REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
W dniu 11 czerwca 2026 roku Rzecznik Generalny TSUE przedstawi opinię w sprawie C-831/24. Choć sprawa nie budzi jeszcze takich emocji jak postępowania dotyczące kredytów frankowych czy WIBOR-u, jej znaczenie dla rynku kredytów konsumenckich może okazać się ogromne. Pytania skierowane do Trybunału przez Sąd Rejonowy w Białymstoku dotyczą bowiem trzech fundamentalnych kwestii związanych ze stosowaniem sankcji kredytu darmowego (SKD): obowiązków sądu w zakresie ochrony konsumenta, standardu informacyjnego wymaganego od kredytodawców oraz zasady proporcjonalności sankcji. W praktyce odpowiedzi na te pytania mogą wpłynąć na tysiące postępowań toczących się obecnie przed polskimi sądami.
Artykuł opublikowany 29 maja 2026 r. na portalu infor.pl, sygnowany przez adw. Wojciecha Wandzla z KKG Legal, przedstawia się jako głos rozsądku wzywający do „mniej emocji, więcej precyzji". Niestety, dokładna lektura tekstu ujawnia, że to właśnie jego Autor stosuje zabiegi retoryczne, które pozorują chłodną analizę, a w istocie służą określonemu interesowi - obronie banków przed skutkami wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r. Pozwolę sobie poddać argumentację Autora rzetelnej krytyce.
Kwietniowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów konsumenckich wywołał falę emocji i nadziei na „darmowe kredyty”. W debacie publicznej szybko pojawiła się teza o przełomie. Tymczasem analiza orzeczenia i pierwszych reakcji polskich sądów pokazuje obraz znacznie bardziej złożony i daleki od uproszczonych haseł.
Kontrahent nie dowiózł? Nie wykonał usługi? Nie dostarczył towaru? Przestał odbierać telefonu? Wysłał lakoniczne „pracujemy nad tym”, choć termin minął dwa tygodnie temu? I teraz pojawia się klasyczne pytanie przedsiębiorcy: co robić? Odstąpić od umowy? Żądać odszkodowania? Naliczyć karę umowną? A może wszystko naraz?
REKLAMA
W debacie publicznej na temat wadliwych umów o kredyt konsumencki coraz częściej pojawia się narracja o celowym działaniu banków na szkodę klientów. Jej zwolennicy twierdzą, że instytucje finansowe świadomie wpisywały do umów klauzule niezgodne z prawem, licząc na niewiedzę konsumentów i nikłe prawdopodobieństwo zakwestionowania zapisów. Tezę tę chętnie podchwytują prawnicy reprezentujący kredytobiorców w sporach sądowych. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona - i właśnie dlatego bardziej niepokojąca. Jeśli błędy wynikały z chciwości, remedium jest proste: lepsza regulacja i dotkliwe sankcje. Jeśli jednak u ich podstaw leży splot strukturalnych dysfunkcji organizacyjnych, luk kompetencyjnych i nieprecyzyjnych przepisów - problem jest znacznie trudniejszy do wyeliminowania. I znacznie trudniejszy do zapobieżenia w przyszłości. Dlatego rozumiem zarówno stronę kredytobiorców przez których najczęściej przemawiają emocje oraz bankowców, którzy rozliczani są za swoje błędy po wielu latach bez względu na to ile w tych bledach było celowego działania.
"Zapraszam na bezpłatne badanie wzroku, odbiór nagrody i poczęstunek". Brzmi znajomo? A UOKiK ostrzega: to metoda hadlowców, którą łowią seniorów i ich portfele. Po "badaniu" nakłaniają do kupna materacy za 15 000 zł, garnków za 8 000 zł lub cudownych urządzeń pseudomedycznych. Masz jednak prawa: 14 lub 30 dni na rezygnację i odstąpienie. Co zrobić, gdy dzwonią, albo gdy już kupiłeś produkt?
W dniu 23 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, na który polscy kredytobiorcy czekali od miesięcy. Sprawa C-744/24 przeciwko Bankowi Pekao S.A. kończy jeden z najważniejszych sporów prawnych ostatnich lat: czy bank ma prawo naliczać odsetki od prowizji, której konsument nigdy nie dostał do ręki? Trybunał odpowiedział: nie. I to rozstrzygnięcie może być początkiem prawdziwej rewolucji w polskich sądach.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał ważny wyrok w sprawie C-744/24 dotyczący kredytów konsumenckich. Sprawa dotyczyła sytuacji, w której bank naliczał odsetki nie tylko od kwoty faktycznie wypłaconej klientowi, ale również od części przeznaczonej na pokrycie innych kosztów kredytem, w tym przypadku przeznaczonych na pokrycie związanego z tym kredytem ubezpieczenia . TSUE uznał, że taka praktyka jest niedopuszczalna.
