REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Jeszcze kilka lat temu stworzenie profesjonalnie brzmiącego utworu wymagało studia nagraniowego, instrumentów, producenta i lat doświadczenia. Dziś wystarczy kilkanaście sekund, prosty opis wpisany do generatora AI i opłacona subskrypcja. Narzędzia i rozwiązania rozwijane przez największe firmy technologiczne sprawiły, że muzyka generowana przez sztuczną inteligencję stała się masowym produktem dostępnym praktycznie dla każdego.
Pod moim pseudonimem ktoś wydał 11 piosenek. Postanowiłem powiedzieć „stop”. Podjąłem współpracę z Krzysztofem Rutkowskim. Tak, dobrze przeczytaliście. No bo jak postąpić, gdy ktoś używa Twojego pseudonimu, korzysta z Twojej ciężkiej pracy, Twojej tożsamości i nie masz pojęcia, kim ta osoba jest? Gdyby sprawa dotyczyła tylko jednego profilu, może machnąłbym ręką. Ale to nie jest jednorazowa sytuacja. Ktoś od miesięcy działa pod moją nazwą. Najpierw jeden wykonawca, potem kolejny. Ten drugi wydał pod moim pseudonimem jedenaście piosenek… Do tego dochodzą covery moich utworów wykonywane przez sztuczną inteligencję, publikowane na YouTube przez nieznane mi osoby.
Programista, grafik, autor dokumentów technicznych – każdy twórca, który w pracy sięga po narzędzia sztucznej inteligencji, może zachować prawo do 50-procentowych kosztów uzyskania przychodów. Warunek jest jeden, lecz bezwzględny: to człowiek musi pozostawać architektem dzieła. Dokumentacja tego faktu to nowy obowiązek każdego twórcy.
Kiedy jest czas na pierwszy telefon komórkowy dla dziecka? Jak ekrany wpływają na zachowanie? Jak mądrze przygotować dziecko do korzystania z Internetu, a następnie wyznaczyć granice? Na pytania odpowiada Radosław Maćkiewicz, Dyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki.
REKLAMA
Pewnego dnia dostałem wiadomość od słuchacza, który pogratulował mi nowego singla. Ucieszyłem się i jednocześnie zdziwiłem, bo niczego ostatnio nie publikowałem. Skorzystałem z YouTube - wpisałem swój pseudonim, posortowałem wyniki od najnowszych i... zamarłem.
Czym jest netykieta? Jak rodzice i nauczyciele mogą uczyć kultury w Internecie? Właściwe zachowanie w sieci wymaga od dziecka zapamiętania 4 głównych zasad. Jak reagować na hejt od strony ofiary i świadka?
Ważny wywiad dla wszystkich rodziców dzieci korzystających z Internetu. One muszą wiedzieć, że są kary za obrażanie, wysyłanie zdjęć czy cyberprzemoc. Jakie dokładnie konsekwencje prawne można ponieść? Jak kontrolować aktywność dziecka w sieci?
Ministerstwo Cyfryzacji ogłasza start kampanii „Buduj cyfrową formę klik po kliku”. To doskonała wiadomość zwłaszcza dla seniorów, którzy czują się zagubieni w świecie nowoczesnych technologii. Resort stawia na darmowe szkolenia i rozwój kompetencji, które ułatwią życie codzienne. Sprawdź, jak bezpłatnie nauczyć się obsługi smartfona, bankowości online i e-urzędu.
REKLAMA
Z raportu “Internet Dzieci” wynika, że przynajmniej z jednego spośród najpopularniejszych portali społecznościowych aktywnie korzysta w Polsce co czwarte dziecko w wieku 7-12 lat. Kolejne kraje decydują się na zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 15. roku życia. Eksperci mają jednak obawy, czy stawianie kolejnych zakazów rozwiąże te problemy.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma dostać szerokie uprawnienia do ochrony praw klientów w sieci. Pod lupę pójdzie cały e-commerce, a szczególnie usługi finansowe. Czytamy w „PB".
