REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Groźba karalna - orzecznictwo, przykłady

Adwokat Krakowskiej Izby Adwokackiej
Czym jest groźba karalna?
Czym jest groźba karalna?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Aby groźba była karalna na gruncie polskiego prawa, musi spełniać określone warunki. Przykłady z orzecznictwa pokazują, iż uznanie przez sąd użytych słów za groźbę, nie jest w każdej sytuacji oczywiste.

rozwiń >

Dlaczego trzeba uważać na słowa?

Czasami powiemy o kilka słów za dużo. Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się zasłyszane gdzieś, w tym kontekście, porównanie, że przeprosiny za niemiłe wypowiedzi można porównać do efektu rozbitej szklanki. Nie da się jej potem skleić, czy odnowić za pomocą magicznego „przepraszam”. Jednak, aby nie zrobiło się tu zbyt refleksyjnie – wszak ma być rzeczowo – ogólnie należy dobitnie stwierdzić, że czasem po prostu lepiej jest „trzymać język za zębami”. Trzeba zważać na słowa, gdyż może przyjść nam potem za nie srogo zapłacić.

REKLAMA

REKLAMA

Ważne

Wszystko zależy od dobrej woli naszego odbiorcy, czyli pokrzywdzonego, bowiem to właśnie na jego wniosek możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej za kierowane do niego przez nas groźby.

Czym jest groźba karalna według Kodeksu karnego?

Groźba to zapowiedź wyrządzenia komuś przykrości, czy też spowodowania mu jakiejś dolegliwości. Ma za zadanie zastraszyć i wprowadzić odbiorcę w dyskomfort psychiczny, a wręcz nawet oddziaływać psychicznie na daną osobę, aby odczuwała ona ryzyko spełnienia tych słów.

Ważne

Musimy jednak zważyć, że Kodeks karny nie penalizuje gróźb każdego rodzaju. Na gruncie przepisów, groźbą karalną będzie zapowiedź popełnienia jedynie przestępstwa na szkodę zagrożonego lub osoby mu najbliższej (art. 190 k.k.). Przestępstwem, według prawa, są zbrodnie i występki (mówi o tym wprost art. 7 k.k.). Do kategorii przestępstw nie należą wykroczenia, dlatego jeśli groźba wobec kogoś dotyczy popełnienia wykroczenia, nie będzie ona karalna. Kolejną, występującą łącznie, przesłanką do tego, aby odpowiadać karnie za groźbę, jest wzbudzenie w zagrożonym uzasadnionej obawy, że zostanie ona spełniona.

REKLAMA

Groźba karalna - orzeczenia sądów

W orzecznictwie podkreśla się, że stan uzasadnionej obawy należy oceniać według kryteriów subiektywnych, czyli patrząc na to z punktu widzenia osoby, do której kierowana jest groźba, nie zaś z punktu widzenia rzeczywistej możliwości realizacji danej groźby. Wymaga zarazem podkreślenia, że nie jest to kryterium decydujące, albowiem w przeciwnym razie, należałoby potraktować jako groźby także zwykłe żarty, dokuczliwości, czy przekomarzanki. Gdyby sądy bezrefleksyjnie brały pod uwagę każde subiektywne odczucie osoby zastraszanej, musiałyby karać sprawców wszystkich gróźb tylko dlatego, że ktoś jest przewrażliwiony. Zatem przy ocenie zagrożenia sądy oczywiście biorą pod uwagę subiektywne odczucie pokrzywdzonego, ale tej oceny dokonują racjonalnie, obiektywnie oceniając okoliczności danej sprawy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Warto przytoczyć stanowisko Sądu Najwyższego co do sposobu oceny występowania w sprawie przesłanki uzasadnionej obawy: „(...) Wystarczy, że pokrzywdzony uważa, iż niebezpieczeństwo spełnienia groźby jest realne i ma on podstawę do takiego poglądu. Niebezpieczeństwo realizacji groźby nie musi obiektywnie istnieć, obiektywna musi być tylko groźba (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2002 r., sygn. akt IV KKN 508/99). Nie jest też konieczne, aby grożący miał w rzeczywistości zamiar zrealizowania groźby, wystarczy, że treść groźby zostanie przekazana zagrożonemu. Jest to bowiem przestępstwo przeciwko wolności” (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2010 r., sygn. akt V KK 351/09).

Sąd uwzględni również relacje istniejące pomiędzy sprawcą a pokrzywdzonym, a także oceni czy „przeciętny człowiek o porównywalnych do ofiary cechach osobowości, psychiki, intelektu i umysłowości, w porównywalnych warunkach uznałby tę groźbę za realną i wzbudzającą obawę” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2007 r., sygn. akt WA 5/07).

