Niezabezpieczone, czy też z premedytacją otwarte dla zadowolenia klientów restauracji sieci wi-fi to fakt, który nikogo w dzisiejszych czasach już nie dziwi. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy przez otwarte sieci wi-fi zostaje dokonane naruszenie prawa, a w związku z tym, kto za takie naruszenie powinien odpowiadać?
Zastanawiamy się często, dlaczego ofiary przemocy w rodzinie pozostają w krzywdzących związkach przez wiele lat i nie potrafią się z nich uwolnić. Dlaczego tak się dzieje, że ofiary uważają, że nie ma wyjścia z sytuacji, w której się znajdują i trudniej im bronić się przed przemocą, wyjaśniają m.in. mechanizmy przemocy.
Istnieje wiele definicji przemocy. Wiadomo, że jeśli ktoś kogoś bije, krzywdzi, maltretuje – to jest właśnie przemoc. Jednak kiedy dochodzi do opisania konkretnych zdarzeń i stwierdzenia, czy dane zachowanie i traktowanie jest przemocą, wtedy okazuje się, że sprawa wcale nie jest ani taka prosta, ani jednoznaczna.
Późną zimą lub wczesną wiosną prawdziwą plagę,
w niektórych rejonach kraju, stanowi wypalanie łąk, pastwisk i
nieużytków. Wiele osób decyduje
się na podobne „zabiegi” pozostając w przekonaniu, że skoro są
właścicielami gruntu, to ich rzeczą jest co z tym gruntem będą robić.
Tymczasem, nawet jeśli osoba wypalająca łąkę robi to na własnym gruncie i
z tego powodu nie czyni innej osobie szkody materialnej, może
odpowiadać za wykroczenie.
Kodeks wykroczeń określa wprost, iż jednym z warunków przypisania odpowiedzialności za czyn jest to, aby sprawca był w pełni poczytalny. W związku z powyższym w razie wątpliwości, co do poczytalności sprawcy jest on poddawany stosownym badaniom. Co do zasady brak poczytalności wyłącza możliwość ponoszenia odpowiedzialności za wykroczenie, należy jednak podkreślić, iż zasada ta nie obowiązuje jeśli sprawca wykroczenia wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.
Zgodnie z treścią przepisu art. 61 § 1 Kodeksu wykroczeń karalne jest wprowadzanie innych osób w błąd poprzez przypisywanie sobie stanowiska, tytułu lub stopnia, którego się nie posiada, a także karalne jest publiczne używanie lub noszenie odznaczenia, odznaki, stroju lub munduru, do których nie ma prawa. Grozi za to kara grzywny do 1000 zł albo kara nagany.