Lutowa opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-67/25 wyznacza nową granicę odpowiedzialności prawnej w przestrzeni cyfrowej. Każdy twórca internetowy — niezależnie od skali działalności, modelu finansowania czy komercyjnego charakteru publikacji — może potencjalnie zostać uznany za „operatora” w rozumieniu rozporządzenia 833/2014 i ponieść odpowiedzialność karną za udostępnianie treści objętych unijnym zakazem nadawania. Znajomość prawa sankcyjnego przestaje być domeną prawników i compliance officerów — staje się elementem niezbędnej staranności każdego, kto działa w internecie.
Internet nie daje anonimowości - hejt, groźby czy rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji mogą nieść realne konsekwencje prawne. Odpowiedzialność za dzieci spoczywa głównie na rodzicach, którzy mają ustawowy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa także w środowisku cyfrowym.
Badania nie pozostawiają wątpliwości: dóch na trzech właścicieli mikrofirm osobiście zajmuje się reklamą, choć analityka i SEO to dla nich czarna magia. Eksperci zwracają uwagę na ukryte koszty tego pozornie tańszego rozwiązania.
Internet jest głównym źródłem wiedzy pozwalającej m.in. lepiej zarządzać biznesem dla 48 proc. polskich mikro i małych firm; rzadziej korzystają one z porad księgowych oraz doświadczeń innych przedsiębiorców - wynika z czwartkowego badania Fundacji Polska Bezgotówkowa.
Posłowie KO przygotują projekt ustawy ograniczającej możliwość korzystania z mediów społecznościowych. Zdaniem Romana Giertycha mają one negatywny wpływ na naukę i życie społeczne. Zakaz ma dotyczyć osób do ukończenia 15. roku życia.
Trudno sobie wyobrazić, żeby rodzice i dzieci byli pozbawieni możliwości natychmiastowego kontaktu za pomocą telefonu. Nic dziwnego, że dorośli przekazują dziecku pierwszą komórkę z myślą o wykorzystaniu jej jako narzędzia do kontaktu. To, jak dziecko korzysta z telefonu, powinno wynikać z zasad ustalonych przez rodziców i wyrabiających u niego zdrowe nawyki.
W dniu 3 grudnia 2025 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że Prezes UOKiK nałożył na firmę Vectra (dostawcę usług telekomunikacyjnych i operatora kablowego) karę ponad 80 mln zł oraz nakazał wypłatę rekompensat dla konsumentów. Spółka ta - mimo wcześniejszych działań Prezesa UOKiK - od kilku lat jednostronnie zmieniała zapisy w kolejnych umowach oraz bezpodstawnie podnosiła opłaty abonamentowe za usługi telewizyjne i internetowe.
Dzieci w Polsce spędzają w internecie nawet kilka godzin dziennie, a rodzice zwykle nie zdają sobie z tego sprawy. Samorządowcy i eksperci podczas kongresu Local-SoMe’25 ostrzegają: bez odważnych regulacji i realnego egzekwowania zasad przez platformy społecznościowe problem będzie narastał.
Amerykański sąd apelacyjny definitywnie odrzucił prawa autorskie dla obrazu stworzonego przez sztuczną inteligencję, podtrzymując zasadę, że autorem może być tylko człowiek. Ten głośny wyrok – już viralowy w branży technologicznej – otwiera nowy front w globalnej debacie o AI, własności intelektualnej i przyszłości kreatywności w erze generatywnych modeli.
Awaria usługi chmurowej firmy Cloudflare spowodowała dzisiaj problemy techniczne u wielu platform cyfrowych m.in. X, Instagram i OpenAI - wynika z danych strony Downdetector. Użytkownicy zgłaszali także problemy z innymi stronami internetowymi. Firma przekazała, że usterka została już usunięta.
Ponad połowa uczniów młodszych klas szkoły podstawowej korzysta z mediów społecznościowych, mimo że obowiązuje ograniczenie wiekowe do 13 lat. Eksperci Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę alarmują, że dzieci w wieku 7–9 lat narażone są na przemoc, hejt i uzależnienie od krótkich filmów. Edukacja cyfrowa i odpowiednie regulacje prawne są kluczowe, aby chronić najmłodszych uczniów w internecie.
Blogi prawnicze cieszą się już długą historią. Od początku XXI wieku, kiedy pojawiły się pierwsze z nich, zdążyły solidnie obrosnąć bogatymi doświadczeniami, ale też swoistą mitologią, która nie zawsze przedstawia rzeczywisty stan rzeczy. Jednych irytują, ale innych inspirują. Bywają powodem rozczarowań, oraz są przyczyną do dumy.