REKLAMA
Ministerstwo Sportu i Turystyki uruchomiło wypłaty z Turystycznego Funduszu Pomocowego dla osób, które wykupiły wycieczki do 11 krajów Bliskiego Wschodu. Zwrot pieniędzy przysługuje za wycieczki zaplanowane do 27 kwietnia 2026 r. Na liście są m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Izrael i Katar. Wniosek trzeba złożyć w ciągu 14 dni.
W debacie publicznej coraz częściej pojawia się przekaz sugerujący, że planowana zmiana ustawy o kredycie konsumenckim automatycznie zmieni sposób rozpatrywania wszystkich sporów dotyczących kredytów. Taka narracja pojawia się zwłaszcza w komunikacji części przedstawicieli sektora bankowego. W praktyce jest to jednak uproszczenie, które nie oddaje podstawowych zasad stosowania prawa cywilnego. Kluczowe znaczenie ma bowiem data zawarcia umowy kredytowej, a nie moment wejścia w życie nowych przepisów. Zmiana ustawy nie może w „magiczny” sposób uzdrowić wadliwych umów kredytowych zawartych w przeszłości.
Mało kto o tym wie, że można odzyskać nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych ze swojego zadłużenia. Chodzi o sankcję kredytu darmowego, czyli wciąż mało znane narzędzie prawne, które pozwala odzyskać pieniądze z kredytu. Ile to kosztuje? Jakie warunki trzeba spełnić? Oto szczegóły.
Ustawa o kredycie konsumenckim wprowadza istotne wyzwania dla banków, które muszą dostosować procesy kredytowe, marketingowe i ubezpieczeniowe do nowych wymogów. Z jednej strony zmiany zwiększają ochronę konsumentów i przejrzystość rynku, z drugiej jednak skutkują większymi kosztami operacyjnymi, koniecznością zatrudnienia dodatkowego personelu, wydłużeniem procesów decyzyjnych oraz zwiększeniem ryzyka prawnego.
Wiele osób długo czekało na nowe regulacje w zakresie kredytu konsumenckiego. Wprawdzie póki co jest to projekt, ale ustawa jest tym samym coraz bliżej. Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim (nr UC82, dalej jako: projekt), który stanowi kompleksową odpowiedź na wymogi wynikające z unijnej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE). Analizujemy co się zmieni i jaki będzie to miało wpływ na sytuację kredytobiorców.
W dniu 7 lipca 2025 r. na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim przygotowany przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nowe przepisy maja wdrożyć do polskiego prawa przepisy dwóch unijnych dyrektyw. Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2225 z 18 października 2023 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 2008/48/WE, zwanej dalej „dyrektywą 2023/2225”, oraz przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2673 z 22 listopada 2023 r. zmieniającej dyrektywę 2011/83/UE w odniesieniu do umów o usługi finansowe zawieranych na odległość oraz uchylającej dyrektywę 2002/65/WE, zwanej dalej „dyrektywą 2023/2673”. Nowa ustawa o kredycie konsumenckim ma zostać uchwalona jeszcze w 2025 roku, a jej przepisy mają być stosowane najpóźniej od 20 listopada 2026 r.
Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wydał 23 stycznia 2025 r. ważny wyrok w sprawie kredytów konsumenckich. TSUE uznał, że konsument powinien mieć możliwość samodzielnie sprawdzić, czy rzeczywista roczna stopa oprocentowania (tzw. RRSO) jego kredytu, została prawidłowo obliczona. W ocenie adwokat Karoliny Pilawskiej z Pilawska Zorski Adwokaci ten wyrok TSUEmoże wpłynąć na setki tysięcy spraw sądowych w Polsce.
