 177 mln zł do 79 936 459 131 zł. Zmiana jest głównie wynikiem podwyższenia się zaległości pozakredytowych gromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor (894 mln zł). Przedstawiane także w tym zestawieniu InfoDługu zaległe zobowiązania kredytowe Polaków, widoczne w bazie BIK, wyraźnie spadły (-717 mln zł).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nie ma wątpliwości, że pomogły w tym m.in. wakacje kredytowe. W przypadku konsumentów moratoriami kredytowymi objęta była część portfela kredytowego o wartości 82,15 mld zł (ok. 11,7 proc. całości zobowiązań). Kredytobiorcy zamrozili spłatę 957 tys. kredytów, najczęściej na 3 miesiące. Większość odroczeń udzielona została w kwietniu i maju zeszłego roku, odpowiednio było to 276 tys. rachunków na kwotę 25 mld zł oraz 478 tys. kredytów na sumę 42 mld zł. Działanie to w istotny sposób ograniczyło negatywny wpływ trudnej sytuacji na spłacalność kredytów. Co nie mniej istotne, wbrew obawom o możliwe znaczące pogorszenie szkodowości kredytów gotówkowych i ratalnych, doszło jedynie do niewielkiego wzrostu liczby kredytów opóźnionych powyżej 90 dni po zakończeniu odroczeń. A kwietniowe statystyki pokazują wręcz poprawę jakości spłaty kredytów w porównaniu zarówno z marcem br. jak i analogicznym okresem zeszłego roku. Najwyższe polepszenie jakości dotyczy kredytów gotówkowych i kart kredytowych.

Za niewielką dodatnią zmianą sumy zaległości poszedł znaczący spadek liczby osób z problemami w spłacie bieżących zobowiązań. Przez rok ubyło 90,3 tys. osób (3,2 proc.) i na koniec marca 2021 r. było ich 2 743 306. Przede wszystkim stopniała liczba niesolidnych dłużników ze stosunkowo niewielkimi kwotami. – Najwyraźniej pandemia i widmo kryzysu podziałały mobilizująco i paradoksalnie ten kto dał radę spłacił długi odkładane na później. Ubyło prawie 57 tys. osób (14 proc.), które miały problemy z zobowiązaniami nieprzekraczającymi 2 tys. zł i niemal 21 tys. osób (4,4 proc.) z zaległościami w wysokości od 2 do 5 tys. zł – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak.

Większa suma zaległości przy jednoczesnym spadku liczby dłużników przełożyła się na wzrost średniej kwoty przeterminowanych zobowiązań. Obecnie jest to już 29 139 zł na osobę, niemal 1 tys. zł więcej niż przed rokiem (3,5 proc.), a w woj. mazowieckim, gdzie zmiana była najbardziej znacząca – 40 734 zł (wzrost o 2,4 tys. zł). Najniższą średnią zaległość mają natomiast mieszkańcy Opolszczyzny, gdzie jest to 23 911 zł.

Wysoka przeciętna zaległość to problem pięciu województw, obu pomorskich, dwóch z centrum kraju (mazowieckie i łódzkie) oraz Małopolski.

Znaczące rozpowszechnienie problemów ze spłacaniem branych na siebie zobowiązań ma związek z wysoką średnią zaległością tylko częściowo. Statystycznie najwięcej osób opóźniających płatności rachunków i kredytów przypada na pełnoletnich mieszkańców całego Pomorza, czyli północnej Polski plus woj. kujawsko-pomorskie, ale również na zachodnią Polskę i dodatkowo woj. śląskie. Wszędzie tu co najmniej 100 na 1000 pełnoletnich osób ma kłopoty finansowe. Tego podziału, na mniej solidnych mieszkańców północnej i zachodniej Polski oraz lepiej radzących sobie ze zobowiązaniami rodaków ze wschodniej, południowej i centralnej części kraju, pandemia akurat nie zmieniła.