Decyzja zapadła, postanawiasz założyć własną kancelarię. Historie mogą być różne – właśnie zdobyłeś uprawnienia, odchodzisz z innej kancelarii, robisz spin-off wraz z częścią zespołu. Niezależnie od powodu, marketing czas zacząć. Pierwsze miesiące to często walka o widoczność. Ten artykuł podpowie Ci, od czego zacząć i jak szybko przejść od chaosu do konkretnego planu marketingowego.
Rynek prawny obserwujemy od lat i widzimy, że kancelarie coraz bardziej dostrzegają rolę marketingu, a nawet możemy zaryzykować stwierdzenie, że marketing prawniczy sam w sobie staje się trendem. Świadczy o tym chociażby rosnąca liczba wydarzeń branżowych czy coraz większe zainteresowanie rankingami prawniczymi.
Przez lata środowisko twórców internetowych – streamerów, youtuberów czy użytkowników Patronite – żyło w przekonaniu, że donate’y (czyli dobrowolne wpłaty od widzów) to darowizny, a więc – do określonego limitu – nieopodatkowane. Takie podejście miało swoje źródło w języku – słowo „donate” pochodzi przecież od angielskiego „donation”, czyli darowizna.
W związku z pogłębiającym się problemem tzw. sharentingu, który polega na upowszechnianiu w środowisku cyfrowym, w szczególności w mediach społecznościowych, wizerunku dzieci przez rodziców i inne osoby – na skutek podjętej w tej sprawie interwencji przez Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) – Ministerstwo Cyfryzacji zajęło stanowisko w sprawie wprowadzenia w Polsce generalnego, ustawowego zakazu (lub ograniczenia) zamieszczania w internecie zdjęć dzieci.
Polacy kupują przez Internet na potęgę, ale nie wiedzą, że niektóre transakcje rządzą się swoimi prawami a podatek trzeba płacić we własnym zakresie. Fiskus ma coraz więcej możliwości, żeby sprawdzić, kto nie zapłacił podatku od czynności cywilnoprawnych - PCC.
Internet powstał z myślą o ludziach, ale jego przyszłość może należeć do maszyn. W nowym paradygmacie to nie my przeglądamy sieć – to sztuczna inteligencja przegląda ją za nas. Taki scenariusz przedstawia dziennikarz BBC Thomas Germain. Czy to koniec swobodnego eksplorowania sieci i początek epoki zunifikowanych informacji, w której algorytm decyduje, co powinniśmy wiedzieć, a co lepiej pominąć?
Obecnie procedowana jest ustawa, która ma nałożyć na właścicieli platform pornograficznych obowiązek weryfikowania wieku użytkowników – powiedział w Sejmie Michał Gramatyka, wiceszef resortu cyfryzacji. Dodał, że trwają prace nad zdefiniowaniem pojęcia patostreamów i treści szkodliwych. W dniu Komisja Europejska 1 lipca uruchomi wersję pilotażową unijnego portfelu tożsamości, który będzie służył do weryfikacji tożsamości, w tym wieku. Program pilotażowy nie obejmie Polski. Pełna wersja ma zostać wprowadzona do końca 2026 r. i - tak jak wersja wstępna - nie będzie obowiązkowa.
W erze cyfrowej, gdzie granice między komunikacją osobistą a firmową coraz bardziej się zacierają, prawa autorskie w social mediach stają się kluczową kwestią dla każdego biznesu. Generowanie własności intelektualnej przestało być domeną wyłącznie branż kreatywnych — dziś dotyczy praktycznie każdej firmy, która promuje swoje produkty lub usługi w internecie.
Na koniec marca w rejestrze widniało niemal 300 tys. osób i firm z przeterminowanymi zobowiązaniami wynikającymi z umów telekomunikacyjnych - zapłata za komórki i Internet. Łączna wartość tych zaległości przekroczyła 1,4 mld zł. Największe obciążenia koncentrują się w stolicy – mieszkańcy Warszawy zalegają z płatnościami na blisko 130 mln zł, w czołówce jest też Kraków, Poznań i Łódź.
