Dziecko, które pada ofiarą przemocy w rodzinie po godzinach pracy OPS, nie może liczyć na pracownika socjalnego

REKLAMA
REKLAMA
Dziecko doznaje przemocy w rodzinie w piątek wieczorem. Policja interweniuje – ale pracownik socjalny nie odbiera telefonu, bo OPS jest już zamknięty do poniedziałku. W efekcie mały pokrzywdzony nie może zostać umieszczony u babci czy wujostwa. Trafia do placówki interwencyjnej. Takie sytuacje – jak wynika z ustaleń RPO – nie są w Polsce wyjątkiem. Pełnomocnik Rządu ds. Równości uznała je za niedopuszczalne i zaapelowała o pilne zmiany w organizacji pracy OPS.
- O tym przeczytasz poniżej:
- Co mówi prawo o interwencji w sytuacji gdy dziecko wymaga pomocy?
- Co się dzieje w praktyce z dzieckiem, gdy potrzebuje pomocy pracownika socjalnego?
- Dziecko trafia do placówki zamiast do dziadków, bo brakuje pracownika socjalnego
- Policja: nie mamy nawet fotelików i pojazdów, żeby przewieźć dziecko. Musi jechać radiowozem jak jakiś przestępca
- Rząd reaguje: to niedopuszczalne, dziecko musi otrzymać pomoc o każdej porze od pracownika socjalnego
- Konkretne rekomendacje dla samorządów - muszą zadbać o dostępność pracowników socjalnych całodobowo
- Skala zjawiska - jak wiele dzieci nie dostaje pomocy socjalnej ze względu na porę lub dni wolne pracowników OPS?
- Czy pracownicy socjalni OPS-ów będą dostępni całodobowo dla dzieci?
- Interwencje pracowników socjalnych OPS w sprawach dzieci - pytania i odpowiedzi (FAQ)
O tym przeczytasz poniżej:
- Poza godzinami pracy ośrodków pomocy społecznej pracownicy socjalni w wielu miejscach nie biorą udziału w interwencyjnym odbiorze dziecka – ofiary przemocy domowej
- W efekcie dziecko po godzinach urzędowania OPS może trafić najczęściej tylko do placówki interwencyjnej, a nie do najbliższej rodziny (np. dziadków czy wujostwa)
- Pełnomocnik Rządu ds. Równości Katarzyna Kotula uznała te praktyki za niedopuszczalne i wystąpiła do wojewódzkich koordynatorów rządowego programu przeciwdziałania przemocy
- Rekomendowane rozwiązania to zmianowa praca OPS lub dyżury domowe pracowników socjalnych z użyciem urządzeń teleinformatycznych
Co mówi prawo o interwencji w sytuacji gdy dziecko wymaga pomocy?
Kluczowy jest art. 12a ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej. Przepis stanowi, że w razie zagrożenia życia lub zdrowia dziecka związku z przemocą domową pracownik socjalny zapewnia mu ochronę przez umieszczenie u niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej – dającej gwarancję bezpieczeństwa i opieki. Dopiero gdy takiej opcji nie ma – dziecko trafia do rodziny zastępczej, rodzinnego domu dziecka lub instytucjonalnej pieczy zastępczej.
REKLAMA
REKLAMA
Ustawa wymaga też, by decyzja o odbiorze była podejmowana wspólnie przez trzy służby:
- pracownika socjalnego,
- funkcjonariusza Policji,
- lekarza, ratownika medycznego lub pielęgniarki.
Ten potrójny mechanizm zabezpieczający – jak podkreśla Pełnomocnik Rządu ds. Równości – ma zapewnić interdyscyplinarną, wszechstronną ocenę sytuacji dziecka.
Co się dzieje w praktyce z dzieckiem, gdy potrzebuje pomocy pracownika socjalnego?
RPO przeanalizował sprawę na wniosek Prezesa Sądu Rejonowego w Chodzieży. Skierował pytania do czterech wybranych sądów okręgowych oraz do Komendanta Głównego Policji. Wnioski są niepokojące.