Od marca 2020 do końca marca 2021 Indeks Zaległych Płatności Polaków pokazujący, ile osób z problemami finansowymi przypada na 1000 dorosłych mieszkańców w kraju, obniżył się z 90 do 87,2 pkt., za sprawą spadku liczby dłużników o 3,2 proc., czyli 90 263 osoby. Osiągnął tym samym poziom zbliżony do notowanego w II i III kw. przed trzema laty. Ostatecznie niezapłacone na czas zobowiązania kredytowe i pozakredytowe ma nadal niemal co 11. dorosły Polak. A w siedmiu województwach w kraju: lubuskim (115), zachodniopomorskim (114), dolnośląskim (112), kujawsko pomorskim (109), warmińsko-mazurskim (107), śląskim (101) i pomorskim (100), jest to co najmniej co 10. dorosły mieszkaniec

Ważne liczby

Łączna kwota zaległych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych Polaków na koniec marca 2021 r. wyniosła 79 936 459 131 zł, czyli prawie 80 mld zł. Mimo, że liczba dłużników przez rok pandemii istotnie zmalała zadłużenie wzrosło o 177 mln zł (0,2 proc.). Przybyło przede wszystkim zaległości pozakredytowych gromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor – o prawie 894 mln zł (2,1 proc.), podczas gdy zaległe zobowiązania kredytowe Polaków widoczne w bazie BIK wyraźnie spadły o ponad 717 mln zł (-1,9 proc.). Po tej zmianie suma zaległości pozakredytowych wynosi prawie 43,6 mld zł, a kredytowych 36,4 mld zł. W obu przypadkach mowa o zaległych zobowiązaniach Polaków opóźnianych o min. 30 dni na co najmniej 200 zł. Średnia zaległość z tytułu nieopłaconych rachunków np. za media, telefon, czynsz czy alimenty wynosi aktualnie 19 756 zł, po tym jak od marca zeszłego roku wzrosła o 697 zł (3,7 proc.). Z kolei średnia zaległość kredytowa to już 31 265 zł – o 1147 zł (3,8 proc.) więcej niż przed rokiem. Uwzględniając obie bazy BIG InfoMonitor i BIK przeciętnie na osobę przypada 29 139 zł niespłaconych zobowiązań, to o 991 zł (3,5 proc.) więcej niż na koniec marca 2020 r.

Liczba niesolidnych dłużników, zarówno tych, którzy nie płacą bieżących rachunków jak i kredytów, spadła o 90 263 osoby (3,2 proc.) i wyniosła na koniec marca 2021 r. 2 743 306 osób. Ubyło przede wszystkim o 68 134 osoby (-5,5 proc.) posiadających zaległe kredyty. Jest ich obecnie 1 163 696. Liczba dłużników pozakredytowych również się zmniejszyła – o 33 698 (-1,5 proc.) do 2 204 635 osób. Nadal jest ich jednak niemal dwukrotnie więcej niż niesolidnych dłużników kredytowych. Wśród dłużników dominują mężczyźni, stanowią 61,2 proc. ogółu (spadek w porównaniu z marcem 2020 o 0,2 p. p.). Mają również wyższe zaległości niż kobiety – należy do nich 66,5 proc. sumy przeterminowanych zobowiązań wszystkich Polaków.

Niesolidnych dłużników posiadających zarówno niespłacane na czas kredyty, jak i rachunki czy alimenty jest obecnie 625 025. Stanowią oni 22,8 proc. ogółu dłużników, nieznacznie więcej niż przed rokiem, gdy było to 22,5 proc.

informacja prasowa

Ujęcie geograficzne

Zdecydowanie najwyższe problemy na osobę przypadają na mieszkańców Mazowsza, 40 734 zł. Jak ogromne są dysproporcje między kłopotami mieszkańców stolicy i całego województwa stołecznego w porównaniu z resztą kraju najlepiej pokazuje fakt, że w drugiej pod tym względem Małopolsce średnia zaległość wynosi 30 552 zł. W woj. zachodniopomorskim jest to 29 781 zł, w pomorskim 29 757 zł, a w łódzkim 29 176 zł. W tych pięciu województwach przeciętna kwota przypadająca na osobę jest wyższa niż średnia w kraju.