Media społecznościowe w ostatnich latach stały się kluczowym narzędziem komunikacji dla twórców i marek, zwłaszcza w obszarze treści lifestylowych. Niemal każda aktywnie promująca się firma oraz twórcy internetowi codziennie publikują tysiące postów, zdjęć i filmów. Pytanie, czy z wystarczającą uwagą podchodzą do kwestii praw autorskich. Tymczasem respektowanie cudzych praw, a co za tym idzie bezpieczeństwo własnej twórczości, ma kluczowe znaczenie dla ochrony dobrego imienia marki, wiarygodności i unikania sytuacji konfliktogennych. Co podlega ochronie? Jakie zasady obowiązują na popularnych platformach? Jakie prawa mają twórcy w kontekście współpracy z markami? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w tym artykule.
Ponad milion złotych stracił mężczyzna, który został oszukany przez osoby podszywające się za policjanta oraz pracownika banku.
Słowa potrafią czasami ranić innych ludzi. Są one w stanie wywołać wiele cierpień. Dlatego właśnie mogą one powodować odpowiedzialność prawną. Jednakże należy też mieć na uwadze i to, że nie zawsze negatywne treści kierowane wobec drugiej osoby, będą mogły zostać uznane za zniewagę.
Niepokój zapanował wśród handlujących w sieci. Skarbówka bierze pod lupę tych wszystkich, którzy regularnie sprzedają w internecie, ale zyskami z fiskusem się nie dzielą. Na baczność muszą się mieć także streamerzy. Skończyło się dla nich eldorado z darowiznami. I jedni i drudzy, jeśli nie rozliczają się z dochodów z internetu, mogą zostać wezwani do zapłaty podatku.
Plagiat jest poważnym naruszeniem zarówno zasad etyki dziennikarskiej, jak i obowiązujących przepisów prawa autorskiego. Współczesna era cyfryzacji oraz dynamiczny przepływ informacji sprzyjają przypadkom wykorzystywania cudzych treści bez odpowiedniego przypisania autorstwa. Warto przeanalizować, jakie regulacje prawne chronią twórców przed plagiatem w kontekście informacji prasowych oraz jakie działania mogą podjąć osoby poszkodowane w sytuacji, gdy ich teksty zostaną skopiowane bezprawnie.
Tylko 25% firm lokalnych posiada strony internetowe, mimo że 68% Polaków szuka w internecie opinii o firmach przed dokonaniem zakupu. 27% użytkowników internetu regularnie czyta recenzje, a 41% robi to często. Najwięcej recenzji przeglądają mieszkańcy województw lubuskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego, a także osoby z niższym wykształceniem i dochodami.
Polska stoi przed wyzwaniem implementowania do krajowego porządku prawnego Aktu o usługach cyfrowych. Projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw został opublikowany niemal rok temu. Ale na początku 2025 r. pojawiła się nowa propozycja wprowadzenia regulacji dotyczących blokowania treści w Internecie przed dedykowany do nadzoru Urząd. Obecnie toczą się intensywne dyskusje na temat propozycji nowych przepisów, które mogłyby umożliwić blokowanie określonych nielegalnych treści przez Prezesa UKE. Zdania są podzielone, w szczególności niektórzy eksperci zwracają uwagę na szanse i zagrożenia związane z takim rozwiązaniem, podkreślając konieczność przejrzystości i poszanowania wolności słowa.
Podejmując decyzje zakupowe online, klienci kierują się kilkoma ważnymi kryteriami, z których opinie odgrywają kluczową rolę. Oczekują przy tym, że recenzje będą nie tylko pozytywne, ale również aktualne. Potwierdzają to wyniki najnowszego badania TRUSTMATE.io, z którego wynika, że aż 73% Polaków zwraca uwagę na aktualność opinii. Zaledwie 1,18% respondentów nie uważa tego za istotne.
Już wkrótce przepisy pozwolą na ściganie za naruszenie dóbr osobistych i złożenie pozwu w sytuacji, gdy poszkodowany nie zna danych identyfikujących hejtera. Do tego celu posłuży tzw. ślepy pozew. Istnieją jednak obawy, że nowe przepisy mogą doprowadzić do przeciążenia sądów, a krótkie terminy na identyfikację sprawcy mogą skutkować wzrostem odszkodowań za przewlekłość postępowania.
Umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych kojarzą nam się głównie z branżą kreatywną, na przykład z domami produkcyjnymi, studiami graficznymi czy też filmowymi. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorcy zajmujący się np. handlem czy produkcją nigdy z takich umów nie skorzystają. Wręcz przeciwnie – planując rozwój swojej działalności, prędzej czy później staną oni przed koniecznością wdrożenia odpowiednich systemów informatycznych, zaprojektowania swojej marki czy stworzenia logo. We wszystkich tych sytuacjach może pojawić się właśnie umowa zawierająca elementy odnoszące się do przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworów. Dlatego też w poniższym artykule przedstawione zostaną najważniejsze, z punktu widzenia nabywcy, elementy takiej umowy. Ich uwzględnienie pozwoli na możliwie jak najszersze korzystanie z zakupionych utworów, jednocześnie niwelując ryzyko wystąpienia roszczeń o naruszenie praw.
Projektujemy przepisy mające służyć zwalczaniu nielegalnych treści w internecie, z pełnym poszanowaniem Karty praw podstawowych - poinformował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Musimy lepiej chronić obywateli na platformach społecznościowych - podkreślił.
W dzisiejszym świecie, gdzie precyzja i staranne przygotowanie spraw są kluczowe, pojawia się zjawisko, które wywołuje kontrowersje w środowisku prawniczym i wśród opinii publicznej - tzw. ślepy pozew. Czym dokładnie jest, jakie rodzi kontrowersje oraz jakie rozwiązania są proponowane w Polsce? Czy ślepe pozwy zostały już uregulowane w obowiązujących przepisach?
Pomawianie innej osoby o naganne czyny jest czymś moralnie złym. Może ono polegać na przykład na przekazywaniu nieprawdziwych informacji na nasz temat. Prawdopodobnie nikt nie chciałby zostać zniesławionym, ponieważ może to być poniżające albo narazić na utratę zaufania. Dlatego dopuszczenie się takiego zachowania może wywołać określone konsekwencje prawne.
Osoby, które nie ukończyły 18 roku życia, będą miały zapewnione bezpieczniejsze korzystanie z internetu. Nowe przepisy nie będą ingerować w prywatność użytkowników sieci. Ministerstwo Cyfryzacji zaprezentowało najważniejsze założenia planowanej ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie.
Operator od 10 listopada 2024 r. ma obowiązek poinformować nas o kończącej się umowie co najmniej na 30 dni przed jej wygaśnięciem i przesyłać propozycje warunków jej przedłużenia wraz ze wskazaniem najkorzystniejszych pakietów taryfowych dla usług objętych umową. Czego nie mogą operatorzy?
7 listopada 2024 r. w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu tzw. ustawy antyhejterskiej. Ustawa ma umożliwić osobie dotkniętej hejtem złożenie do sądu tzw. ślepego pozwu. Sąd będzie mógł zażądać od administratora strony internetowej ujawnienia danych umożliwiających identyfikację sprawcy. Projekt ustawy trafił do prac sejmowej komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.
Fiskus coraz dokładniej kontroluje podatników, nawet gdy ci o tym nie wiedzą. Nakazy zapłaty ogromnych kwot tytułem zaległych podatków, a nawet wezwania w sprawach karnych skarbowych, będą się sypać coraz obficiej. Nową grupą ryzyka są wszyscy, którzy korzystają z platform internetowych typu Allegro czy OLX do zarabiania na sprzedaży rzeczy używanych lub świadczenia nierejestrowanych usług.
Brytyjski zespół rockowy Pink Floyd zdecydował się na sprzedaż praw do części swojej twórczości firmie Sony za kwotę 400 mln dolarów - przekazał w środę dziennik "Financial Times", który powołał się na osoby uczestniczące w tej transakcji.
Firmy sprzedające w sieci walczą coraz zacieklej o klientów. A ponieważ aż 95% internautów przed zakupem sprawdza recenzje, to niektóre e-sklepy sięgają po nieuczciwe praktyki. Jak wynika z najnowszych danych TrustMate, blisko dwa tysięcy sklepów online w Polsce kupuje fikcyjne recenzje. Proceder ma miejsce, pomimo że kary za takie praktyki sięgają do 10% obrotu e-sklepów. Czy problem narasta? Jak można się przed nim bronić?
REKLAMA