Zapewne każdy spotkał się z tymi dwiema instytucjami prawa cywilnego, jednakże tylko nieliczni są w stanie wskazać dokładnie jakie cechy różnią, a jakie upodabniają do siebie separację i rozwód w praktyce. Najczęściej nie interesujemy się nimi, jeśli wszystko układa nam się dobrze z naszym mężem albo żoną, ale gdy zaczyna się coś psuć i pojawiają się trudne do przezwyciężenia problemy, w pośpiechu, nieraz pochopnie, podejmujemy decyzję np. o rozwodzie. Czy słusznie? Na to pytanie oczywiście nie będziemy w stanie udzielić odpowiedzi, ale postaramy się Państwu ułatwić podjęcie decyzji przez wyjaśnienie w naszych najbliższych publikacjach, czym charakteryzują się obie te instytucje i co w praktyce różni rozwód od separacji.
Kodeks wykroczeń określa wprost, iż jednym z warunków przypisania odpowiedzialności za czyn jest to, aby sprawca był w pełni poczytalny. W związku z powyższym w razie wątpliwości, co do poczytalności sprawcy jest on poddawany stosownym badaniom. Co do zasady brak poczytalności wyłącza możliwość ponoszenia odpowiedzialności za wykroczenie, należy jednak podkreślić, iż zasada ta nie obowiązuje jeśli sprawca wykroczenia wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.
Z chwilą zawarcia związku małżeńskiego automatycznie powstaje między małżonkami wspólność majątkowa (chyba że przed ślubem podpisali intercyzę). Wszystko, czego dorobią się w trakcie trwania małżeństwa, zarówno wspólnie, jak i samodzielnie - zalicza się do wspólnego majątku. Gdy dochodzi do rozwodu, wspólność majątkowa automatycznie ustaje, a małżonkowie mogą wnosić o podział majątku zgromadzonego w czasie trwania małżeństwa.