Wysoka przeciętna zaległość Mazowszan ma swoje źródło w dużej puli opóźnianych w spłacie kredytów. Z łącznej kwoty 14,4 mld zł zaległości, na kredyty przypada tu większość (8,5 mld zł). Takiej sytuacji nie ma w żadnym innym regionie, choć województwem, w którym kwoty te są bliskie zrównania się jest zachodniopomorskie. Na Śląsku, którego mieszkańcy mają 10,3 mld zł zaległości i tym samym jest drugie pod względem sumy zaległości, niespłacane w terminie kredyty odpowiadają za mniej niż 4,1 mld zł.

Problemy z płatnościami bieżących rachunków i kredytów najbardziej rozpowszechnione są w woj. lubuskim, gdzie ma je 115 na każde 1000 dorosłych mieszkańców na Mazowszu, Pomorzu, w Zachodniopomorskiem oraz w woj. lubelskim, kujawsko-pomorskim, dolnośląskim oraz lubuskim, które mimo tego nadal dzierży niechlubny rekord. Na Ziemi Lubuskiej problemy finansowe ma bowiem 115 na 1000 mieszkańców. Nieznacznie ustępuje mu tylko zachodniopomorskie, gdzie jest 114 niesolidnych dłużników. Niewiele mniejszy udział osób w kłopotach ma też Dolny Śląsk – 112. Czwarte w zestawieniu jest kujawsko-pomorskie, ze 109 niesolidnymi płatnikami na 1000. Statystyki na poziomie 100 osób i więcej mają jeszcze województwa: warmińsko-mazurskie, śląskie i pomorskie.

Zaległości w różnych grupach wiekowych

Przeciętna zaległość wzrosła w ciągu roku wśród niesolidnych dłużników w każdym wieku, poza 35-44-latkami, gdzie spadła o 73 zł do 31 179 zł. Najbardziej podwyższyły się zaległości seniorów, bo o 7,1 proc. (o 1773 zł) do 26 581 zł. Po zmianach najniższe średnie przeterminowane zobowiązania mają dwie najmłodsze grupy wiekowe 18-24 latkowie, 25-34 latkowie, odpowiednio 8320 zł i 17 899 zł. Najwyższe zaległości wynoszące już 39 564 zł mają osoby między 45. a 54. rokiem życia.

Przy średnim odsetku dłużników w całej dorosłej populacji poniżej 9 proc. w grupie wiekowej 35-44 lata, problemy ma 11,3 proc., gorzej jest jedynie w starszym pokoleniu – 45-54 latków, gdzie nieopłacone na czas długi ma prawie 12 proc. tej populacji. Oni wyróżniają się też najwyższą, przekraczającą 22,3 mld zł, kwotą zaległości. Najmniej dłużników i najniższe łączne przeterminowane zaległości mają osoby młode (18-24) i seniorzy (65+). W pierwszym przypadku są to 129 484 osoby i prawie 1,1 mld zł, a w drugim 383 460 osób i prawie 10,2 mld zł.

Rekordziści Polski

Do niemal 440 mln zł (z 390 mln zł w marcu 2020 r.) wzrosły długi 10 najbardziej zadłużonych osób w kraju. Zmalała natomiast średnia wieku rekordzistów, bo jeszcze przed rokiem dochodziła do 57 lat, a obecnie wynosi prawie 53 lata. Na czele listy, mieszkańca Lubelszczyzny zastąpił 47-letni Pomorzanin z zaległością wynoszącą prawie 75,7 mln zł. 64 latek z woj. lubelskiego, z niespłaconą kwota przekraczającą 74 mln zł, spadł na drugą pozycję. Na trzecim miejscu uplasowała się 39-letnia mieszkanka Mazowsza z zaległymi zobowiązaniami na kwotę 48,7 mln zł. Niezmiennie od roku na liście osób z najwyższymi zaległościami w Polsce znajdują się jedynie dwie kobiety. Druga również pochodzi z Mazowsza, ma 68 lat i po tym jak odsetki podbiły kwotę długu, awansowała z 9. na 8. pozycję. Obecnie ma do oddania 27,7 mln zł. Z Mazowsza pochodzi aż sześciu z 10 rekordzistów.

