REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Alimenciarze mają do spłacenia od blisko 12,9 mld zł do ponad 13,7 mld zł. Średnie zadłużenie z tego tytułu wzrosło do poziomu wynoszącego od przeszło 45,7 tys. do 48,5 tys. zł. W zdecydowanej większości wpisani do rejestrów są mężczyźni, przede wszystkim w wieku 45-54 lat. Z analiz wynika również, że statystyczny dłużnik zalega z płaceniem alimentów średnio ponad 3600 dni, czyli prawie 10 lat. Eksperci komentujący dane alarmują, że przez różnego rodzaju bieżące zawirowania – głównie inflacyjne, problem będzie dalej narastał.
Tylko w perspektywie ostatnich 12 miesięcy średnia wartość zadłużenia nierzetelnych finansowo Polaków wpisanych do bazy ERIF Biura Informacji Gospodarczej wzrosła o blisko dwa tysiące zł – z 16 889 zł w grudniu 2021 r. do 18 845 zł rok później. Wzrost na poziomie 12% wskazuje, że pod względem finansowym miniony rok dał się Polakom we znaki. Dziś na spłatę takiego długu należałoby przeznaczyć niemalże 7 pensji minimalnych.
Plany ustawodawcy w zakresie wprowadzenia tzw. natychmiastowych alimentów wracają regularnie co jakiś czas. Komu jednak miałyby one przysługiwać, w jakiej sytuacji oraz w jakiej wysokości – odpowiadamy w dzisiejszym artykule. Być może regulacje związane z alimentami natychmiastowymi pojawią się jeszcze w 2023 roku w Polsce.
REKLAMA
Międzynarodowy Dzień Mediacji w 2022 r. wypada 20 października. To doskonała okazja, by dowiedzieć się więcej o tym sposobie rozwiązywania sporów.
REKLAMA
Podstawą prawną do obniżenia alimentów jest art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej KRO). Przepis ten stanowi, że w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.
REKLAMA