Pamiętajmy zatem, że aby można było mówić o groźbie karalnej z art. 190 k.k., muszą zachodzić łącznie następujące przesłanki: sprawca musi grozić popełnieniem przestępstwa na szkodę danej osoby (lub szkodę osoby jej najbliższej) i groźba ta musi wzbudzić w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Nie będzie stanowić groźby karalnej grożenie innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeśli groźba ta nie wzbudziła w zagrożonym obawy, że będzie spełniona. „Jeżeli groźba nie wzbudziła uzasadnionej obawy, a sprawca do jej wywołania bezpośrednio zmierzał, zachodzi usiłowanie popełnienia tego przestępstwa” (wyrok Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 28 grudnia 2015 r., sygn. akt VII K 813/14).

W wyroku z dnia 23 kwietnia 2025 r., sygn. akt II K 48/25, Sąd Rejonowy w Kętrzynie orzekł, iż do wypełnienia znamion groźby karalnej nie jest wymagane, aby grożący miał w rzeczywistości zamiar zrealizowania groźby. Wystarczy, że treść groźby zostaje przekazana zagrożonemu. Sąd uznał, że „groźba musi dla zaistnienia przestępstwa wzbudzić w zagrożonym uzasadniona obawę, że będzie spełniona. Musi wobec tego dotrzeć do pokrzywdzonego i wywołać u niego określony stan psychiczny. Nie jest natomiast wymagane obiektywne niebezpieczeństwo realizacji groźby, a jedynie subiektywna obawa pokrzywdzonego musi być uzasadniona”. Sąd podkreślił, że na realność gróźb wskazuje niewątpliwie agresywne i nieobliczalne zachowanie oskarżonego.

Ważne

Z pewnością w każdej sprawie karnej, okolicznościami obciążającymi sprawcę przy ocenie jego groźby jest jego agresywne zachowanie wobec pokrzywdzonego oraz działanie pod wpływem środków odurzających, w tym alkoholu. Działanie sprawcy po uprzedniej karalności, także stanowi okoliczność zaostrzającą odpowiedzialność karną. Okolicznościami łagodzącymi może być przyznanie się do winy, popełnienie przestępstwa pod wpływem gniewu, czy bycie sprowokowanym przez pokrzywdzonego.

Nie tylko słowa

Warto dodać, że groźba nie musi przybierać jedynie formy słownej. Może zostać wyrażona w zasadzie w każdy sposób, nawet dorozumiany. Może to być nawet gest, np. przyłożenie noża do gardła, pokazanie zapalonej zapalniczki (sugerując możliwość podpalenia), pokazanie broni, czy wymowne pokazywanie swojego agresywnego psa, ale musi jasno z tego gestu wynikać, że sprawca chce wzbudzić w zagrożonym uzasadnioną obawę, że popełni przestępstwo na jego szkodę lub wobec jego osoby najbliższej. Warto też wspomnieć, że „adresatem groźby nie może być osoba prawna, gdyż ze swojej natury nie może ona odczuwać obawy (strachu, lęku), natomiast może nią być osoba fizyczna reprezentująca osobę prawną” (zob. Kodeks karny. Komentarz, red. prof. dr hab. A. Grześkowiak, prof. dr hab. K. Wiak, 2021, wyd. 7).

Orzecznictwo nie jest jednolite [Przykłady]

Analizując orzecznictwo sądów stwierdzam, że nie jest wcale oczywistym, iż użyte słowa zostaną potraktowane przez sąd jako groźby. Orzecznictwo nie jest bowiem jednolite w tej kwestii. Dla zobrazowania zróżnicowania stanowisk sędziów, przedstawiam poniżej następujące orzeczenia:

Przykład

„Sąd stwierdził, że zgodnie ze stanowiskiem orzecznictwa, zwroty typu „ja ci pokażę jeszcze”, „zniszczę cię”, czy "nie dam ci żyć", jakich miała używać oskarżona względem pokrzywdzonej, są na tyle ogólne, że trudno się w nich dopatrywać groźby popełnienia przestępstwa, a tym bardziej groźby pozbawienia życia. Słowa te wyrażają groźbę niedookreśloną, nie odnoszącą się do konkretnego zamiaru. Upatrywanie w nich groźby pozbawienia życia byłoby zatem niedopuszczalnym domniemaniem przeciw oskarżonemu” (wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku z dnia 28 marca 2017 r., sygn. akt X K 514/15)