Rekordziści w województwach

Listę rankingu rekordzistów wojewódzkich, podobnie jak TOP 10 w Polsce otwiera mieszkaniec Pomorza z zaległością wynoszącą niespełna 75,7 mln zł, a także znajdujący się na drugiej pozycji reprezentant Lubelszczyzny z zaległościami na kwotę ponad 74 mln zł oraz mieszkanka Mazowsza, który ma jednak znacznie mniejsze zaległości niż lider, bo 48,7 mln zł. Łącznie długi 16 rekordzistów przekroczyły 409,4 mln zł i są o 6,8 mln zł wyższe niż na koniec marca ub.r. Stosunkowo najniższą rekordową zaległość ma 62 letni mieszkaniec woj. świętokrzyskiego – niecałe 6,3 mln zł. W przypadku rekordzistów wojewódzkich również są tylko dwie kobiety.

Kwota zadłużenia i liczba dłużników w województwach

Według danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie BIK nadal najwyższe wartości niespłacanych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych przypadają na Mazowsze (14,38 mld zł), następny jest Górny Śląsk (10,30 mld zł), a dalej Dolny Śląsk (7,19 mld zł). Najmniejszą wartość zaległości mają natomiast mieszkańcy woj.: podlaskiego i opolskiego (po 1,56 mld zł) oraz świętokrzyskiego (1,69 mld zł). Kwota zaległości mieszkańców Polski spadła nieznacznie w pięciu województwach: najbardziej na Śląsku o 1,4 proc. do 10,3 mld zł, po 0,7 proc. na Dolnym Śląsku (do 7,19 mld zł) i w Zachodniopomorskiem (do 4,76 mld zł), następnie po 0,4 proc. w województwie łódzkim (do 5,29 mld zł) i warmińsko-mazurskim (do 3,03 mld zł). W całym kraju łączna kwota zaległości wzrosła o 0,18 mld zł (0,2 proc.).

Co do liczby niesolidnych dłużników, to ubyło ich w całej Polsce i we wszystkich regionach. Najbardziej na Mazowszu – o 16 969 osób (4,6 proc.) i na Śląsku – o 13 192 osób (3,4 proc.), ale i tak nadal na Śląsku jest najwięcej niesolidnych dłużników, ponad 378 tys. Na drugim miejscu od wielu kwartałów jest Mazowsze – 353 120 osób z problemami w spłacie kredytów i rachunków. Znacząca liczba dłużników zamieszkuje także Wielkopolskę – 269 105 osób. Najmniej dłużników podobnie jak w przypadku łącznych zaległości jest na Podlasiu, Opolszczyźnie i w Świętokrzyskiem. W całym kraju liczba dłużników zmalała o 90 263 osoby (3,2 proc.).

Informacje przedstawione w publikacji pochodzą z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej. Dotyczą wyłącznie zaległości osób fizycznych na minimum 200 zł, przeterminowanych o co najmniej 30 dni, do grudnia 2017 r. włącznie publikacje dotyczyły opóźnień 60 dniowych. Zmiana metodologii jest wynikiem nowych regulacji prawnych pozwalających wpisać dłużnika do BIG po 30 dniach opóźnienia od wyznaczonego terminu płatności. W aktualnym Newsletterze InfoDług materiał i wyliczenia oparte są o dane z końca marca 2021 r.