Otrzymanie zaliczki na poczet dostawy towarów lub świadczenia usług wiąże się zasadniczo z powstaniem obowiązku podatkowego w podatku od towarów i usług. Rezygnacja z transakcji, skutkująca zwrotem zaliczki i wystawieniem faktury korygującej, umożliwia sprzedawcy obniżenie kwoty podatku należnego. Nabywca jest z kolei obowiązany do odpowiedniej korekty odliczonego wcześniej podatku naliczonego. Jak jednak postąpić w sytuacji, gdy kontrahenci odstępują wprawdzie od zawartej umowy, lecz zaliczka zostaje zwrócona znacznie później lub jej zwrot w ogóle nie następuje. Transakcja nie dochodzi ostatecznie do skutku. Nie ma jednak również zwrotu zaliczki, a to jej wpłata generowała powstanie obowiązku podatkowego.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał 13 lutego 2025 r. wyrok w polskiej sprawie C-472/23 dotyczącej sankcji kredytu darmowego (SKD), który może mieć dalekosiężne skutki dla rynku kredytów i pożyczek gotówkowych w Polsce. Orzeczenie to precyzuje warunki, na jakich konsument może dochodzić swoich praw w przypadku naruszeń obowiązków informacyjnych przez banki i instytucje finansowe.
Pierwszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie sankcji kredytu darmowego w sprawie polskiej już zapadł 13 lutego 2025 r. Na pewno czekają nas kolejne orzeczenia TSUE w tej sprawie, a także naszego polskiego Sądu Najwyższego. Bowiem do tych dwóch sądów są kierowane coraz częściej pytania polskich sądów dot. kredytów konsumenckich.
Kara za odstąpienie od umowy przyrzeczonej nie podlega opodatkowaniu VAT, ponieważ nie stanowi sama w sobie usługi, taki wniosek płynie z wyroku z 24 lutego 2021 r. WSA w Warszawie (sygn. III SA/Wa 1107/20), którego stanowisko zostało podtrzymane w wyroku NSA z 30 stycznia 2025 r. (sygn. I FSK 1377/21).
Jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy świadkami masowej rezygnacji banków z używania wskaźnika referencyjnego WIBOR jako podstawy do określania oprocentowania w umowach kredytów o zmiennym oprocentowaniu. Banki najprawdopodobniej uznały, że bezpieczniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie stopy referencyjnej NBP jako podstawy określania oprocentowania w nowych umowach kredytów konsumenckich.
Banki mogą zmierzyć się z poważnymi konsekwencjami, jeśli Trybunał Sprawiedliwości UE uzna ich praktykę przedstawiania zasad przedterminowej spłaty pożyczek konsumenckich za niezgodną z unijnymi przepisami. Kredytobiorcy, których banki mogą być objęte sankcjami kredytu darmowego (SKD), mają szansę na odzyskanie nadpłaconych odsetek a także innych kosztów kredytu takich jak prowizja.
Na początku marca 2024 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał ważny wyrok dotyczący skutków błędnie wyliczonego przez bank RRSO kredytu konsumenckiego. Wyrok TSUE potwierdza, że zaniżenie poziomu RRSO skutkuje sankcją kredytu darmowego. Niebawem przekonamy się, jak polskie sądy zrozumieją tezy i argumentację tego wyroku.
Jeśli przedsiębiorca oferuje bezpłatny okres próbny, który po zakończeniu automatycznie przekształca się w abonament płatny, musi poinformować klienta o jego prawie do odstąpienia od umowy w sposób jasny, zrozumiały i dokładny. W przeciwnym razie zamiast 14 dni konsument będzie miał aż 12 miesięcy na odstąpienie od umowy.
Krajowa Informacja Skarbowa (KIS) wyjaśniła, że podatnicy, którzy odstąpili od umowy o prowadzenie Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), nie powinni być obciążani podatkiem dochodowym od wpłaconych środków. Organ odwołał się do ustawy o prawach konsumenta, która stanowi, że odstąpienie od umowy na odległość powoduje, że umowa ta jest uznawana za niezawartą.
Krajowa Informacja Skarbowa (KIS) wyjaśniła, że z uwagi na to, że spółka zamierza odstąpić od przedwstępnej umowy sprzedaży, nie dojdzie do czynności opodatkowanej i w związku z brakiem bezpośredniego związku między otrzymaniem zaliczki a czynnością opodatkowaną, dojdzie do zmiany prawa do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony VAT. Z uwagi na to, spółka powinna dokonać korekty podatku za okres, w którym nastąpi odstąpienie od przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości, a nie w momencie zwrotu zaliczki.
Wykonanie przysługującego konsumentowi prawa do odstąpienia od abonamentu zamówionego na odległość, początkowo bezpłatnego i podlegającego automatycznemu przedłużeniu, jest gwarantowane tylko jeden raz. Odmiennie rzecz się ma, jeżeli konsument nie został dostatecznie poinformowany o łącznym koszcie abonamentu.
REKLAMA