Problemy z realizacją procedury zgłosili prezesi kilku sądów rejonowych – m.in. w Chodzieży, Kartuzach, Kościerzynie, Stargardzie Gdańskim, Wejherowie i Sokółce. Najczęściej wskazywany problem to brak dyżurów pracowników socjalnych poza godzinami urzędowania OPS i odmowa udziału w procedurze umieszczenia dziecka u osoby najbliższej.
REKLAMA
Skrajny przykład podał Prezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. Wskazał, że w większości podległych mu obszarów pracownicy socjalni w zasadzie nie uczestniczą w procedurze po godzinach pracy. Wyjątkiem są Gorzów Wielkopolski (zespół interwencyjny do godz. 20:00) i Kostrzyn nad Odrą (całodobowo). Pozytywnym przykładem są też Gliwice, gdzie pracownicy OPS pracują w trybie dyżurowym. To jednak nie jest standardem.
Dziecko trafia do placówki zamiast do dziadków, bo brakuje pracownika socjalnego
Konsekwencja braku pracownika socjalnego jest bardzo konkretna. Policja, działając bez niego, nie ma prawnej możliwości umieszczenia dziecka u osoby najbliższej – bo to uprawnienie wynikające wyłącznie z art. 12a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy. Jedyna opcja to placówka opiekuńczo-wychowawcza o charakterze interwencyjnym (na podstawie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej).
RPO ujmuje to wprost:
"W przypadku ujawnienia zagrożenia życia lub zdrowia dziecka w związku z przemocą domową sytuacja dziecka jest zależna od pory ujawnienia przemocy – po godzinach pracy pracowników socjalnych dziecko może zostać umieszczone jedynie w placówce."
Tymczasem możliwość umieszczenia u babci, dziadka czy wujostwa ogranicza traumę dziecka i minimalizuje stres związany ze zmianą środowiska.
Policja: nie mamy nawet fotelików i pojazdów, żeby przewieźć dziecko. Musi jechać radiowozem jak jakiś przestępca
Komendant Główny Policji, odpowiadając na wystąpienie RPO, potwierdził skalę problemu. Przyznał, że policyjne interwencje bez pracowników socjalnych mają miejsce w całym kraju, głównie wieczorami, nocą i w dni wolne.
Powołał się na art. 72 Konstytucji RP (ochrona praw dziecka) jako podstawę samodzielnego działania funkcjonariuszy. Wskazał, że wiele gmin próbowało wprowadzić zmianowość lub dyżury pracowników socjalnych, ale w większości przypadków spotykało się z odmową.
Zwrócił też uwagę na kwestię techniczną: Policja nie ma pojazdów przystosowanych do przewozu dzieci ani fotelików samochodowych. Używanie zwykłych radiowozów do przewozu małoletnich może narazić ich na dodatkową traumę – a w razie kolizji na uszczerbek na zdrowiu.
Rząd reaguje: to niedopuszczalne, dziecko musi otrzymać pomoc o każdej porze od pracownika socjalnego
Sprawa trafiła ostatecznie do Pełnomocnik Rządu ds. Równości Katarzyny Kotuli. W odpowiedzi na wystąpienie RPO z 30 lipca 2026 r. wskazała jednoznacznie:
"Dla mnie, jako Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równości, niedopuszczalna jest zgoda na stosowanie przytoczonych w wystąpieniu praktyk."
Podkreśliła, że przesłanka czasowa – czyli koniec godzin pracy OPS – nie może usprawiedliwiać odstępowania od ustawowych procedur. "Bezpieczeństwo dziecka nie może być warunkowane godzinami pracy urzędu" - dodaje.
Konkretne rekomendacje dla samorządów - muszą zadbać o dostępność pracowników socjalnych całodobowo
W piśmie do wojewódzkich koordynatorów rządowego programu przeciwdziałania przemocy domowej z 2 lipca 2026 r. Pełnomocnik wskazała dwa konkretne rozwiązania, które mogą wprowadzić gminy:
- Zmianowy tryb pracy w ośrodkach pomocy społecznej – tak by zapewnić ciągłość funkcjonowania.
- Dyżury domowe pracowników socjalnych z użyciem urządzeń teleinformatycznych – pracownik socjalny w nagłych przypadkach pozostaje w kontakcie z Policją i służbami medycznymi, gotowy do wspólnej realizacji zadania.
Katarzyna Kotula przypomniała też, że do pracowników socjalnych stosuje się przepisy ustawy o pracownikach samorządowych. Zgodnie z art. 42 ust. 2 tej ustawy, jeśli wymagają tego potrzeby jednostki, na polecenie przełożonego pracownik może wykonywać pracę w godzinach nadliczbowych – także w porze nocnej, w niedziele i święta.
Skala zjawiska - jak wiele dzieci nie dostaje pomocy socjalnej ze względu na porę lub dni wolne pracowników OPS?
Choć problem ma poważny wymiar systemowy, dane pokazują, że interwencji z art. 12a ustawy nie ma na szczęście w ilościach masowych. To jednak wciąż są liczby znacznie ponad tysiąc rocznie. Departament ds. Równego Traktowania podał:
- w 2023 r. zabezpieczono na podstawie art. 12a 1 663 dzieci,
- w 2024 r. (dane niepełne) – 1 865 dzieci.
Jak podkreśla Pełnomocnik: "W skali kraju nie są to dane nastręczające trudności oraz uniemożliwiające realizację tego zadania przez pracowników socjalnych". Innymi słowy – gminy stać na to, by zorganizować dyżury.
Czy pracownicy socjalni OPS-ów będą dostępni całodobowo dla dzieci?
Sprawa jest w toku. RPO poddał pod rozwagę Ministra Sprawiedliwości zainicjowanie zmian w przepisach, tak by interwencje odbywały się bez wątpliwości co do ich legalności. Ewentualnie – wprowadzenie zmian organizacyjnych.
Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało sprawę do KPRM, skąd trafiła do Departamentu ds. Równego Traktowania. Ten – jak widać z pisma z 30 lipca 2026 r. – uznał praktyki za niedopuszczalne i zaapelował do wojewódzkich koordynatorów o działanie.
Dla samorządów oznacza to jasny sygnał: rząd oczekuje wprowadzenia dyżurów lub zmianowej pracy w OPS. Dla rodzin – że po ewentualnej interwencji dziecko trafi tam, gdzie powinno: do najbliższych, którzy dają gwarancję bezpieczeństwa.
Interwencje pracowników socjalnych OPS w sprawach dzieci - pytania i odpowiedzi (FAQ)
Co mówi art. 12a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej w kwestii dzieci i dlaczego jest ważny?
Nakazuje, by w razie zagrożenia życia lub zdrowia dziecka pracownik socjalny umieścił je u niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej. Decyzja musi być podjęta wspólnie z policjantem oraz przedstawicielem służb medycznych.
Dlaczego dziecko trafia do placówki, a nie do dziadków?
Bo tylko procedura z art. 12a daje możliwość umieszczenia u osoby najbliższej. Policja bez pracownika socjalnego może działać jedynie na podstawie przepisów o pieczy zastępczej – a te przewidują wyłącznie placówkę interwencyjną.
Czy pracownik socjalny musi pełnić dyżur?
Przepisy prawa nie nakładają wprost takiego obowiązku. Ale zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych może być zobowiązany do pracy w godzinach nadliczbowych, także w nocy i w weekendy. Może także pełnić dyżur telefoniczny i reagować w razie potrzeby na konkretne wezwanie.
Ile dzieci rocznie jest zabezpieczanych w tej procedurze i jaka jest skala problemu?
W 2023 r. – 1 663 dzieci. W 2024 r. (dane wstępne) – 1 865 dzieci.
Kto powinien wprowadzić dyżury w OPS lub pracę zmianową?
Samorządy i ich jednostki organizcyjne – w drodze aktów prawa miejscowego i zapisów w umowach o pracę pracowników oraz regulaminach.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