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając w oparciu o Ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm. BIG InfoMonitor umożliwia dostęp do baz: Biura Informacji Kredytowej i Związku Banków Polskich, dzięki czemu stanowi platformę wymiany informacji pomiędzy sektorem bankowym i pozostałymi sektorami gospodarki. Oferuje również sektorowi bankowemu i przedsiębiorcom narzędzia do weryfikowania wiarygodności płatniczej klientów i kontrahentów oraz wspiera ich w odzyskiwaniu zaległych należności. BIG InfoMonitor jest spółką zależną sektora bankowego - poprzez Biuro Informacji Kredytowej – swojego głównego akcjonariusza.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Dodatkowe 12 dni wolnych od pracy dla wszystkich z powodu bólu uniemożliwiającego pracę i bez L4 – zamiast urlopu menstruacyjnego dla kobiet, który już obowiązuje

W OHP (tj. Ochotniczych Hufcach Pracy), będących jednostkami budżetowymi, podlegającymi pod Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – obowiązuje tzw. urlop menstruacyjny dla zatrudnionych tam kobiet, w wymiarze 1 pełnopłatnego dnia w miesiącu, co daje łącznie 12 dodatkowych dni wolnych od pracy w ciągu roku. W ostatnim czasie, jeden z posłów, wystąpił z postulatem zastąpienia ww. urlopu – urlopem zdrowotnym, przysługującym każdemu pracownikowi (bez podziału na płeć), który miałby stanowić pełnopłatny dzień wolny od pracy (w każdym miesiącu w ciągu roku), z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę.

ZUS nie wypłaca już wyrównań w świadczeniu wspierającym. Są argumenty za i przeciw ZUS

Fora internetowe osób niepełnosprawnych zalane są informacjami o zaprzestaniu w 2026 r. (w porównaniu do lat poprzednich) przez ZUS wypłaty wyrównań w świadczeniu wspierającym. Większa część osób wiąże to z nowelizacją przepisów. Nie było takiej na 2026 r. ZUS powołuje się na art. 5 jednej ustawy wprowadzony pod koniec 2024 r. Można w drodze wykładni systemowej wyprowadzić z niego podstawę do blokady wyrównań przez ZUS. Ale jednocześnie ZUS ignoruje art. 26 ust. 2 innej ustawy, który nakazuje wprost (bez wykładni systemowej) wypłatę tych pieniędzy. Wysokość zależy od tego ile miesięcy upłynęło między datą złożenia wniosku (od tej daty liczy się wyrównanie) a datą przyznania punktów przez WZON (jest podana w decyzji WZON - przykład na skanie dokumentu poniżej). Np. dla 6 miesięcy wyrównania wynoszą 4 752 zł (6 miesięcy × 792 zł świadczenia wspierającego za 70 punktów), 7 128 zł (6 miesięcy × 1 188 zł), 9 498 zł (6 miesięcy × 1 583 zł), 14 250 zł (6 miesięcy × 2 375 zł), 21 372 zł (6 miesięcy × 3 562 zł), 26 118 zł (6 miesięcy × 4 353 zł). Tyle byłoby pieniędzy za 6 miesięcy rozpatrywania wniosku, gdyby ZUS nie zablokował tych pieniędzy w 2026 r.

Od 1,5 nawet do 22 tys. złotych na hektar. O takie wsparcie można wnioskować do końca lipca 2026 r.

Z początkiem czerwca wystartował nabór wniosków o wsparcie na inwestycje leśno-zadrzewieniowe. W zależności od rodzaju inwestycji można zyskać od 1,5 do 22 tysięcy złotych na hektar m.in. na zwiększenie bioróżnorodności lasów prywatnych i tworzenie zalesień śródpolnych.

Nieważność kredytu - od kiedy liczyć odsetki? TSUE: decyduje data wezwania do zapłaty konkretnej kwoty roszczenia

W dniu 11 czerwca 2026 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-903/24 (Zmarka), istotny dla kredytobiorców frankowych. Tym razem przedmiotem rozstrzygnięcia nie była kwestia abuzywności klauzul przeliczeniowych ani nieważności umowy - te sprawy zostały rozstrzygnięte wcześniej i linia orzecznicza jest tu ugruntowana. TSUE wypowiedział się w kwestii, która w praktyce sądowej generuje liczne spory: od kiedy naliczać odsetki ustawowe za opóźnienie po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu?