Przykład

„Słów "znajdę cię" z pewnością nie można rozumieć jako groźby pozbawienia życia. Słowa te wyrażają groźbę niedookreśloną, nie wyrażającą niczego konkretnego” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 15 października 2008 r., sygn. akt II AKa 140/08)

Przykład

„Wypowiedzi takie jak „pilnuj lepiej swoich bachorów”, „wstaw sobie kraty w oknach domu”, „wsadzę cię szybko do więzienia”, „ja ci pokażę, załatwię cię”, czy „zrzucę cię ze stołka” nie wyrażają nic konkretnego, stanowią groźbę niedookreśloną i można je ocenić wyłącznie jako niepokojenie, co implikuje przyjęcie kwalifikacji z art. 107 Kodeksu wykroczeń. Użycie powyższych sformułowań zmierzało niewątpliwie do dokuczenia pokrzywdzonej, a zachowanie oskarżonego miało charakter złośliwy” (wyrok Sądu Rejonowego w Środzie Śląskiej z dnia 17 grudnia 2013 r., sygn. akt II K 84/13)

Przykład

„(...) Należy stwierdzić, że słów „dopadnę cię” użytych przez P. W. nie sposób uznać za groźbę popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa. Definicja słownikowa tego wyrażenia w ogóle nie wskazuje na to, by oznaczało ono złe, przestępne zamiary; według Słownika języka polskiego PWN „dopaść” to w podstawowym znaczeniu «szybkim biegiem, ruchem zbliżyć się do kogoś lub czegoś», a w znaczeniu potocznym «schwytać coś lub kogoś, dotrzeć do tego, kogo długo, usilnie się szukało». To drugie znaczenie słownikowe jest zatem zbliżone do tego, na które powoływał się oskarżony, gdy argumentował, że miał na myśli ujawnienie tożsamości, dotarcie do osoby, która doradza jego żonie” (wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku, z dnia 16 maja 2018 r., sygn. akt X K 72/18 ).

Groźba jako element rozboju lub kradzieży rozbójniczej

Trzeba też wspomnieć, że niekiedy groźba może stanowić element innego przestępstwa. Wówczas sprawca jest karany nie za samą groźbę, ale za przestępstwo, do którego popełnienia posłużył się groźbą. Dzieje się tak w przypadku rozboju oraz kradzieży rozbójniczej.

Rozbój to kradzież przy użyciu przemocy lub groźby jej natychmiastowego użycia. Jeżeli sprawca rozboju posługuje się bronią palną, nożem lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem lub środkiem obezwładniającym, podlega karze pozbawienia wolności od 3 do 20 lat (art. 280 k.k.). Z kolei kradzież rozbójnicza polega na tym, że sprawca, w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy, bezpośrednio po dokonaniu kradzieży, używa przemocy wobec osoby lub grozi natychmiastowym jej użyciem albo doprowadza człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności. Jest to przestępstwo z art. 281 k.k. i grozi za nie kara pozbawienia wolności od roku do lat 10. Innymi słowy przy kradzieży rozbójniczej dochodzi do dwóch etapów – pierwszy polega na kradzieży mienia – bez zastosowania przemocy. Natomiast w etapie drugim, sprawca, by utrzymać w posiadaniu zabraną rzecz, używa do tego przemocy albo grozi jej użyciem.

Czym w skrócie różni się rozbój od kradzieży rozbójniczej? Rozbój to forma kradzieży z zastosowaniem przemocy względem kogoś lub groźby użycia przemocy, zaś kradzież rozbójnicza to próba utrzymania w posiadaniu zabranej rzeczy i zastosowaniu w tym celu przemocy lub groźby jej użycia.

Podsumowanie

Nie ma żadnego katalogu sformułowań, które automatycznie są uznawane przez sędziów za karalne groźby. Każda sprawa, nawet podobna, może zostać zupełnie odmiennie osądzona przez różnych sędziów. Ma to swoje plusy, albowiem karanie sprawców gróźb w każdym przypadku prowadziłoby do nadużycia prawa. Z drugiej strony, nie można gróźb traktować lekceważąco, bo prowadziłoby to do nieposzanowania prawa. Istotne tutaj jest wnikliwe zbadanie przez sędziego wszystkich okoliczności danej sprawy i kierowanie się przez niego -jak to my, prawnicy, mawiamy- wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego.

Jak widać, nie warto szafować słowami – lepiej przemyśleć, zanim coś powiemy.

adwokat Pamela Opoczka

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA