REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
30 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wyrok w polskiej sprawie C-246/25 Hańczynek, który może mieć istotne znaczenie dla tysięcy konsumentów posiadających kredyty przewalutowane z PLN na CHF na podstawie aneksów do umów. To segment sporów bankowych, który dotychczas pozostawał w cieniu klasycznych spraw frankowych, choć skala problemu jest realna. Jako pełnomocnik kredytobiorczyni w tej sprawie obserwuję, że rozstrzygnięcie może wykraczać daleko poza indywidualny interes stron. Trybunał odpowie bowiem na pytanie fundamentalne: jakie skutki prawne powinno wywoływać stwierdzenie abuzywności postanowień zawartych nie w samej umowie kredytu, lecz w późniejszym aneksie, który całkowicie zmienił jej charakter.
Rada Polityki Pieniężnej raczej w kwietniu nie obniży po raz kolejny stóp procentowych. To oznacza, że oprocentowanie kredytów nie spadnie. Co gorsza przez wojnę w Iranie inflacja wróciła do trendu wzrostowego a ekonomiści ostrzegają, że grozi nam powtórka czasów Covid-19.
Usługa Firma w aplikacji mObywatel przeznaczona jest dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą. Usługa umożliwia założenie firmy w kilka minut bez wizyty w urzędzie. Wystarczy wypełnić wniosek w aplikacji, podpisać go cyfrowo i wysłać do CEIDG bezpośrednio z telefonu.
Choć dobre zdrowie jest kluczem do efektywnego prowadzenia przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej, nie oznacza to, że koszty jego odzyskania można kwalifikować jako koszty uzyskania przychodów. Zdrowie to nadal sprawa osobista.
REKLAMA
W dniu 23 kwietnia 2026 roku w sprawie o sygn. akt C-744/24 TSUE wydał wyrok, w którym zakwestionował praktykę naliczania odsetek od kosztów kredytu, jeżeli nie są one faktycznie wypłacone konsumentowi. Wyrok Trybunału może budzić zaskoczenie. Wcześniej, m.in. w sprawie C 472/23, TSUE nie odniósł się krytycznie do utrwalonej praktyki kredytodawców polegającej na naliczaniu odsetek od środków przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu, takich jak prowizje czy składki ubezpieczeniowe, mimo że sąd odsyłający zgłaszał w tym zakresie wątpliwości. Postawienie tezy o braku możliwości pobierania odsetek od prowizji i ubezpieczeń budzi zdziwienie, wobec dalszych twierdzeń Trybunału.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał ważny wyrok w sprawie C-744/24 dotyczący kredytów konsumenckich. Sprawa dotyczyła sytuacji, w której bank naliczał odsetki nie tylko od kwoty faktycznie wypłaconej klientowi, ale również od części przeznaczonej na pokrycie innych kosztów kredytem, w tym przypadku przeznaczonych na pokrycie związanego z tym kredytem ubezpieczenia . TSUE uznał, że taka praktyka jest niedopuszczalna.
Aplikacja, którą masz już w telefonie, właśnie zyskała funkcję, której brakowało przedsiębiorczym Polakom. Teraz można przez nią zrobić coś, co dotąd było możliwe przy komputerze. Ale czy trzeba za to zapłacić?
Podatnik odziedziczył kawalerkę, skorzystał z ulgi mieszkaniowej, a teraz musi ją sprzedać i kupić większe lokum? Przepisy są tu bezlitosne: środki ze sprzedaży muszą trafić w całości na zakup nowej nieruchomości: przeznaczenie choćby ich części na spłatę kredytu pozbawia prawa do ulgi.
REKLAMA
W marcu zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi gwałtownie wzrosło – ponad 63 tys. osób złożyło wnioski, co oznacza skok o 72 proc. rok do roku i najwyższy wynik od 2008 r. Za tym ruchem stoją rosnące obawy o zaostrzenie warunków finansowania w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej po raz kolejny potwierdził, że umorzenie kredytu hipotecznego zaciągniętego we frankach szwajcarskich na cele mieszkaniowe może być objęte zaniechaniem poboru podatku dochodowego. Podatnik nie musi wykazywać takiego przychodu w zeznaniu rocznym ani płacić PIT od umorzonej kwoty, o ile spełni warunki określone w rozporządzeniu Ministra Finansów.
W czasach, gdy tempo zmian technologicznych i rynkowych rośnie z roku na rok, rozwój kompetencji staje się koniecznością. Dla wielu przedsiębiorców dobrą wiadomością jest fakt, że w 2026 roku dostępne są liczne programy finansowania szkoleń, kursów i usług rozwojowych, które mogą znacząco obniżyć koszty inwestycji w kompetencje zespołu. Jednym z najważniejszych źródeł wsparcia pozostaje Krajowy Fundusz Szkoleniowy (KFS), ale przedsiębiorcy mogą również korzystać z projektów realizowanych w ramach Podmiotowego Systemu Finansowania powiązanego z Bazą Usług Rozwojowych (BUR). Oba mechanizmy umożliwiają uzyskanie wysokiego poziomu dofinansowania – często sięgającego nawet 90 lub 100 procent kosztów szkolenia.
Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do firmowej codzienności. Już nie tylko wspiera pisanie tekstów czy analizę danych, ale realnie usprawnia obieg dokumentów i całe procesy biznesowe. Narzędzia takie jak np. AMODIT Copilot, AskAI i AI OCR pomagają automatyzować zadania w finansach, HR, prawie, zakupach i IT, odciążając zespoły i przyspieszając pracę organizacji.
Rada Polityki Pieniężnej na zakończonym 9 kwietnia 2026 r. dwudniowym posiedzeniu zdecydowała się utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Stopa referencyjna wynosi nadal 3,75 proc. Koszt kredytów poszedł jednak w górę przez notowania WIBOR. „Rynek wycenia niepewność spowodowaną wojną USA i Izraela przeciw Iranowi” – ocenia Tomasz Bujański z ANG Odpowiedzialne Finanse.
Od około 2 lat obserwujemy wzrost zainteresowania tematem sankcji kredytu darmowego, zarówno na salach sądowych jak i w przestrzeni publicznej. Obecnie obserwowany wzmożony wzrost zainteresowania tematem sankcji kredytu darmowego (SKD) może dziwić, zważywszy, że taka instytucja w prawie krajowym została wprowadzona już w 2002 r., wraz z wejściem w życie Ustawy o kredycie konsumenckim z 20 lipca 2001 r. (obowiązującej do 18 grudnia 2011 r., kiedy to została zastąpiona przez obecnie obowiązującą Ustawę o kredycie konsumenckim z dnia 12 maja 2011 r.). Przez przeszło 20 lat obowiązywania przepisów o SKD instytucja ta nie wzbudzała większych kontrowersji i nie była podstawą do formułowania masowych powództw wytaczanych przez konsumentów przeciwko instytucjom finansowym. Zarówno więc rynek finansowy jak i wielu sądowych praktyków jest zaskoczonych, że dyskusja na temat interpretacji przepisów obowiązujących w różnych wersjach od przeszło dwóch dekad toczona jest na szeroką skalę dopiero obecnie.
Choć polskie firmy rozwijają się i zdobywają kolejne rynki, coraz częściej w tle pojawiają się nowe wyzwania, takie jak ryzyko związane z wojną za wschodnią granicą, rosnące zagrożenia cyberatakami, możliwość przerw w dostawie energii czy inne nieprzewidziane kryzysy. Trudności sprawiają, że prowadzenie biznesu wymaga dziś większej czujności. Niepewność bywa przytłaczająca, ale zamiast ulegać lękowi, warto zadać sobie pytanie: czy można przygotować firmę na trudne scenariusze i jak to zrobić w praktyce?
Niniejszy artykuł stanowi polemikę z artykułem autorstwa Macieja Rudke, dziennikarza Business Insider Polska, pt. „Chciał darmowego kredytu, dostał słony rachunek. Historia, która daje do myślenia”. Tekst ten wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą sankcji kredytu darmowego, jednak – w mojej ocenie – przedstawia obraz niepełny, oparty na wybranych przykładach i uproszczonych wnioskach. W szczególności eksponuje jednostkowy przypadek przegranej sprawy, który nie oddaje ani rzeczywistej dynamiki rynku, ani rzeczywistej skali zjawiska. Celem niniejszego opracowania jest uzupełnienie tej narracji o dane, kontekst oraz perspektywę praktyczną, wynikającą z obserwacji rynku i analizy liczbowej sporów dotyczących sankcji kredytu darmowego.
Spór o WIBOR nie jest sporem o samą nazwę wskaźnika i jego legalność. Jest sporem o coś znacznie poważniejszego: czy konsument, podpisując wieloletnią umowę kredytową, rzeczywiście otrzymał prawdziwy, pełny i zrozumiały obraz mechanizmu, który miał decydować o cenie jego kredytu. I to pytanie wciąż pozostaje otwarte - pisze Krzysztof Szymański.
Rynek sankcji kredytu darmowego stoi dziś u progu przełomu. To, co obecnie widać w statystykach, może być jedynie wstępem do znacznie większej fali sporów, która ujawni się po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jeśli oczywiście dojdzie do rozstrzygnięcia - pisze Krzysztof Szymański.
Wynajem nieruchomości, które nie należą do majątku przedsiębiorstwa, a do prywatnego majątku osoby prowadzącej działalność gospodarczą - czy w takim przypadku można korzystać ze zwolnienia z tytułu VAT?
W swoim czwartkowym orędziu prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. W odpowiedzi premier Donald Tusk stwierdził, że brak podpisu jest poważnym utrudnieniem w realizacji programu modernizacji polskiej armii. Zapowiedział także, że mimo weta rząd będzie kontynuował działania na rzecz realizacji programu SAFE.
Pod koniec maja mija termin wdrożenia przepisów unijnej dyrektywy budynkowej (EPBD). W jej ramach wprowadzone zostaną między innymi nowe klasy energetyczne budynków. Nowa forma oznaczeń będzie obowiązywać zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Jak wpłynie to na sytuację kupujących? Na co powinny zwrócić uwagę osoby rozpoczynające budowę domu? Sprawę komentują Joanna Komoszewska i Patryk Nowak z ANG Odpowiedzialne Finanse.
W sporach dotyczących kredytów konsumenckich coraz częściej pojawia się problem wykraczający poza samą wysokość zobowiązania kredytowego. Chodzi o konsekwencje zastosowania tzw. sankcji kredytu darmowego (SKD) dla prawa banku do przetwarzania danych kredytobiorcy w Biurze Informacji Kredytowej (BIK) bez jego zgody. W praktyce coraz więcej spraw pokazuje, że zastosowanie sankcji kredytu darmowego może podważyć podstawę prawną dalszego przetwarzania danych kredytobiorcy po wygaśnięciu zobowiązania. Szczególnie dotyczy to sytuacji, gdy bank uzasadnia przetwarzanie danych wystąpieniem opóźnienia w spłacie kredytu przekraczającego 60 dni.
Na posiedzeniu w dniach 3-4 marca 2026 r. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła (ze skutkiem od 5 marca 2026 r.) stopy procentowe NBP o 0,25 punktu proc. do 3,75 proc. O ile spadnie rada kredytu hipotecznego?
Dyskusja o kredytach opartych na WIBOR dopiero się rozpoczyna. Jej wynik będzie zależał nie od prostego podziału na „stare” i „nowe” umowy, lecz od szczegółowej analizy konkretnych postanowień umownych oraz standardów informacyjnych stosowanych przez banki.
Outsourcing procesów biznesowych przestał być narzędziem jedynie dużych korporacji. Coraz częściej sięgają po niego firmy średnie i rosnące, które widzą w nim sposób na skalowanie działalności, uporządkowanie obszarów back office i ograniczenie ryzyk operacyjnych. W Polsce ten trend widać bardzo wyraźnie – sektor nowoczesnych usług biznesowych (w tym centrów BPO) należy dziś do najszybciej rosnących gałęzi gospodarki i zatrudnia już kilkaset tysięcy specjalistów, obsługujących procesy dla firm z całego świata. Coraz większa część tych usług to nie proste zadania administracyjne, ale pełne przejęcie złożonych procesów back office od średnich i rosnących firm, które chcą skalować się szybciej i bezpieczniej. Nie każda organizacja jest jednak gotowa na taki krok. Jest kilka sygnałów, które pojawiają się zanim jeszcze zapadnie decyzja o outsourcingu, i to one najczęściej wskazują, że firma jest na odpowiednim etapie do zmiany
Wrocławski ZUS organizuje darmowe szkolenia dla prowadzących działalność gospodarczą. Odbędą się w marcu 2026 r. Dotyczą stażowego i ulg. Będzie również bezpłatny dyżur telefoniczny.
Jak krok po kroku freelancer może rozliczyć PIT w 2026 r. (zlecenie, działalność nierejestrowana, działalność gospodarcza)? Jak można obniżyć podatek? Do kiedy należy rozliczyć PIT?
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 (PKO BP) natychmiast stał się podstawą przekazu sektora bankowego: „WIBOR jest legalny”, „sądy nie mogą badać wskaźnika”, „spór został zamknięty”. Tymczasem uważna lektura orzeczenia prowadzi do znacznie bardziej ostrożnych wniosków. TSUE analizował bowiem konkretną umowę zawartą w 2019 r., a jego rozważania opierają się na założeniu zgodności WIBOR z rozporządzeniem BMR. W tym miejscu pojawia się jednak istotna wątpliwość: czy Trybunał oraz sąd krajowy poprawnie uchwycili chronologię procesu objęcia WIBOR pełnym nadzorem licencyjnym?
W dniu 12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął sprawę C-471/24, wszczętą na skutek pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Postępowanie dotyczyło oceny klauzuli zmiennego oprocentowania kredytu hipotecznego, której konstrukcja odwoływała się do wskaźnika WIBOR.
Zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce ma być prostsze i w pełni elektroniczne. Sejm przyjął nowelizację przepisów o CEIDG, która wprowadza jedno cyfrowe okienko oraz stopniową likwidację papierowych wniosków.
W dniu 12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie dotyczącej stosowania wskaźnika WIBOR w umowach kredytowych. Sędziowie TSUE potwierdzili, że sądy w sprawach konsumenckich nie mogą badać prawidłowości wyznaczania WIBOR-u. Banki prawidłowo informowały klientów o wskaźniku referencyjnym – zgodnie z prawem krajowym i unijnym.
Ciągła obserwacja sporów frankowych związana z kolejnymi rozstrzygnięciami wydawanymi przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który niejako zainicjował lawiny sporów frankowych w polskich sądach, nadal nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie czy w toku jednego postępowania uda się zamknąć kompleksowe rozliczenie stron uznanej za nieważną umowy, na czym tak naprawdę najbardziej zależy każdej ze stron postępowania.
Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 stanowi jedno z najważniejszych rozstrzygnięć dla posiadaczy kredytów złotowych ze zmiennym oprocentowaniem opartym o wskaźnik WIBOR. Potwierdza on bowiem wprost, że postanowienia umów kredytowych tworzące mechanizm oprocentowania w oparciu o wskaźnik referencyjny podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności. Dla setek tysięcy kredytobiorców w Polsce oznacza to realne wzmocnienie ich pozycji procesowej wobec banków, otwarcie drogi do skuteczniejszego dochodzenia swoich praw oraz wytyczenie pierwszych kierunków dla orzecznictwa krajowego.
W dniu 12 lutego 2026 r., w sprawie o sygn. akt C-471/24 dotyczącej kredytu oprocentowanego stawką WIBOR, TSUE ogłosił wyrok. Potwierdza, że dotychczasowe podejście polskich sądów, które nie widziały podstaw do kwestionowania umów kredytu opartych o wskaźnik WIBOR jest prawidłowe.
W 2025 roku wzrosła liczba zamykanych jednoosobowych działalności gospodarczych. Choć wciąż powstaje więcej nowych firm niż znika, eksperci wskazują na rosnące problemy przedsiębiorców i trudniejsze warunki prowadzenia biznesu. Dane CEIDG pokazują także wyraźne różnice regionalne oraz rosnącą skalę zawieszania działalności, które coraz częściej staje się sposobem na przetrwanie kryzysu.
Od kilku dni w przestrzeni medialnej znów pojawia się znany już schemat: zbliża się orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, więc należy zapowiedzieć „moment przełomowy”, „początek lawiny pozwów” i „historyczne rozstrzygnięcie”, które rzekomo ma wywrócić do góry nogami rynek kredytów w Polsce. Artykuł Karoliny Pilawskiej wpisuje się dokładnie w ten scenariusz. Dlatego czuję się w obowiązku po raz kolejny tę narrację ostudzić.
12 lutego 2026 roku o godz. 9:30 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi wyrok w sprawie C-471/24, czyli pierwszej polskiej sprawie prejudycjalnej dotyczącej kredytu hipotecznego w złotych polskich oprocentowanego stawką WIBOR. Sprawa została skierowana do TSUE przez Sąd Okręgowy w Częstochowie i dotyczy umowy zawartej w 2019 roku z PKO BP S.A. Orzeczenie może mieć przełomowe znaczenie dla całego rynku kredytów hipotecznych w Polsce, ponieważ obecnie funkcjonuje około 2 - 2,5 mln czynnych kredytów mieszkaniowych, z czego zdecydowana większość to kredyty złotowe o zmiennym oprocentowaniu opartym właśnie o WIBOR. Wbrew temu, jak czasem przedstawia się ten temat, stawką nie jest proste pytanie „czy WIBOR można kwestionować w sądzie”, tylko standard ochrony konsumenta: przejrzystość klauzuli, zakres informacji przekazanych klientowi i uczciwy rozkład ryzyka.
W ostatnich latach temat finansowania zakupów z wykorzystaniem kredytów wraca regularnie zarówno wśród konsumentów, jak i ekspertów rynku finansowego. Zmieniające się warunki gospodarcze, poziom stóp procentowych oraz rosnąca świadomość finansowa sprawiają, że coraz więcej osób zastanawia się, czy zaciąganie zobowiązań nadal ma sens i w jakich sytuacjach może być realnym wsparciem domowego budżetu.
Firmy najchętniej ubezpieczają majątek trwały. Często zapominają natomiast o ochronie należności z tytułu dostaw i usług. Tymczasem to niewypłacalność kluczowego kontrahenta, czy po prostu oszustwo mogą spowodować największe problemy.
W debacie publicznej dotyczącej wskaźnika WIBOR coraz częściej pojawia się argument uspokajający: skoro Najwyższa Izba Kontroli, Komisja Nadzoru Finansowego ani Narodowy Bank Polski nie stwierdziły formalnie manipulacji stawką WIBOR, to nie ma podstaw, by kwestionować jego wiarygodność. To jednak rozumowanie uproszczone, a w istocie – mylące. Brak stwierdzenia manipulacji nie oznacza automatycznie, że mechanizm ustalania WIBOR był w pełni rynkowy, reprezentatywny i wolny od strukturalnych wad. Wskaźnik referencyjny nie musi być „manipulowany”, aby mógł funkcjonować w sposób systemowo nieadekwatny do realiów rynku, który ma mierzyć.
Stosunek pracy ustaje w ściśle określonych okolicznościach. Nie znajduje się wśród nich zaprzestanie prowadzenia działalności. Sąd Najwyższy po raz kolejny potwierdził, że do rozwiązania stosunku pracy nie może dojść w sposób dorozumiany.
Kiedy w obronie WIBOR staje Związek Banków Polskich, zawsze wiadomo, jak będzie wyglądała linia narracji. Dużo słów o „porządku prawnym”, „nadzorze”, „regulacjach unijnych” i „konieczności oddzielenia publicystyki od prawa”. Mało – albo wcale – o tym, czy ten wskaźnik rzeczywiście jeszcze cokolwiek mierzy. Tak jest i tym razem, w polemice ZBP z artykułem opublikowanym na łamach Infor.pl, autorstwa radcy prawnego Łukasza Hirsza. ZBP zarzuca autorowi brak metodologicznego porządku, mieszanie ocen prawnych z ekonomicznymi i budowanie narracji publicystycznej zamiast analizy prawnej. Problem polega na tym, że to właśnie ZBP próbuje przykryć realny problem publicystyką o „legalności”.
Argumentacja przedstawiona przez Krzysztofa Szymańskiego w artykule pt. „Istnieją realne podstawy do kwestionowania WIBOR-u w umowach kredytowych – i nie są to tylko naruszenia obowiązków informacyjnych”, opublikowanym w portalu infor.pl, opiera się między innymi na dwóch zasadniczych założeniach. Po pierwsze, że objęcie WIBOR rozporządzeniem BMR miało charakter konstytutywny dla jego rzetelności, a po drugie, że z raportu Najwyższej Izby Kontroli można wyprowadzać wnioski o manipulowaniu wskaźnikiem w okresie wcześniejszym. Oba te założenia są nieuprawnione.
Na łamach Inforu ukazał się artykuł autorstwa mec. Łukasza Hirscha pt. „Jak Wibor wpływa na ratę kredytu? Radca prawny objaśnia cały mechanizm.” Z zainteresowaniem zapoznałem się z tą publikacją, ale z większością tez, które przedstawił autor, nie mogę się zgodzić. Uważam bowiem, że znaczna część twierdzeń zamieszczonych w komentowanej publikacji stanowi uproszczenie albo wypaczenie zasad, na jakich wskaźnik referencyjny WIBOR jest wyznaczany. Nie będę odnosił się do wszystkich uwag mec. Hirscha, ale skupię się na tych, które zasługują na kategoryczną polemikę.
Problem klauzul awaryjnych nie jest marginalny ani techniczny. Dotyczy samego rdzenia umowy kredytowej – sposobu ustalania ceny. Brak odniesienia do zaprzestania publikacji WIBOR-u należy traktować jako dowód na to, że mechanizm zmiennego oprocentowania nie został prawidłowo uzgodniony.
W polskiej debacie o WIBOR od miesięcy dominuje jedna wygodna konstrukcja: wskaźnik jest legalny, nadzorowany, kluczowy, a sądy wydały ponad 150 prawomocnych wyroków – więc nie ma o czym rozmawiać. Do tego dochodzi sugestia, że wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. „przywróci racjonalność” i potwierdzi tę linię. Problem polega na tym, że ta opowieść jest w dużej części komunikatem uspokajającym, a nie merytoryczną odpowiedzią na pytania, które w sporach konsumenckich są kluczowe: czy klauzula była przejrzysta, czy klient rozumiał mechanizm ceny, czy ryzyko zostało rzetelnie wyjaśnione i czy konstrukcja umowy nie przerzuca na konsumenta konsekwencji, których nie potrafił oszacować w chwili podpisania umowy. W prawie konsumenckim nie działa zasada „jest nadzór – jest świętość” ani „jest dużo wyroków – jest prawda”. Działa zasada transparentności. A transparentność w sprawach o WIBOR jest dokładnie tym, czego często zabrakło.
Od 1 stycznia 2026 r. Mały ZUS plus (MZ+) jest dostępny na nowych zasadach. Przedsiębiorcy zyskali możliwość skorzystania z nowej puli 36 miesięcy ulgi, niezależnie od tego, czy limit ten był już wykorzystany przed 2026 r.
Zmiany opodatkowania można dokonać tylko do 20 lutego 2026 r. Kiedy to się opłaca na działalności gospodarczej? Oto, co radzi doradca podatkowy i ekspert do spraw finansów.
W polskiej debacie publicznej od miesięcy trwa ożywiona dyskusja wokół wskaźnika WIBOR. Emocje, podsycane często przez narrację części kancelarii prawnych, przesłaniają fundamentalne fakty dotyczące stabilności sektora bankowego i logiki funkcjonowania rynku kapitałowego i samego wskaźnika. Tymczasem dotychczasowa praktyka orzecznicza jest jednoznaczna: zapadło ponad 150 prawomocnych wyroków i w żadnym z nich sądy nie podzieliły zarzutów wobec WIBOR-u. Oczekiwany 12 lutego 2026 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prawdopodobnie potwierdzi tę linię, przywracając racjonalność w debacie publicznej i chroniąc zasadę pewności prawa.
Przedsiębiorcy z sektora MŚP nie porzucają planów rozwojowych, ale na początku 2026 roku wyraźnie stawiają na bezpieczeństwo i przewidywalność. Odczyt Barometru EFL pozostaje powyżej granicy ograniczonego rozwoju, choć nastroje są chłodniejsze niż pod koniec ubiegłego roku.
REKLAMA