REKLAMA

Cena benzyny i oleju napędowego od 20 do 22 czerwca. Podajemy ceny paliw na weekend

Minister energii podjął decyzję w sprawie wysokości maksymalnych cen detalicznych benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego w dniach od 20 do 22 czerwca. Ile kierowcy zapłacą za paliwo na stacjach benzynowych w weekend?

MOPS wygrywa w sądzie zasiłki: Dochód 5700 zł nie przeskoczy limitu 3292 zł

MOPS wygrywa w sądzie sprawę o zasiłek: Dochód rodziny 5700 zł nie przeskoczy limitu dochodowego 3292 zł. Zasiłku nie będzie. łMOPS odmówił jego przyznania. Bo osoba niepełnosprawna ma dochód 1420 zł na osobę w rodzinie. Zasiłki są według kryterium dochodowego dla osób poniżej 823 zł. Przekroczenie kryterium dochodowego jeszcze lepiej pokazuje suma dochodów rodziny osoby niepełnosprawnej – w sprawie rozstrzygniętej przez sąd dochód rodziny to aż 5700 zł (wszystko z zasiłków). Limit z ustawy o pomocy społecznej wynosił dla rodziny 3292 zł.

Czy czas, w którym pracownik przygotowuje się do wykonywania pracy, zalicza się do jego czasu pracy? SN nie miał wątpliwości

Czy przebieranie się i kąpiel należy zaliczać do czasu pracy pracownika? To pytanie z perspektywy jednych pracowników (i pracodawców) może być uznane za sztuczne tworzenie problemów, a z perspektywy innych stanowić istotny problem we wzajemnych relacjach. Nawet sądy nie są zgodne udzielając na nie odpowiedzi.

Sądy źle stosowały przepisy o przepadku równowartości pojazdu - są pieniądze do odzyskania, a przykładem kasacja RPO z czerwca 2026

Jeśli dostałeś wyrok na przepadek równowartości pojazdu za prowadzenie po pijaku i wyrok II instancji był po 29 stycznia 2026 r., możesz go zaskarżyć. RPO złożył właśnie w takiej sprawie kasację do Sądu Najwyższego, która dotyczyła kobiety skazanej na przepadek 19,2 tys. zł. Od stycznia 2026 r. przepadku równowartości już się nie orzeka – zamiast tego jest nawiązka. Jak dokładnie to wygląda?

REKLAMA

Polacy nie ufają sztucznej inteligencji. Ponad 70 proc. obawia się o swoje dane

Ponad 70 proc. Polaków obawia się o prywatność swoich danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji - wynika z raportu firmy Future Mind. Wielu dostrzega też m.in. ryzyko dla demokracji związane z dezinformacją napędzaną przez AI oraz obawia się zastosowań wojskowych tej technologii.

PZON odbierają świadczenia niepełnosprawnym. Takie są przepisy. Komisje wybrały restrykcyjną interpretację

Stale widzę skargi rodziców, których dzieci straciły pkt 7 w PZON - oznacza to utratę cennego świadczenia pielęgnacyjnego. Rodzice są oburzeni procedurą stosowaną przez PZON wobec ich niepełnosprawnych dzieci. Niestety wynika to z przepisów (choć trzeba przyznać restrykcyjnie interpretowanych w PZON). Dla otrzymania świadczenia dziecko w relacji do otoczenia musi spełnić wymogi tej definicji: "Całkowita zależność osoby od otoczenia, polegająca na pielęgnacji w zakresie higieny osobistej i karmienia lub w wykonywaniu czynności samoobsługowych". Jeżeli dziecko wykonuje choć część tych czynności samodzielnie (np. myje sobie zęby, wiąże buty, ubiera się, utrzymuje kontakty z rówieśnikami), to PZON odbiera pkt 7 w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie potwierdza niepełnosprawność, ale nie wynika z niego niesamodzielność.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA